Zaawansowany rak podstawnokomórkowy: mamy problem z terapią celowaną

O leczeniu zaawansowanej postaci raka podstawnokomórkowego z prof. Witoldem Owczarkiem przewodniczącym Sekcji Onkologicznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego rozmawia Iwona Schymalla.
Iwona Schymalla 2016-11-08 08:47

Rak podstawnokomórkowy przybiera różne postacie, od łagodnej, która jest prawie w stu procentach wyleczalna do zaawansowanej miejscowo, albo z przerzutami. Na czym polega trudność w leczeniu zaawansowanej postaci raka podstawnokomórkowego?

Przede wszystkim z tego, że to są już tak zaawansowane postaci o charakterze miejscowym, że powodują pewne trudności techniczne w zastosowaniu zabiegów i terapii, zarówno chirurgicznych, jak i radioterapii. Stąd też, jeżeli mówimy o postaci miejscowo zaawansowanej, związanej nie tylko z rozmiarem, jak i umiejscowieniem, ważnym dla nas jak np. okolice oka czy oczodołu, które powodują, że mamy trudności terapeutyczne związane zarówno z leczeniem chirurgicznym, jak i pozostałymi formami terapii.

Czy możemy pomóc tym pacjentom? W Polsce jest to dość wąska grupa pacjentów z miejscowo zaawansowanym rakiem podstawno komórkowym.

Sytuacja polega na dwojakim postępowaniu. Pierwsze to profilaktyka – edukacja pacjentów dotycząca powstawania nowotworów, samokontroli, kontroli u lekarza. Druga rzecz to opieka nad pacjentami z zaawansowanym rakiem podstawnokomórkowym. Powinniśmy tu używać wszystkich dostępnych na świecie metod, by pacjentom pomóc. W Polsce mamy możliwość stosowania metod chirurgicznych, radioterapii, chemioterapii niestandardowej. Natomiast, mamy problem z terapią celowaną. Dlatego, że jest to już dostępna terapia na całym świecie, która związana jest z blokowaniem pewnych szlaków związanych z rozwojem tego nowotworu. I dostępne są w tym momencie dwa leki na świecie, w Europie zarejestrowany jeden, w Polsce nie jest ten lek refundowany. Natomiast jest to pewna szansa dla tych pacjentów, jeżeli myślimy o pomocy właśnie pacjentom z rakiem miejscowo zaawansowanym podstawnokomórkowym, bądź przerzutowym czyli pod innymi postaciami, o dużym problemie społecznym. Tak naprawdę powinniśmy myśleć o tych terapiach.

Powiedziałam, że to nie jest liczna grupa (ok. 50 pacjentów w stanie miejscowego zaawansowania raka podstawnokomórkowego). Terapia celowana jak poprawia ich jakość życia i czy go przedłuża?

Ona przede wszystkim powoduje kontrolę przebiegu choroby. Mówimy o pacjentach, którzy, niestety, nie mają szansy na powodzenie innymi metodami terapeutycznymi. W tym momencie, z punktu widzenia medycznego, jest to jedyna forma terapii u tych pacjentów, powodująca, że o przyjmowaniu danej możliwości terapeutycznej, będzie przebieg kontroli. Czyli, po pierwsze, będzie można spowodować, że choroba ta nie będzie postępowała. Po drugie można spowodować poprawę kliniczną, aż do ustąpienia zmian w niektórych przypadkach.

PDF

Zobacz także