Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Czy po 1 stycznia 2020 roku zabraknie w Polsce lekarzy?

Dr n. med. Marek Derkacz

Opublikowano 19 wrzesnia 2019, 07:20

Fot. arch. red.
Dr n. med. Marek Derkacz

Opublikowano 19 wrzesnia 2019, 07:20

Według raportu „Health at a Glance 2018” Polska wśród państw Unii Europejskiej pod względem liczby lekarzy zajmuje niechlubne ostatnie miejsce. Aby temu przeciwdziałać Ministerstwo Zdrowia podjęło racjonalne działania mające na celu zwiększenie liczby lekarzy w Polsce. Między innymi istotnie zwiększając nabór na wydziały lekarskie oraz otwierając nowe wydziały w kolejnych uczelniach. Obecnie liczba studentów medycyny jest znacząco wyższa, niż jeszcze kilka lat temu.

Niestety efekty podjętych działań będą widoczne najwcześniej dopiero za około 10-12 lat, bowiem taki okres czasu upływa od rozpoczęcia studiów do ukończenia programu specjalizacji i uzyskania tytułu lekarza specjalisty.

Nierozwiązany pozostał jeszcze jeden palący problem, który już teraz powinien budzić uzasadniony niepokój, stając się jednocześnie tematem przewodnim telewizyjnych dyskusji. Bowiem wraz z nadejściem 2020 roku, przez nie do końca przemyślane decyzje i pośpiech we wprowadzaniu obligatoryjnej e-recepty z systemu ochrony zdrowia w Polsce mogą odejść tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy lekarzy.

W ubiegłym roku m.in. przedstawiciele Okręgowych Izb Lekarskich apelowali o umożliwienie lekarzom dotychczasowego tradycyjnego sposobu wypisywania recept obok rozwijającej powoli swoje skrzydła e-recepty. Chodzi o to, że wielu lekarzy w wieku emerytalnym, którzy obecnie, dzięki swojej pracy ratują system ochrony zdrowia w Polsce przed katastrofą kadrową, zapowiada odejście z zawodu i skorzystanie z przysługujących im uprawnień emerytalnych. Zrobią to, jeśli zostaną pozbawieni możliwości wystawiania recept w dotychczasowej tradycyjnej papierowej formie. Aktualnie wśród czynnych zawodowo lekarzy, ponad 30 tysięcy stanowią lekarze, którzy osiągnęli już wiek emerytalny i którzy w każdej chwili mogą odejść na emeryturę. Do wieku emerytalnego zbliża się kolejne 15 tysięcy lekarzy.

Pracujący lekarze emeryci mają bardzo ważne znaczenie dla systemu ochrony zdrowia w Polsce. Tak więc nagłe odejście z zawodu chociażby co trzeciego lekarza-emeryta, oznaczałoby ryzyko zapaści systemu ochrony zdrowia.

W rzeczywistości może być jeszcze gorzej, bo na dziesięciu zapytanych lekarzy w wieku emerytalnym, ośmiu ma obawy związane z koniecznością wypisywania recept w formie elektronicznej. Problem polega na tym, że przez całe swoje zawodowe życie dokumentację medyczną prowadzili w formie papierowej, a recepty wypisywali w tradycyjny sposób. I o dziwo, wszystko zawsze dobrze działało! W przeciwieństwie do swoich młodszych kolegów, którym przez całe dzieciństwo towarzyszył komputer, lekarze seniorzy, często pomimo bycia świetnymi i cenionymi specjalistami nierzadko nie potrafią obsłużyć szpitalnych systemów komputerowych. Do tej pory, z pracy związanej z koniecznością korzystania z nowoczesnych technologii „zwalniali” ich pracujący z nimi młodzi lekarze, którzy pod ich okiem uczyli się zawodu.

Biorąc pod uwagę wyniki badań przeprowadzonych przez organy Komisji Europejskiej - większość Polaków, bo aż - 56% ma problemy z obsługą komputera na poziomie ...podstawowym! Wśród lekarzy seniorów, którzy przez dziesiątki lat swojej pracy zawodowej dokumentację medyczną prowadzili wyłącznie w formie papierowej, niekiedy skorzystanie z edytora tekstów może wymagać wsparcia ze strony lekarzy stażystów lub specjalizujących się rezydentów.

W grupie wiekowej 60 + e-reforma budzi uzasadniony lęk i bardzo duży opór. Zresztą również duża część młodszych lekarzy jest zdecydowanie za utrzymaniem możliwości wypisywania recept w formie papierowej.

W rzeczywistości w skali kraju aktualnie mniejsza, niż można się było spodziewać liczba podmiotów leczniczych, które do tej pory podłączyły się do systemu P1 (a obowiązek ten powinny realizować, choćby po to, aby mieć prawo wystawienia e-recept.) oraz bardzo mała w skali kraju liczba założonych Internetowych Kont Pacjentów, które choć nie są obligatoryjne do otrzymania e-recepty, to znacznie poszerzają zakres kompetencji przyznanych pacjentom, nie wróży dobrze wprowadzeniu z początkiem 2020 roku obligatoryjnej e-recepty.

