Jakie perspektywy zawodowe mają absolwenci kierunku Zdrowie Publiczne?

Iwona Schymalla

Opublikowano 24 listopada 2014, 14:39

Bez tytułu
Iwona Schymalla

Opublikowano 24 listopada 2014, 14:39

O kompetencjach absolwentów Zdrowia Publicznego i perspektywach zawodowych w rozmowie z Iwoną Schymallą, mówi Weronika Jewczak z WUM.

Jakie kompetencje mają studenci kończący kierunek  Zdrowie publiczne?  

Nasze kompetencje są bardzo szerokie, ponieważ w trakcie studiów uczymy się podstaw medycyny, czyli sposobów diagnozowania, podstaw epidemiologii, zarządzania szpitalem czy inną jednostką, tworzenia programów zdrowotnych i zagadnień ekonomicznych. Kompetencji mamy wiele, ale oczywiście należy je rozwijać pod kątem danej pracy i konkretnego zajęcia, którym później będziemy się zajmować.

Gdzie mogą być zatrudniani absolwenci tego kierunku?

Przede wszystkim w instytucjach publicznych takich jak Ministerstwo Zdrowia czy Narodowy Fundusz Zdrowia, Inspektorat Sanitarny oraz w sektorze prywatnym, czyli wszelkich firmach zajmujących się propagowaniem zdrowia, agencjach, prywatnych przychodniach. Może to być też praca naukowa. My, studenci tego kierunku, widzimy dużo możliwości zatrudnienia, aczkolwiek według nas na rynku nie ma takich miejsc zbyt wiele.

Gdzie zatem pracujecie?

Moi znajomi np. w sektorze gastronomicznym, zdarza się też hotelarstwo. Część osób pracuje w zawodzie, ale jest ich niewiele. Są to głównie przychodnie bądź sektor prywatny: firmy farmaceutyczne czy reklamowe.

Minister Kosiniak-Kamysz powiedział, że jest szansa, by do roku 2020 najprężniej rozwijającym się sektorem na rynku pracy był tzw. biały sektor, związany np. z opieką nad osobami starszymi. Czy to jest jakaś perspektywa dla studentów?

Tak. To było dla nas bardzo budujące stwierdzenie dające perspektywę potrzeby nas na rynku pracy. Będziemy zatem mogli wykazać się w tym sektorze.

Ilu rocznie uczelnia wypuszcza absolwentów tego kierunku?

Studia magisterskie kończy co roku około stu osób, tak samo w przypadku studiów licencjackich. Czyli rocznie około dwustu wypuszcza na rynek nasza uczelnia. Takich uczelni jak nasza w Polsce jest kilka, myślę więc, że w skali kraju będzie rocznie około tysiąca. Uważam, że to dość duży zasób, który nie jest wykorzystywany obecnie tak jak być powinien.

A może zbyt wielu takich specjalistów pojawia się na rynku pracy? Być może rynek nie jest na tyle wydolny, by wszystkich przyjąć?

Tak, to też pewien problem – nas jest dużo a miejsc pracy mało. To godne uwagi. Być może warto zmniejszyć liczbę osób przyjmowanych na ten kierunek medyczny przy uczelniach medycznych kosztem poprawy jakości nauczania i tego abyśmy mieli później gdzie pracować. 

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31