Blogosfera Medexpressu

Michał Modro: „Kryzys aborcyjny”. „Vox populi, vox Dei” - głos ludu głosem Boga


Michał Modro 2020-10-31 13:21
Przeczytałem kiedyś zdanie, że prokrastynacja (z łacińskiego procrastinatio – odroczenie, zwłoka) to „sztuka pogoni za wczoraj” i jednocześnie „sztuka unikania jutra”. Te zdania najlepiej oddają sytuację „kryzysu aborcyjnego”. Musimy zatem przestać „gonić za wczoraj” i „unikać jutra”. Jak to zrobić? Nie publikować wyroku Trybunału, przeprowadzić referendum (po wygaszeniu epidemii), a czas epidemii wykorzystać do uzgodnienia przedmiotu referendum.

Wstęp.

W dniu 22 października 2020 r. Trybunał Konstytucyjny (TK) wydał wyrok w sprawie o sygnaturze K 1/20, zgodnie z którym "Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78, z 1995 r. Nr 66, poz. 334, z 1996 r. Nr 139, poz. 646, z 1997 r. Nr 141, poz. 943 i Nr 157, poz. 1040, z 1999 r. Nr 5, poz. 32 oraz z 2001 r. Nr 154, poz. 1792) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej."

Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży stanowi, iż „Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (...)”.

Bez emocji.

Muszę wyraźnie zaznaczyć, że jako syn, mąż, ojciec dwóch córek nie jestem wolny do emocji. Jednak celem artykułu jest rzeczowa analiza stanu faktycznego i prawnego oraz poszukiwanie rozwiązań. A emocje temu nie służą.

Publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z art. 190 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 właściwość Trybunału Konstytucyjnego podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Oznacza, to, że skoro analizowany wyrok dotyczy ustawy ogłoszonej w Dzienniku Ustaw, to również wyrok TK podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustawa.

W dniu, kiedy piszę ten artykuł Wyrok TK z dnia 22 października 2020 r. nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Co to oznacza?

„Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy, gdy chodzi o ustawę, a gdy chodzi o inny akt normatywny dwunastu miesięcy. W przypadku orzeczeń, które wiążą się z nakładami finansowymi nie przewidzianymi w ustawie budżetowej, Trybunał Konstytucyjny określa termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego po zapoznaniu się z opinią Rady Ministrów.” (art. 190 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej).

W analizowanym przypadku TK nie określił innego termin utraty mocy obowiązującej przepisu art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, co oznacza, że przepis utraci swoją moc obowiązującą w dniu ogłoszenia wyroku TK w Dzienniku Ustaw. "[...] uzasadnione jest przyjęcie stanowiska [...] ,że uznanie przepisu za niezgodny z Konstytucją wywołuje zawsze skutek prawny z dniem ogłoszenia wyroku - w odniesieniu do konkretnych postępowań (związanych z pytaniem i skargą) bez względu na odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją."

Potwierdza to Prof. Ewa Łętowska „Wyrok wejdzie w życie – to znaczy zakwestionowany przepis utraci swoją moc – automatycznie, bez konieczności dokonywania jakikolwiek zmian ustawowych – z momentem opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw (art. 192 ust. 2). Od tego momentu przerwanie ciąży z przyczyn embriopatologicznych – stanie się nie tylko niedozwolone, ale jednocześnie ścigane jako przestępstwo (art. 152 k.k.).”

Zaniechanie publikacji.

Zgodnie z art. 3 ustaw z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych akty normatywne ogłasza się niezwłocznie.

Ogłoszenie aktu normatywnego ma ścisły związek z obowiązkiem przestrzegania prawa, nałożonym zarówno na władzę publiczną (art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej), jak też na jednostki (art. 83 Konstytucji Rzeczypospolitej). Wszak podstawowym warunkiem przestrzegania prawa, a także warunkiem umożliwiającym zweryfikowanie, czy w danym przypadku określony podmiot postąpił w sposób zgodny z prawem, jest podanie treści norm do wiadomości ich adresatów1.

Zaniechanie publikacji aktu, o ile jest działaniem bezprawnym, może uzasadniać prawo do odszkodowania od Skarbu Państwa (art. 77 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej), a także odpowiedzialność prawną (np. konstytucyjną) organu zobowiązanego do ogłoszenia aktu2.

Stan wyższej konieczności - okoliczność wyłączająca bezprawność.

