Maciej Krzakowski:

Rak płuca staje się chorobą przewlekłą

Iwona Schymalla

Opublikowano 05 kwietnia 2017, 14:46

Fot. Medexpress TV
Iwona Schymalla

Opublikowano 05 kwietnia 2017, 14:46

Rak płuca jest chyba największym problemem onkologicznym w zakresie zdrowia publicznego w Polsce. Jakie są w tej chwili dane epidemiologiczne?

W tej chwili jest ok. 22 tysięcy zachorowań rocznie. One kształtują się w ten sposób, że wzrasta zachorowalność u kobiet, niestety. Natomiast zachorowalność u mężczyzn utrzymuje się na stałym poziomie tj. liczba bezwzględna zachorowań jest większa, ale wskaźniki standaryzowane zachorowalności utrzymują się od kilku lat na tym samym poziomie, w odróżnieniu od kobiet. I to jest to nieszczęście, dlatego, że rak płuca stał się zabójcą numer jeden wśród kobiet.

Jest to zabójca numer jeden kobiet, ale też najbardziej śmiercionośny w tej chwili nowotwór. I jeszcze jedna sprawa – jego późna wykrywalność. To chyba jest to problem, że nowotwór jest zbyt późno wykrywany? Czy sądzi Pan Profesor, że postęp w medycynie może sprawić, że rak płuca stanie się chorobą przewlekłą?

Wiele nowotworów nosi dziś znamiona chorób przewlekłych co oznacza, że można utrzymywać remisje nawet w zaawansowanym stadium choroby przez wiele lat. W momencie, kiedy dochodzi do progresji my dysponujemy już coraz większymi możliwościami leczenia. Rak płuca w pewnym stopniu staje się taką chorobą, ale jeszcze nią nie jest. To nie jest sytuacja, którą można porównać np. do raka piersi czy raka jelita grubego. Bardzo wiele zależy od wczesnego wykrywania. I myślę, że ważną, jeśli nie najważniejszą sprawą, jest doprowadzenie do tego, byśmy mogli do praktyki wprowadzić badania przesiewowe w kierunku raka płuca. One w tej chwili stanowią problem ze względów finansowych. Należałoby przebadać ogromną rzeszę ludzi, którzy znajdują się w grupie ryzyka, czyli palaczy po przekroczeniu pewnej granicy wieku.

Postęp w medycynie powoduje, że są doskonałe leki i leczymy terapiami skrojonymi na miarę, ale pojawia się oporność. W przypadku raka płuca takie zjawisko też się pojawia. Czy jest dla tych pacjentów jakiś lek?

Tak. Najstarszą metodą leczenia w sensie historycznym jest leczenie anty-EGFR w komórkowym raku płuca. Są inhibitory tyrozynowych kinaz dostępne u nas w programach lekowych, ale po miesiącach czy często nawet latach ich skuteczność się wyczerpuje i pojawia się oporność. Ale już wiadomo co jest jej przyczyną. Jest nią inna mutacja, też w genie EGFR i są leki na to. Mam nadzieję, że jeden z nich będzie dostępny w Polsce. Jest on w tej chwili w fazie negocjacji refundacyjnej. Uważam, że powinien on być refundowany, dlatego że to jest przykład personalizacji obejmującej kontynuację leczenia do i od progresji po to, by uzyskać kolejną remisję.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

leczenie / medycyna personalizowana / nowotwór płuc / Maciej Krzakowski
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31