Ratunkowy dostęp do technologii lekowych to fiasko?

Medexpress

Opublikowano 28 maja 2018, 09:45

Fot. Thinkstock/Getty Images
Medexpress

Opublikowano 28 maja 2018, 09:45

Ratunkowy Dostęp do Technologii Lekowych (RDTL) miał umożliwić chorym awaryjny dostęp do indywidualnie refundowanego leczenia. Brzmi dobrze, ale w teorii.

- Po dziesięciu miesiącach funkcjonowania ustawy o ratunkowym dostępie do technologii lekowych wiemy, że okazała się zupełnym fiaskiem - oceniają pacjenci.

Problemów jest kilka: chorzy nie mogą namówić lekarzy do złożenia wniosków, a ośrodki boją się występować o niezbędne leki, ponieważ oznacza to dla nich finansową stratę, a kiedy pacjentowi w końcu uda się uzyskać pozytywną zgodę Ministerstwa Zdrowia, resort nie wie nawet czy danemu pacjentowi podano lek i jaki był jego efekt.

Nie sposób namówić lekarza

Pani Ewa Łotocka-Murawa jest matką Agnieszki Murawy-Klaczyńskiej, niedawno zmarłej podopiecznej Fundacji Onkologicznej Alivia, która walczyła z rakiem piersi. Pani Ewa towarzyszyła córce w walce z chorobą. Okazało się, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje leku, którego potrzebowała pacjentka. Zdecydowały się porozmawiać z lekarzami o możliwości skorzystania z procedury ratunkowego dostępu do technologii lekowych.
"Dlaczego ustawa która miała ułatwić dostęp do leków ostatniej szansy, stawia tyle przeszkód na drodze do leczenia? Nasze zmagania o pozyskanie wniosku były koszmarne. Trwały tygodnie. Wpierw wypełnianie wniosku,poprawki, potem decyzja komisji lekarskiej - opóźniona przez braki dokumentów. Przewodniczący komisji nie otrzymał od lekarza prowadzącego Agnieszkę kompletu dokumentów! Nie był w stanie nic zrobić. Tyle czasu poświęcone miało iść na marne? No nie. Wtargnęłam do gabinetu lekarza i zapowiedziałam że nie wyjdę póki nie zostanie złożony wniosek. Agnieszka płakała z bezsilności, ale nie pozwoliłam jej się wycofać.
W końcu łaskawie złożono wniosek. W korytarzach szpitala dowiedziałam się
o jeszcze jednej osobie, która ubiegała się o leczenie dzięki RDTL - tylko jednej!
A przecież wokół nas było tyle potrzebujących. Pacjenci-sąsiedzi Agnieszki nie wiedzieli nawet o takiej możliwości! Agnieszka dowiedziała się o tej procedurze Fundacji, sama szukała druków, i dostarczała je do lekarza. Same też radziłyśmy i informowałyśmy innych pacjentów o możliwościach leczenia. W końcu dla Agnieszki było za późno, choć walczyła. A ile pacjentów podda się, gdy nie dotrze łatwo do informacji, ile podda się w obliczu procedur, papierologii, straconego czasu? Ile innych chorych mogłoby skorzystać - i przeżyć gdyby tylko RDTL działało! Może inne matki, jak ja nie musiałyby płakać po dzieciach, a dzieci nie płakałyby z tęsknoty po Mamie."


Jak wygląda sytuacja w całym kraju?


Fundacja Alivia wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia z pytaniami o funkcjonowanie ratunkowego dostępu do technologii lekowych. Jak wynika z informacji przekazanych przez resort zdrowia do 10 maja br. złożono 443 wnioski, wydano 126 pozytywnych zgód na sfinansowanie leku w ramach RDTL. Do tego samego dnia Narodowy Fundusz Zdrowia rozliczył podanie jedynie 38 pacjentom. Nawet biorąc pod uwagę opóźnienie w sprawozdawczości Funduszu okazuje się, że faktycznie lek otrzymuje najwyżej co trzeci pacjent, dla którego wydano pozytywną zgodę na pokrycie kosztu leku.


Fundacja Alivia opublikował na swojej stronie internetowej petycję, w której zwraca się do rządu o jak najszybszą zmianę przepisów ustawy o ratunkowym dostępie do technologii lekowych. Osoby zainteresowane poparciem petycji znajdą ją na stronie: https://www.alivia.org.pl/petycja-rdtl/

Źródło: ALIVIA

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

pacjenci / Fundacja Alivia / RDTL / ratunkowy dostęp do technologii lekowych
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30