Prof. Konrad Rejdak: W przebiegu COVID-19 możliwe są niebezpieczne powikłania neurologiczne

Fot. MedExpress TV
Rozmowa Medexpressu z Profesorem Konradem Rejdakiem, prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Neurologicznego na temat najnowszych doniesień dotyczących koronawirusa.
Kalina Gierblińska 2020-04-07 14:26
Jaki wpływ może mieć koronawirus na układ nerwowy pacjenta?
Prof. Konrad Rejdak: Grupa koronawirusów ma udowodniony neurotropizm, czyli powinowactwo do układu nerwowego. Te obserwacje poczyniono w czasie epidemii SARS-CoV-1 sprzed kilkunastu lat. Wówczas zaobserwowano, że wirus przenikał do układu ośrodkowego nerwowego u pacjentów przechodzących ciężką infekcję. Podobne obserwacje poczyniono w badaniach eksperymentalnych. Wystarczyła ekspozycja na wirusa, aby stwierdzić że cząstki wirusa były obecne w strukturach mózgu, a szczególnie pniu mózgu, co wiązało się z ciężkimi powikłaniami.
Co to dla nas oznacza?
Prof. K. R: Taka wiedza może dzisiaj nam mówić o tym, że te dramatyczne przebiegi choroby COVID-19 mogą mieć duży komponent neurogenny, na co nie zawsze jest nawet czas, by to stwierdzić, ponieważ dotyczy to też osób, u których nie ma wcześniej stwierdzonej choroby układu nerwowego. Opisano naukowcy przyjrzeli się serii przypadków, w których niestety dochodziło do zgonów w bardzo szybkim dramatycznym przebiegu choroby COVID-19 i krótkim czasie. Są różne koncepcje, z jednej strony mówimy o burzy cytokinowej, która wiąże się z infekcją w zakresie płuc, ale też jest bardzo poważny wątek, obecnie badany, z którego wynika, że powodem zgonów może być centralnie mediowane neurogenne zaburzenie funkcji oddechowej poprzez inwazję wirusa do struktur pnia mózgu. W tych badanych przypadkach omawiano przykłady pacjentów, którzy doznali drgawek, zaburzeń stanu świadomości oraz cech encefalopatii z nekrozą w zakresie struktur mózgowia. To świadczy o tym, że wirus zawędrował do ośrodkowego układu nerwowego.
Zatem możemy stawiać hipotezę, że koronawirus u osób, które nie mają chorób towarzyszących może prowadzić poprzez nerwy obwodowe do zaburzeń funkcji oddechowych?
Prof. K.R: Tak, jest to neurogenna ostra niewydolność oddechowa z zatrzymaniem funkcji oddechu. Grupa badaczy z Chin i Japonii opublikowała w Journal of Medical Virology wnioski dotyczące pewnej podgrupy pacjentów, u których COVID-19 charakteryzował się ciężkim przebiegiem ze skutkiem śmiertelnym. Wydawać by się mogło, że leczenie chorego przy pomocy respiratora powinno być skuteczne w ostrej fazie infekcji. Zastanawiający jest fakt, dlaczego mimo wsparcia respiratora dochodzi do zatrzymania funkcji oddechowej. Infekcja koronawirusem SARS-COV-2 u osoby bez rozpoznanej choroby układu nerwowego może wiązać się z ryzykiem wystąpienia powikłań neurologicznych zarówno ostrych jak i opóźnionych, a w szczególności wystąpienia chorób autoimmunologicznych. Ostre zaburzenia właśnie zostały szczegółowo opisane: wielu pacjentów doznaje bólów głowy, osłabienia, bólów mięśniowych oraz zaburzeń stanu świadomości i senności. Ważnym objawem pojawiającym się we wczesnych etapach infekcji są zaburzenia węchu i smaku.
A co w takiej sytuacji z pacjentami neurologicznymi? Czy powinni być bardziej na siebie uważni?
Prof. K. R: Tak, choć to nie jest powód do wzniecania paniki. Pacjenci z chorobami przewlekłymi układu nerwowego takimi jak choroba Parkinsona, Alzheimera czy ze stwardnieniem rozsianym powinni przestrzegać wszystkich środków bezpieczeństwa. Toczący się już proces patologiczny w układzie nerwowym może czynić ich szczególnie podatnymi na tego typu powikłania.
PDF

Zobacz także