Blogosfera Medexpressu

Katarzyna Czyżewska: Szczepienia w aptekach


Katarzyna Czyżewska 2018-08-27 11:56
Nieco ponad miesiąc temu światło dzienne ujrzała „Polityka lekowa państwa 2018-2022” – dokument określający cele strategiczne systemu ochrony zdrowia na najbliższe lata. Dyskusje o tym dokumencie nie milkną, zwłaszcza, że szereg propozycji zmian w systemie, które w nim przedstawiono, można ocenić jako zmiany niemal rewolucyjne.

Jednym z proponowanych rozwiązań, które wzbudzają najwięcej dyskusji, jest niewątpliwie pomysł włączenia farmaceutów do grona przedstawicieli zawodów medycznych, którzy mieliby wykonywać szczepienia ochronne. W „Polityce lekowej państwa 2018-2022” czytamy, że jednym z celów strategicznych w obszarze szczepień jest „Rozszerzenie dostępu do szczepień ochronnych w celu zmniejszenia zapadalności na choroby zakaźne”; a jednym z narzędzi służących realizacji tego celu byłoby: „Wprowadzenie zasad nadawania uprawnień do kwalifikacji i wykonywania wybranych szczepień ochronnych pielęgniarkom, położnym i farmaceutom”. Wzmianka o pielęgniarkach i położnych w tym kontekście nie dziwi, natomiast pewnym zaskoczeniem może być koncepcja nadawania uprawnień do wykonywania szczepień ochronnych farmaceutom. Czy jest to jednak pomysł rzeczywiście tak bardzo rewolucyjny?

Jak się okazuje, wcale nie. Polska nie byłaby pierwszym krajem, w którym farmaceuci mogliby uzyskać prawo do wykonywania szczepień ochronnych. Ta grupa zawodowa już uczestniczy w systemie immunizacji w niektórych krajach (przykładowo, w Irlandii przeszkoleni farmaceuci mogą wykonywać niektóre szczepienia ochronne); w innych państwach toczy się na ten temat debata publiczna. Niewątpliwie włączenie farmaceutów (należycie przeszkolonych) do grona pracowników ochrony zdrowia upoważnionych do wykonywania szczepień usprawniłoby zwłaszcza uodparnianie populacji na niektóre choroby sezonowe, takie jak grypa.

Z drugiej strony – i takie wątpliwości podnoszą obecnie przedstawiciele np. samorządu pielęgniarek i położnych, a także samorządu lekarskiego – rozwiązanie, w którym pacjent miałby mieć podaną szczepionkę w aptece, rodzi wiele obaw z punktu widzenia bezpieczeństwa takiej procedury. Jak wiadomo, pacjent po szczepieniu powinien pozostawać jeszcze przez jakiś czas w warunkach pozwalających na udzielenie mu natychmiast pomocy, gdyby na skutek szczepienia doszło u niego do niepożądanej reakcji, na przykład ostrej reakcji alergicznej. O fachową pomoc medyczną w razie, gdyby do takiej reakcji doszło, z pewnością będzie trudniej w aptece, niż w przychodni.

Co więcej, „Polityka lekowa państwa 2018-2022” wspomina o tym, że farmaceuci mieliby uzyskać możliwość nabywania uprawnień także do kwalifikacji wybranych szczepień, co można rozumieć jako potencjalne prawo aptekarzy do kwalifikowania pacjenta do szczepienia. Obecnie pacjent jest kwalifikowany na szczepienie przez lekarza, który w oparciu o szczegółowy wywiad i badanie lekarskie jest w stanie stwierdzić, czy nie ma przeszkód do tego, by pacjent otrzymał szczepionkę. Ta wcześniejsza konsultacja stanowi bardzo ważny element w procesie immunizacji, ponieważ jej rzetelne przeprowadzenie ogranicza ryzyko wystąpienia niepożądanych reakcji u pacjenta. Znów powstaje pytanie, czy jakiekolwiek szkolenie dla farmaceutów, dotyczące zasad kwalifikowania pacjentów do szczepień, może zastąpić studia lekarskie i doświadczenie praktykującego lekarza, który będzie w stanie zidentyfikować okoliczność wyłączającą szczepienie danego dnia u danego pacjenta? Oczywiście od dawna mówi się o konieczności zwiększenia poziomu opieki farmaceutycznej i o istotnej roli farmaceutów w przekazywaniu pacjentom informacji o leczeniu i o działaniu leków. Niemniej, można dyskutować, czy opieka farmaceutyczna powinna iść w kierunku zastąpienia lekarza w procesie leczenia, czy jednak powinna uzupełniać jego kompetencje.

I tak, przedstawiciele różnych zawodów w ramach systemu ochrony zdrowia spierają się teraz o to, co jest ważniejsze: zwiększenie dostępności i powszechności szczepień, czy jednak utrzymanie wysokiego poziomu bezpieczeństwa szczepień ochronnych. Ta debata ma jeden ogromny walor: wszyscy zainteresowani zgadzają się, że należy się szczepić – rola szczepień ochronnych w profilaktyce zachorowań na choroby zakaźne jest nie do przecenienia. Warto o tym głośno mówić, zwłaszcza teraz, w dobie, gdy ruch antyszczepionkowy przybiera na sile i coraz częściej słyszymy o lokalnych wzrostach zachorowań np. na odrę czy krztusiec, choroby objęte kalendarzem szczepień obowiązkowych.

PDF

Zobacz także