Zgodnie z Art. 26 § 1 Kodeksu karnego „Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.”

W prawie karnym stan wyższej konieczności jest kontratypem, jeżeli polega na ratowaniu dobra chronionego prawem przez poświęcenie innego dobra chronionego prawem, pod warunkiem, że dobro poświęcone przedstawia wartość niewątpliwie niższą od dobra ratowanego. Natomiast jeżeli dobro poświęcane ma wartość równą lub nie przedstawia wartości oczywiście wyższej, jest okolicznością wyłączającą winę, nie bezprawność (jak jest w przypadku kontratypu)3.

Elementy stanu wyższej konieczności - zagrożenie (niebezpieczeństwo):

  • rzeczywiste – musi zachodzić w faktycznie obiektywnej rzeczywistości;
  • bezpośrednie – musi stwarzać natychmiastowe zagrożenie;
  • skierowane przeciwko dobru prawnie chronionemu;
  • może pochodzić od człowieka, od zwierzęcia lub poprzez działanie sił naturalnych.

Działanie podjęte w celu ratowania dobra musi być:

  • zgodne z zasadą subsydiarności – poświęcenie jednego dobra w celu uratowania dobra drugiego musi być jedynym wyjściem. Dla ratującej osoby nie może być alternatywnego rozwiązania;
  • zgodne z zasadą proporcjonalności – dobro ratowane musi przedstawiać wartość wyższą niż dobro poświęcone.

W prawie cywilnym stan wyższej konieczności został uregulowany w art. 424 Kodeksu cywilnego „Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone”.

W kontekście powyższego należy zadać sobie pytanie „Czy w imię rozwiązania „kryzysu aborcyjnego”, opóźnienie publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego będzie działaniem w stanie wyższej konieczności?" W mojej ocenie tak, jeżeli przyjmiemy, że dobrem ratowanym jest zdrowie i życie manifestujących oraz ich rodzin, a także spokój społeczny.

Dlaczego referendum?

Dlatego, że dzisiaj społeczeństwo nie ma żadnego zaufania do „elit politycznych”. Czego by dzisiaj nie zaproponowały „elity polityczne” nie zostanie dobrze przyjęcie. Przykładem może być inicjatywa ustawodawcza Prezydenta Rzeczypospolitej, która spotkała się z dobrym przyjęciem po „prawej” stronie sceny politycznej, ale nie przez pozostałych polityków, o protestujących już nie wspominając.

Wszyscy mówią o kompromisie i porozumieniu, ale wciąż „gonią wczoraj” i „unikają jutra”.

Obawiam się, że dzisiaj społeczeństwo nie zaufa propozycjom polityków. W związku z tym wyłącznie możliwość sformułowania zagadnień referendum w porozumieniu z przedstawicielami strajku kobiet, może uspokoić nastroje społeczne.

Dlatego konieczne jest odwołanie się do woli suwerena - Narodu. W szczególności, że współcześnie instytucja referendum jest najbardziej rozpowszechnionym przejawem demokracji bezpośredniej.4.

Referendum, czyli co?

Zgodnie z art. 125 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe.

Nikt chyba nie może mieć wątpliwości, że rozwiązania „kryzysu aborcyjnego” to sprawa o szczególnym znaczeniu dla państwa.

Jednak pod rozstrzygnięcie Narodu w głosowaniu powszechnym nie może być podany akt prawotwórczy, bez względu na jego formę czy etap procedury stanowienia. W szczególności przedmiotem referendum ogólnokrajowego nie może być ustawa ani żaden inny akt normatywny5.

Ponadto sposób przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego nie może prowadzić do naruszenia art. 235 Konstytucji Rzeczypospolitej, czyli do zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej6.

Zgodnie z treścią tego przepisu (art. 125 Konstytucji Rzeczypospolitej) obowiązek podjęcia (niezwłocznie) działań – polegających na wydaniu aktów normatywnych lub podjęciu innych decyzji – w celu realizacji wiążącego wyniku referendum, zgodnie z jego rozstrzygnięciem, spoczywa na właściwych organach państwowych7.

Powyższe oznacza, że:

  • bezpośrednio (wprost) przedmiotem referendum nie może przepis prawa, a zagadnienie, które będzie prowadziło do uchwalenia przepisu prawa, zgodnie z kompetencjami właściwych organów;
  • zagadnienie będące przedmiotem referendum nie może być tak sformułowane, aby prowadziło do zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej, a zatem nie może prowadzić do zakwestionowania wyroku TK z 22 października 2020 r. - musi mieścić się w ramach dopuszczonych przez to orzeczenie.

