Punkt zwrotny w walce koronawirusem?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Komisja Europejska wzywa państwa członkowskie do przyspieszenia realizacji programów szczepień przeciw COVID-19 w całej UE. Chce, by do końca marca zostali zaszczepieni niemal wszyscy seniorzy, a do połowy roku – 70 proc. całej dorosłej populacji.
Medexpress 2021-01-21 08:12

Na czwartek zaplanowano spotkanie przywódców europejskich w sprawie skoordynowanej reakcji na epidemię COVID-19. We wtorek w PE odbyła się debata na temat globalnej strategii szczepień, a po Komisja Europejska w tym samym dniu określiła działania niezbędne do zaostrzenia walki z pandemią.

Komisja wezwała państwa członkowskie do przyspieszenia szczepień. Do marca 2021 r. w całej Unii powinno zostać zaszczepionych co najmniej 80 proc. osób w wieku powyżej 80 lat i 80 proc. pracowników ochrony zdrowia oraz opieki społecznej w każdym państwie członkowskim. Do połowy 2021 r. państwa członkowskie powinny zaszczepić co najmniej 70 proc. całej dorosłej populacji. - Szczepienia są niezbędne, aby wyjść z tego kryzysu. Zapewniliśmy już wystarczającą liczbę szczepionek dla całej populacji Unii Europejskiej. Teraz musimy przyspieszyć dostawy i przyspieszyć szczepienia. Naszym celem jest zaszczepienie 70 proc. naszej dorosłej populacji do lata bieżącego roku. To może być punkt zwrotny w naszej walce z tym wirusem. Jednak zakończymy tę pandemię tylko wtedy, gdy wszyscy na świecie będą mieli dostęp do szczepionek - stwierdziła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Komisja zadeklarowała też współpracę z państwami członkowskimi nad uznawanymi międzynarodowo świadectwami szczepień. Wspólne rozwiązania mają zostać uzgodnione do końca stycznia 2021 r. tak, by mogły być honorowane w całej UE oraz poza nią.

Państwa członkowskie, uważa Komisja Europejska, powinny także zaktualizować swoje strategie testowania tak by uwzględnić nowe mutacje SARS-CoV-2 i rozszerzyć stosowanie szybkich testów na antygenowych. - Państwa członkowskie powinny pilnie zwiększyć sekwencjonowanie genomu do co najmniej 5 proc., a najlepiej do 10 proc. pozytywnych wyników testów . Obecnie wiele państw członkowskich testuje poniżej 1 proc. próbek, co nie jest wystarczające do określenia progresji rozpoznanych wariantów mutacji wirusa lub wykrycia nowych – uważają unijni urzędnicy.

Wcześniej swoją ocenę sytuacji i oczekiwania wobec Brukseli przedstawili europosłowie – podczas debaty, jaka rano we wtorek odbyła się w Parlamencie Europejskim. Zabierający głos w zdecydowanej większości poparli wspólną strategię szczepień przeciw Covid-19, nie zabrakło jednak głosów krytycznych – i to również od tych posłów, którzy pod wspólną strategią podpisywali się obiema rękami.

W trakcie debaty pytano, na przykład, o reakcję KE wobec firm Pifzer i BioNTech, które okresowo zmniejszyły dostawy szczepionek do krajów UE. Posłowie chcieli wiedzieć, czy producent szczepionek nie dostarcza jej przypadkiem do Izraela dla maksymalizacji zysków (bo wiadomo, że Izrael kupił szczepionki nawet dwa razy drożej niż UE). Dopytywali też, w jaki sposób KE zamierza egzekwować wykonanie umowy, tak by szczepionki docierały zgodnie z obiecanym harmonogramem.

Część europosłów, w tym z Polski (Anna Zalewska) skrytykowała działania poszczególnych państw – czyli podpisanie umów z firmami farmaceutycznymi na dostarczenie szczepionek poza unijnym mechanizmem. Padały określenia „skandal” i „porażka europejskiej solidarności”.

W zasadzie wszyscy europarlamentarzyści krytykowali Komisję Europejską za brak przejrzystości. Żądali wręcz większej transparentności warunków zawieranych umów między UE a firmami farmaceutycznymi. - Szczepionki są dobrem publicznym finansowanym z publicznych środków – argumentowali, apelując dostęp do danych. KE umów posłom, bez zgody firm farmaceutycznych, ujawnić jednak nie może. Do tej pory zgodę na to wydała tylko jedna z firm (CureVac), jednak radość europosłów była przedwczesna: ci, którzy chcieli się zapoznać z dokumentem, mogli to zrobić w wyznaczonym gabinecie, mając kilkadziesiąt minut na lekturę kilkuset stron, w dodatku – z zaczernionymi najbardziej istotnymi fragmentami. Nie mogli kopiować ani nawet robić notatek, a tym co przeczytali – nie mogli podzielić się z nikim innym. Obietnica, jaką usłyszeli, że będą mogli się zapoznać z umową zawartą z Pfizerem i BioNTech przyjęli więc bez większego entuzjazmu, wręcz – z ironią.

PDF

Zobacz także