Prezes KIF Maciej Krawczyk W szpitalach powinien pracować ogólny pracownik medyczny!

Fot. Thinkstock/Getty
- W polskich szpitalach powinien pracować ogólny pracownik medyczny, który przyjmując na izbie przyjęć pacjentów decydowałby, których z nich odprawić do domu, a których natychmiast skierować do lekarza. To sposób na odciążenie lekarzy i poprawienie wydolności systemu służby zdrowia - powiedział w rozmowie z Medexpressem prezes KIF Maciej Krawczyk.
Martyna Chmielewska 2018-02-16 09:08

W wielu krajach, na izbach przyjęć w szpitalach, pracownik medyczny przyjmuje pacjentów i decyduje o tym, których z nich wysłać na natychmiastową hospitalizację, których odesłać z powrotem do domu, a których odpowiednio zaopatrzyć w izbie przyjęć. W przeciwieństwie do innych krajów w Polsce o wszystkim decyduje lekarz

- Pamiętam, gdy żona mojego przyjaciela rodziła dziecko w szpitalu w Nowym Yorku. Kobieta najpierw została zbadana przez tzw. ogólnego pracownika medycznego, który stwierdził, że jej stan jest na tyle dobry, że nie wymaga natychmiastowej wizyty u lekarza - powiedział Krawczyk. Dodał, że Polsce taka procedura nie istnieje, dlatego wszyscy czekają w tej samej kolejce na izbie przyjęć. Zdaniem prezesa KIF pacjentem po konsultacji z ogólnym pracownikiem medycznym powinna zająć się pielęgniarka albo ratownik medyczny, a na samym końcu lekarz. Dodał, że fizjoterapeuci także mogliby w wielu przypadkach odciążyć lekarzy w obowiązkach np. w sprawach związanych z wstępną kwalifikacją chorych po uszkodzeniach narządu ruchu (tak dzieje się m.in. w Australii, Wielkiej Brytanii).

Zdaniem Krawczyka, jeśli fizjoterapeuci przejęliby część obowiązków lekarzy, to medycy mieliby więcej czasu na zajęcie się najbardziej potrzebującymi pacjentami. Mniej obciążeni pracą, zdecydowanie mogliby czerpać większą satysfakcję ze swojej pracy. Nie musieliby po raz kolejny przepisywać tego samego leku, który równie dobrze mógłby zostać przedłużony przez farmaceutę, pielęgniarkę, ratownika medycznego, fizjoterapeutę albo przedstawiciela innych zawodów medycznych. - Jeśli lekarz przyjmuje bez przerwy do 30 pacjentów dziennie, to czasem nie ma czasu wypić spokojnie herbaty. Duże tempo i obciążenie stresem to dla nich codzienność - powiedział Krawczyk. Tłumaczył, że wypalenie zawodowe u lekarzy pracujących w takim reżimie może nastąpić już po kilku latach. - Dłużej nie da się tak pracować - skomentował.

PDF

Zobacz także