Prezes NFZ ocenia pakiet onkologiczny

Łukasz Tokarski

Opublikowano 21 kwietnia 2015, 13:07

Tadeusz_Jedrzejczyk
Łukasz Tokarski

Opublikowano 21 kwietnia 2015, 13:07

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Tadeusz Jędrzejczyk ocenił pakiet onkologiczny. Jak?

Zdaniem Tadeusza Jędrzejczyka pierwsze miesiące funkcjonowania pakietu onkologicznego były trudne. Problemy, jego zdaniem, wynikały z błędów ludzkich, a także braku wiedzy.

-Nie jest tak, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszyscy zaczną pracować inaczej – powiedział Jędrzejczyk.

W ubiegłym tygodniu pakiet onkologiczny podsumował minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Szef resortu zdrowia na konferencji prasowej zapowiedział, że w ciągu kilku tygodni mogą zostać wprowadzone zmiany w pakiecie onkologicznym.

Wśród planowanych zmian ma być m.in. wprowadzenie do pakietu kolejnych rodzajów nowotworów, czy bardziej elastyczne działania konsyliów lekarskich. Obiecał także usprawnienie systemu informatycznego do wystawiania kart DiLO. Dodał, że zmiany mają wejść w ciągu kilku tygodni (w przypadku zarządzenia prezesa NFZ) bądź w późniejszym terminie (rozporządzenie ministra). Zakres zmian został podjęty po naradzie z premier Ewą Kopacz.

Minister podkreślił, że pakiet zmienił sposób podejścia do radioterapii. – W krajach Europy hospitalizuje się 1 proc. pacjentów w trakcie radioterapii. W Polsce 42 proc. Nie zmieniła się wycena radioterapii. Zmieniliśmy hospitalizację – tłumaczył minister.

Podkreślił, że wycena procedur szpitalnych pozostała na niezmienionym poziomie, podobnie jak finansowanie leków do chemioterapii.

Z danym przedstawionych przez ministra wynika, że pakiet realizuje 6200 POZ, 2300 AOS, 487 szpitali, w tym wszystkie centra onkologii. Do 21 marca wydano blisko 80500 kart DiLO, z czego 21 tys. w POZ, a liczba wydawanych kart DiLO systematycznie rośnie.

Arłukowicz podkreślił także, że 92 proc. AOS realizuje pakiet w dalszym ciągu, zrezygnowało zaś 8 proc. przychodni – Przychodnie, które zrezygnowały, albo wcześniej nie zajmowały się pacjentami onkologicznymi, albo robiły to w stopniu minimalnym – wyjaśnił minister.

 Przypomnijmy:

 - Wydałam polecenie ministrowi zdrowia, by zrobił pełne sprawozdanie na koniec tego miesiąca, i myślę, że na początku kwietnia, tuż po świętach, będę mogła państwu zrelacjonować w obecności ministra zdrowia, na ile pakiet onkologiczny się sprawdził, na ile go trzeba zweryfikować, na ile trzeba go zmodyfikować – zapowiadała premier Ewa Kopacz.

 Wcześniej prezesi największych towarzystw onkologicznych napisali list do Ewy Kopacz w sprawie pakietu onkologicznego.

 Zdaniem profesorów pakiet nie wpłynął na jakość leczenia, za to znacząco zwiększył biurokrację. Onkolodzy domagają się m.in. zniesienia ryczałtów za badania w procesie diagnostyki onkologicznej. I wymieniają liczne absurdy pakietu jak chociażby to, że szpitale muszą dopłacać do badań, przez przepisy zawarte w pakiecie chorzy muszą dojeżdżać po 100 km na naświetlania, o karcie DiLO nie wspominając – W naszej opinii konieczna jest radykalna zmiana zapisów administracyjnych regulujących funkcjonowanie systemu opieki onkologicznej w Polsce, przede wszystkim głębokie przeobrażenie Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, która wbrew pierwotnym założeniom, nie służy pomocy chorym, a jest głównie narzędziem rozliczeniowym Narodowego Funduszu Zdrowia, modyfikacja systemu informatycznego i wprowadzenie standardów diagnostyczno-terapeutycznych w nowotworach – piszą onkolodzy.

 Tymczasem: Zdaniem prawników pakiet onkologiczny jest niezgodny z Konstytucją.

 - To ustawa o olbrzymim znaczeniu dla pacjentów, dlatego pakiet wymagał specjalnej staranności. To nie może być eksperyment doświadczalny – powiedział o raporcie dr Tomasz Zalasiński. Jego zdaniem szereg zapisów w pakiecie onkologicznym jest niezgodny z Konstytucją. Bo ustawa różnicuje lekarzy POZ i AOS. – Pacjent idąc do lekarza POZ nie wie, czy lekarz wystawi mu kartę DiLO. Bo tzw. zieloną kartę w przypadku podejrzenia raka może wystawić lekarz POZ, ten z AOS może wystawić kartę tylko wtedy, gdy choroba jest potwierdzona – powiedział Zalasiński. Problemem jest również wskaźnik wykrywalności nowotworów wprowadzony dla lekarzy POZ. – To nadmiernie ingeruje w prawo wykonywania zawodu lekarza. Bo lekarz może mieć obawy, czy nie straci prawa do wystawania kart DiLO jeżeli np. jego diagnozy będą zbyt ostrożne – tłumaczył Zalasiński.

 Zdaniem prawników pakiet nie zapewnia równego dostępu pacjentom. Przede wszystkim dotyczy to pacjentów chorujących na inne schorzenia niż nowotwory. – Ta wzmożona ochrona chorych na raka nie może odbywać się kosztem innych chorych. Na ten cel powinny być przeznaczone dodatkowe pieniądze. A skoro tych dodatkowych pieniędzy nie ma, to muszą one pochodzić z innych świadczeń – powiedział adwokat Michał Czarnuch z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.

 – Prześlemy cały ten raport pani premier, ministrowi zdrowia, ale przede wszystkim rzecznikowi praw obywatelskich, bo to on posiada pełną legitymację do wnoszenia wniosków do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Maciej Hamankiewicz.

 Naczelna Izby Lekarska podjęła decyzję o złożeniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, żeby sędziowie ocenili czy zapisy pakietu są zgodne z Konstytucją.

Źródło: wp.pl

Przeczytaj również: Mobbing w Ministerstwie Zdrowia

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31