Radziwiłł: Proszę pielęgniarki, żeby wróciły do łóżek swoich ciężko chorych pacjentów

Medexpress

Opublikowano 30 maja 2016, 11:14

Medexpress

Opublikowano 30 maja 2016, 11:14

- Szpital CZD to jeden z najważniejszych szpitali w Polsce o szczególnym charakterze, leczący najciężej chore dzieci. Po raz pierwszy od wielu lat rząd dostrzegł problemy polegające na wielkim zadłużeniu – mówił na konferencji prasowej minister zdrowia. Przypomniał, że po raz pierwszy od 2009 (dotacja 18 mln zł), w styczniu br. CZD dostało pożyczkę w wysokości 100 mln zł.

Minister mówił też, że ostatnie dni były pracowite dla ministra i resortu. - Pomyśleliśmy w pierwszej kolejności o zabezpieczeniu pacjentów. Nie mogliśmy dopuścić, by doszło do zagrożenia, choć jednego z tych dzieci. Duża część wysiłku była skierowana na zabezpieczenie tych dzieci. Żadne dziecko nie zostało poszkodowane. Zapewniliśmy mediatorów, którzy wspierali proces negocjacji. (…) Cały czas bierzemy udział w próbach rozwiązania konfliktu – podkreślił minister. Dodał, że cieniem na pracę CZD rzucają się problemy finansowe. Dług w 2007 r. wyniósł 6768 mln zł, w 2009 – 106 mln zł, a w 2015 już 312 mln zł. - Z całą pewnością obecny rząd nie ma z tym nic wspólnego. Za czasów, kiedy ministrem zdrowia była Ewa Kopacz, Bartosz Arłukowicz i prof. Marian Zembala dług urósł trzykrotnie – podkreślił Radziwiłł. - Wyjątkowo nieprzyzwoicie brzmią ataki posła pediatry Bartosza Arłukowicza, który w 2013 r. zarządził kontrolę CZD, z której wynikło wiele nieprawidłowości i od tamtego czasu nic specjalnego się nie wydarzyło. Dopiero w tym roku nastąpiło pierwsze wsparcie.

Minister podkreślił, że historia konfliktu, którego apogeum obserwujemy w tej chwili nie nastąpiło 17 maja br. tylko w 2014 r. (za czasów ministra Arłukowicza), kiedy pielęgniarki z CZD zgłosiły żądanie 30 proc. podwyżki wynagrodzenia.

Minister dodał, że strajk prowadzony w CZD pogłębia problemy finansowe placówki, a po kilku dniach strajku straty wynoszą kilka mln zł.

- Wszyscy pracownicy medyczni powinni mieć na celu dobro chorych. We wrześniu zostały podpisane przepisy, z których wynika, że wszystkie pielęgniarki w Polsce dostaną podwyżki. W CZD pielęgniarki są w korzystnej sytuacji, jeśli chodzi o realizację rozporządzenia – dodatek został włączony do wynagrodzenia. MZ, NFZ wywiązują się w pełni ze zobowiązania prof. Mariana Zembali. Obie strony powinny być fair - powiedział szef resortu zdrowia.

W trakcie konferencji przestawiono dane dotyczące wynagrodzenia pielęgniarek w CZD. Przeciętne wynagrodzenie pielęgniarki w Polsce wynosi 3800 zł brutto. W CZD 4940 zł brutto. Blisko połowa pielęgniarek w CZD zarabia powyżej 5000 zł. 6 proc. zarabia poniżej 3000 zł (pielęgniarki na okresie próbnym).

Dokonano też audyt czy przestrzegane są normy zatrudnienia w CZD. Audyt wykazał, że w większości przypadków przestrzegane są normy zatrudnienia.

Minister dodał, że nie ma planu rozwiązania CZD. Jednoczenie podkreśli, że placówka nie zostanie oddłużona. Radziwiłł dodał, że minister zdrowia nie chce być likwidatorem Centrum, ale działania, które prowadzą pielęgniarki, nakazują zastanowić się nad przyszłością Instytutu.

- Żeby doszło do porozumienia, dwie strony muszą czuć potrzebę tego porozumienia – powiedział minister.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

pielęgniarki / Konstanty Radziwiłł / czd / strajk
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31