Ekspert PZ o teleporadzie: Przestrzegam przed incydentami patologicznymi, które stawiają system w złym świetle

Pacjenci twierdzą, że teleporady nie sprawdzają się podczas pandemii. Są sfrustrowani, że nie mogą dodzwonić się do lekarza rodzinnego. - Są to jednostkowe patologie. Nagłaśnianie ich jest krzywdzące dla lekarzy i pacjentów - powiedziała Medexpressowi ekspert Porozumienia Zielonogórskiego dr Joanna Zabielska-Cieciuch.
Medexpress 2021-02-19 09:40

Dr Joanna Zabielska-Cieciuch:

Teleporady sprawdzają się. Pracuję jako lekarz rodzinny od ponad 20 lat. Teleporada może zastąpić pierwszą część badania lekarskiego, czyli wywiad, badanie podmiotowe. Nigdy nie zastąpi ona badania fizykalnego, które wymaga badania lekarskiego.

Wiele spraw możemy załatwić poprzez rozmowę telefoniczną z pacjentem. Należą do nich: zlecenia badań, omówienie wyników. Są pacjenci którzy 3-4 razy kontaktują się z lekarzem w ciągu tygodnia. Nie zawsze jest potrzebna osobista wizyta.

Nie wszystkie przychodnie działają tak jak powinny. Wiemy, że w niektórych miejscach pacjenci mają problem z dodzwonieniem się do lekarza rodzinnego. W takich sytuacjach pacjent może przyjść do przychodni.

Pacjenci są sfrustrowani, że nie mogą dodzwonić się do lekarza rodzinnego. Uważam, że takich jednostkowych sytuacji nie można przenosić na cały system. Nagłaśnianie ich ich jest krzywdzące dla lekarzy i pacjentów.

Przychodnia, w której pracuję, nigdy nie była zamknięta. Podczas epidemii koronawirusa pacjenci mogli do niej przychodzić. Zastanawiam się, dlaczego myślą, że nie można do nas przyjść, dlaczego twierdzą, że lekarz nie bada pacjenta, tylko udziela porad.

PDF

Zobacz także