Jak można pytać w referendum?

Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym
na urzędowej karcie do głosowania umieszcza się pytanie lub warianty rozwiązania sprawy poddanej pod referendum. „Jeżeli referendum polega na udzieleniu odpowiedzi na postawione pytanie, na karcie do głosowania zamieszcza się również wyrazy „Tak” i „Nie”, a gdy referendum polega na dokonaniu wyboru pomiędzy zaproponowanymi wariantami rozwiązania, przy każdym z wariantów umieszcza się po lewej stronie numer wariantu." (art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym).

Jak TK uzasadnił wyrok?

Granice przedmiotu „referendum aborcyjnego"​ wyznacza uzasadnienie TK, a ponieważ nie mamy do dyspozycji uzasadnienia na piśmie musimy opierać się na uzasadnieniu ustnym.

Zgodnie z tym uzasadnieniem:

"[...] dla podjęcia przez lekarza decyzji nie potrzebna pewności w kwestii ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, gdyż standard ochrony prawnej wyznaczonej przez ten przepis zezwala na podjęcie takie decyzji już w przypadku dużego prawdopodobieństwa - takie ujęcie może stwarzać problemy interpretacyjne, zarówno dla lekarzy, którzy podejmują decyzje, jak i dla sądów, które mogłyby, ewentualnie oceniać zasadność podejmowania takich decyzji [...]"

"[...] użycie przez ustawodawcę alternatyw rozłącznej nakazuje uznać, że o ile ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu nie musi zagrażać życiu dziecka o tyle nieuleczalna choroba uprawnia do przerwania ciąży tylko, gdy zagraża życiu dziecka [...]"

"[...] podobny problemów interpretacyjnych nastręcza art. 4a ust. 2 ustawy dopuszczający przerywanie ciąży do chwili uzyskania przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej [...]"

"[...] wszelkie możliwe wątpliwości, co do ochrony życia ludzkiego powinny być rozstrzygane na rzecz tej ochrony [...]"

"[...] możliwości poświęcania dobra po stronie dziecka wymaga analogicznego dobra po stronie innych osób. Z istoty przerywania ciąży tego analogicznego dobra można szukać jedynie u matki dziecka - jednak okoliczność takiej kolizji została wskazana jako odrębna przesłanka przerywania ciąży w artykule 4a ust. 1 pkt. 1 [...]"

"[...] rozstrzygnięcie kolizji nie powinno barć pod uwagę okoliczność związanych ze stanem zdrowia płodu, ustawa o planowaniu rodziny wskazuje jako przesłankę nie stan diagnostycznej pewności, a jedynie dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu - nie jest jednak dopuszczalne [...] przeciwstawienia zdrowia człowieka jego życiu, gdyż problemu ważenia dóbr nie można rozpatrywać, gdy zarówno dobro poświęcane jak i dobro ratowane przynależą do tego samego podmiotu [...]"

"[...] zdarzenie, które może ziścić się z dużym prawdopodobieństwem nie może dawać podstawy do przerwania życia [...]"

"[...] legalizacja zabiegu ciąży w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu nie znajduje konstytucyjnego uzasadnienia [...]"

W kontekście powołanych argumentów, za zgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej i dopuszczalne, należy uznać przerywanie ciąży w przypadku łącznego spełnienia przesłanek:

  • prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością dotyczącego ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby;
  • prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością, iż okoliczności ustalone powyżej stanowią zagrożenie dla życia dziecka.

W tym kontekście nie można się zgodzić ze stanowiskiem Prezydenta Rzeczypospolitej, co do proponowanej nowelizacji, gdyż opiera się ona na przepisie, zgodnie z którym „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne”.

Przede wszystkim dlatego, że nie ma praktycznej różnicy pomiędzy „wysokim prawdopodobieństwem”, a „dużym prawdopodobieństwem”.

Jednak może być przyjęte następujące rozwiązanie: "Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, na ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu zagrażające jego życiu albo nieuleczalną chorobą zagrażającej jego życiu [...]".

