SM: Wczesne rozpoczęcie terapii jest najbardziej skuteczne

O leczeniu SM w Niemczech z prof. Hansem-Peterem Hartungiem z Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie rozmawia Alicja Dusza.
Alicja Dusza 2016-11-03 10:02

Mówimy coraz więcej o znaczeniu czasu w leczeniu SM. Dlaczego tak ważne jest jak najszybsze włączenie leczenia w SM?

Faktycznie, im wcześniej rozpoczniemy leczenie, tym lepiej. W sytuacji, w której nie mamy właściwie sytuacji prowadzącej do wyleczenia choroby ważne jest to, by w jak najwcześniejszym etapie zahamować postępujący proces zapalny. W tej chwili mamy już do dyspozycji bardzo wiele dowodów na to, że wczesne rozpoczęcie terapii jest najbardziej skuteczne.

Co jeżeli terapia rozpocznie się zbyt późno?

Mamy już w tej chwili do dyspozycji wiele badań, które wskazują, że późniejsze włączenie leczenia prowadzi do gorszych wyników terapii. Gorszych pod względem aktywności choroby, liczby rzutów i postępującej niesprawności ruchowej.

W Niemczech fumaran dimetylu jest dostępny dla chorych od trzech lat. Jakie ma Pan Profesor doświadczenie w leczeniu tym lekiem?

Jest to lek, na który czekaliśmy długo. Fumaran dimetylu czyli Tecfidera dostępny w postaci doustnej, znany jest dość dobrze, ponieważ jego prekursor właściwie od 20 lat stosowany jest w leczeniu łuszczycy. Używa się go jako lek pierwszego wyboru u pacjentów nowo zdiagnozowanych. Jest oczywiście kilka skutków ubocznych, takich których jeszcze nie potrafimy uniknąć, to przede wszystkim objawy ze strony układu pokarmowego i zaczerwienienie twarzy. Zaczerwienienie twarzy jest bardziej efektem kosmetycznym, z którym można sobie poradzić. Lekiem leczonych jest 240 tysięcy pacjentów na całym świecie. Mamy udowodnioną skuteczność. A jeżeli, w którymś momencie, dojdziemy do wniosku, że utrzymuje się aktywność choroby, leczenie nie jest skuteczne, to jest możliwa zmiany leczenia na leki II linii, np. alemtuzumabem. To jest przeciwciało monoklonalne. Ale oczywiście alemtuzumab już jest lekiem o gorszym profilu bezpieczeństwa. Więc Tecfidera wydaje się dobrą alternatywą na dzień dzisiejszy.

A jak się porównuje starsze terapie do tych nowoczesnych terapii, to co zyskuje pacjent?

Rzeczywiście wiele z tych kluczowych badań wykazuje wyższość nowych leków nad starymi. Również z takich powodów jak np. droga podania, bo wcześniej były to leki podawane pod postacią iniekcji, leki dożylne. Dlatego dla pacjentów to wygodniejsze rozwiązanie. Poza tym są to leki skuteczne. Uważam, że przede wszystkim bardzo pozytywnym zjawiskiem jest to, że mamy do dyspozycji w tej chwili cały panel różnych leków, spośród których możemy dobrać ten najbardziej odpowiedni dla naszego pacjenta. Możemy więc dostosować leczenie do typu choroby, aktywności choroby oraz do możliwości pacjenta, aby przestrzegał zaleceń terapeutycznych, bo to również jest istotne. Oczywiście, każdy lek wiąże się ze skutkami ubocznymi, ale uważam, że niezwykle pozytywna jest ta ewolucja dokonująca się w tej chwili w stwardnieniu rozsianym i w żadnej innej chorobie neurologicznej nie mamy do dyspozycji tak wielu nowych, przełomowych leków. To się oczywiście wiąże z tym, że ogólnie rzecz biorąc, rokowanie pacjentów z SM jest w tej chwili znacznie lepsze.

PDF

Zobacz także