Solidarność oczekuje od rządu decyzji w sprawie szybszego wzrostu płac

FOT. SLAWOMIR KAMINSKI / AGENCJA GAZETA
We wtorek przez pięć godzin Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” rozmawiała z premierem Mateuszem Morawieckim i towarzyszącymi mu ministrami – m.in. minister pracy Elżbietą Rafalską – na temat postulatów płacowych związku. Dziś władze „S” ogłosiły, że dają rządowi czas na formalną odpowiedź do 29 sierpnia.
Medexpress 2018-08-08 11:58

Spotkanie premiera z władzami związku było zamknięte dla prasy, a podczas briefingu późnym wieczorem dziennikarze usłyszeli wiele wzniosłych słów. Premier mówił między innymi: „Podkreśliłem podczas naszego spotkania, że bardzo zależy mi na tym, żeby wykonać to, do czego rząd Prawa i Sprawiedliwości się zobowiązał, czyli budowa silnego sprawnego, solidarnego, sprawiedliwego i spójnego państwa”. I podkreślał, że „najsilniejsze gospodarki świata, to takie, które oparte są o konsensus, o dialog, np. gospodarka niemiecka, japońska, francuska czy słynące z tego gospodarki skandynawskie”.

Jednak obok takich ogólnych stwierdzeń pojawiły się i konkrety – premier zasygnalizował, że decyzja w sprawie wysokości płacy minimalnej (zaplanowanej na 2019 rok na 2220 zł brutto) jest ciągle otwarta. A właśnie szybszy wzrost wynagrodzenia minimalnego to jeden z kluczowych postulatów „S”. - Jestem przekonany, że w najbliższych paru tygodniach ustalimy minimalne wynagrodzenie – stwierdził Morawiecki. Nie wiadomo, czy rząd w całości uwzględni stanowisko „S”, która postulowała płacę minimalną w wysokości 2278 zł, ale jest niemal przesądzone, że będzie ona znacząco wyższa niż obecna oficjalna rządowa propozycja (zaakceptowana przez resort finansów).

Najważniejszy postulat „Solidarności” to wzrost płac w sferze budżetowej, które są zamrożone od czasu kryzysu finansowego. Ten postulat nie obejmuje płac w ochronie zdrowia, ale temat wynagrodzeń w sektorze zdrowotnym też pojawił się podczas rozmów z premierem. „Solidarność” ma do szefa rządu ogromne pretensje za porozumienie, jakie minister zdrowia podpisał z pielęgniarkami. Łamiąc, jak stwierdził na łamach tygodnika „Wprost” szef związku Piotr Duda, konstytucję i ustawę o Radzie Dialogu Społecznego. Działania ministra Łukasza Szumowskiego Duda nazwał „skandalem”. „My nie jesteśmy przeciwni podwyższaniu wynagrodzeń pielęgniarkom. Ale w związku zawodowym Solidarność też są pielęgniarki. Pan minister Szumowski poszedł śladami byłego ministra zdrowia Mariana Zembali. To jest niedopuszczalne, że konstytucyjny minister łamie konstytucję i ustawę o związkach zawodowych.”

Jeśli rząd zdecyduje się na szybszy wzrost płacy minimalnej, będzie to mieć przełożenie również na sytuację pracowników ochrony zdrowia – bo dla wielu grup pracowników gwarancje wynikające z ustawy o wynagrodzeniu minimalnym pracowników wykonujących zawody medyczne są mniej korzystna niż powszechnie obowiązująca płaca minimalna. Związki zawodowe, w tym „Solidarność” na pewno będą podnosić ten argument jesienią, gdy projekt będzie procedowany w Sejmie.

PDF

Zobacz także