Wskazane postanowienie uwzględnia wymogi wskazane w uzasadnieniu wyroku TK. Nie rozwiązuje jednak problemu sytuacji kobiet, gdy ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu jak i nieuleczalna choroba nie zagrażają życiu dziecka.

Co jeżeli życie dziecka nie jest zagrożone?

Ciekawą interpretację przedstawił Prof. Adam Strzembosz. Były pierwszy prezes Sądu Najwyższego wskazywał, że kompromis w sprawie aborcji jest możliwy, „chociażby przez odpowiednią wykładnię przesłanki, która mówi, że można dokonać aborcji, jeżeli życie lub zdrowie matki jest zagrożone”. - Ta przesłanka może być dostatecznie szeroko interpretowana, by ona pozwalała na aborcję w przypadkach, które szczególnie bulwersują opinię publiczną.

Prof. Adam Strzembosz miał oczywiście na myśli sytuację, gdy rozpoznania wad lub nieuleczalnej choroby u dziecka prowadzi do zagrożenia zdrowia psychicznego kobiety.

Jest to o tyle uzasadnione, że przeprowadzone badania naukowe wskazują, że istnieją powiązania pomiędzy świadomością matki, iż u dziecka stwierdzono występowania wad lub nieuleczalnej choroby, a zagrożeniem psychicznym dla jej zdrowia, które może prowadzić nawet do śmierci, przez popełnienie samobójstwa.

Badania naukowe dostarczają empirycznych dowodów na to, że emocjonalne i psychiczne doświadczenia kobiet (tj. szok, strach, frustracja, żal, izolacja i samotność, złość, smutek, poczucie winy i zaburzenia psychiczne) są ewidentne przez cały okres ciąży wysokiego ryzyka8.

Według badań przeprowadzonych w 2016 r. znaleziono piętnaście artykułów, w których szczegółowo badano ciążę wysokiego ryzyka i skutki zdrowotne psychiczne. Kobiety w ciążach wysokiego ryzyka wykazywały znacznie wyższy poziom stresu i zgłaszały negatywne emocje, miały gorszy stan emocjonalny niż kobiety w normalnych ciążach9.

W 2013 r. opublikowano badania, które pokazują, że zgony 48 ze 129 kobiet w Nowej Południowej Walii, które zmarły w czasie ciąży lub w ciągu roku od porodu, były spowodowane samobójstwem i traumą. Kobiety, które zmarły, miały wyższy wskaźnik interwencji przy porodzie, wyższy wskaźnik wczesnych porodów, powikłań ciąży i przyjęć noworodków na oddział intensywnej terapii10.

Jednocześnie stwierdzono silne tendencje występowanie objawów depresji przedporodowej u kobiet w ciąży wysokiego ryzyka11.

Wnioski.

W ramach deklarowanego, przez „elity polityczne”, dążenia do kompromisu i porozumienia w celu rozwiązania „kryzysu aborcyjnego” można sformułować dwa pytania „referendum aborcyjnego”:

  1. Czy jesteś za przyjęciem, że przeprowadzenie aborcji jest dopuszczalne w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, w tym stanowi zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety ciężarnej?
  2. Czy jesteś za przyjęciem, że przeprowadzenie aborcji jest dopuszczalne w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, na ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu zagrażające jego życiu albo nieuleczalną chorobą zagrażającej jego życiu?

Przypisy:

1Konstytucja RP. Tom II. Komentarz do art. 87–243, Seria: Duże Komentarze Becka Rok: 2016, Redakcja: prof. dr hab. Marek Safjan, dr hab. Leszek Bosek, prof. UW.

2ibidem

3Kodeks karny. Komentarz, Seria: Komentarze Kodeksowe Wydanie: 5 Rok: 2020 Redakcja: prof. dr hab. Ryszard A. Stefański).

4Konstytucja RP. Tom II. Komentarz do art. 87–243, Seria: Duże Komentarze Becka Rok: 2016, Redakcja: prof. dr hab. Marek Safjan, dr hab. Leszek Bosek, prof. UW.

5ibidem

6ibidem

7ibidem

8„A systematic review regarding women’s emotional and psychological experiences of high-risk pregnancies.”

9„Special features of high-risk pregnancies as factors in development of mental distress: a review.”

10„Maternal Deaths in NSW (2000–2006) from Nonmedical Causes (Suicide and Trauma) in the First Year following Birth.”

11„Measurement of antepartum depressive symptoms during high‐risk pregnancy.”

PDF

Zobacz także