O ile po wprowadzeniu obligatoryjnych e-zwolnień, część lekarzy, szczególnie prowadzących wyłącznie indywidualne specjalistyczne praktyki lekarskie zrezygnowała z ich wystawiania, o tyle brak możliwości wypisania recepty w tradycyjnej formie dla wielu z nich będzie oznaczał ostateczne pożegnanie z zawodem i przejście na zasłużoną emeryturę.

Powinniśmy jednak postawić sobie zasadnicze pytanie. Czy Polskę stać na tak nierozważne działanie, prowadzące nieuchronnie do kryzysu w ochronie zdrowia?

Nagłe odejście na emeryturę nawet kilku tysięcy lekarzy, dla pacjentów będzie oznaczało znacznie trudniejszy dostęp do lekarzy specjalistów, a więc wydłużenie i tak długich kolejek, co przełoży się na pogorszenie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.

Dla lekarzy, którzy pozostaną w systemie pozbawienie wsparcia starszych i doświadczonych kolegów zwiększy ilość obowiązków i wymusi bardziej intensywną pracę. Czy zatem część lekarzy nie zdecyduje się na rezygnację z pracy w szpitalu, wybierając alternatywne sposoby zarabiania na życie? Zwłaszcza, że około 40% aktywnych zawodowo lekarzy jest według najnowszych badań zawodowo wypalona.

Dla młodych lekarzy, bezpośrednio po studiach cała ta sytuacja i prawdziwy obraz polskiej służby zdrowia wzmocni dodatkowo i tak nasiloną chęć emigracji, tym razem już nie ze względów finansowych a organizacyjnych i systemowych. Niewykluczone, że w razie błędnych decyzji polityków czeka nas dodatkowo kolejny medyczny exodus lekarzy, którzy wybiorą pracę w krajach, gdzie system ochrony zdrowia jest znacznie bardziej przyjazny i jak twierdzą - mniej represyjny.

A jakie konsekwencje przyniosłoby zrealizowanie pomysłu wprowadzenia obligatoryjnej e-recepty?

W szpitalach - odejście lekarzy-emerytów (a wielu z nich nadal uznawana jest za świetnych operatorów) dla pacjentów wiązałoby się z wydłużeniem czasu oczekiwania na planowe zabiegi.

Z kolei zamknięcie części indywidualnych praktyk lekarskich, które do tej pory dość skutecznie odciążały państwowy budżet i umożliwiały pacjentom szybsze dostanie się do specjalisty, tym samym skracając kolejki w publicznych poradniach, doprowadzi do ich przeciążenia i wydłuży czas oczekiwania na specjalistyczną poradę.

Mając na względzie powyższe argumenty, osoby sprawujące władzę i odpowiedzialne za państwo powinny doprowadzić do zmiany przepisów związanych z e-receptą. I tak jak postulują doświadczeni lekarze oraz organizacje ich zrzeszające, wszyscy lekarze jeszcze przez jakiś czas powinni mieć możliwość fakultatywnego wypisywania recept w tradycyjnej formie. Inaczej czeka nas bardzo poważny kryzys w ochronie zdrowia, za który odpowiedzialność poniosą politycy.

Już na początku ubiegłego roku niektóre portale medyczne w alarmującym tonie informowały o obawach lekarzy emerytów, którzy przez e-zdrowie, a szczególnie przez e-receptę na poważnie rozważali odejście od zawodu i przejście na emeryturę. Takie decyzje podejmowane na masową skalę mogłyby poważnie zagrozić stabilności systemu ochrony zdrowia w Polsce, a pacjentom dodatkowo utrudnić i tak już znacznie utrudniony dostęp do lekarzy specjalistów.

Najprawdopodobniej odejście lekarzy- emerytów najbardziej odczuliby pacjenci z województw mazowieckiego i śląskiego, bo w tych województwach wg ministerialnych danych pracuje najwięcej lekarzy emerytów.

Z kolei, jeśli chodzi o specjalizacje, to według danych Centralnego Rejestru Lekarzy największy odsetek lekarzy w wieku emerytalnym, to czynni zawodowo chirurdzy, specjaliści chorób wewnętrznych, pediatrzy, ginekolodzy oraz psychiatrzy, Co warto podkreślić - w pediatrii aż 41 procent czynnych zawodowo kobiet to kobiety, które osiągnęły już wiek emerytalny i w razie wejścia w życie obligatoryjnej e-recepty mogą masowo odejść na zasłużoną emeryturę.

Już w ubiegłym roku w trakcie wyborów w okręgowych izbach lekarskich, lekarze-seniorzy stanowczo protestowali przeciw zbyt pośpiesznemu wprowadzaniu poszczególnych elementów e-reformy w ochronie zdrowia. Informowali również, iż mogą sobie z tym nie poradzić i wobec tego będą zmuszeni do odejścia z zawodu.

Formalnie ostateczną decyzję dotyczącą e-recepty podejmie Bożena Borys-Szopa, od czerwca tego roku nowa Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wydaje się, że racjonalne argumenty środowiska lekarskiego oraz ryzyko odejścia z systemu tysięcy lekarzy-emerytów przekonają Panią Minister, która posiada rozległą wiedzę w zakresie pełnionej funkcji oraz bogate doświadczenie zawodowe. W trakcie swojej kariery zawodowej pełniła m.in. funkcje Głównego Inspektora Pracy oraz Prezydenckiego Doradcy ds. Prawa Pracy i bhp.

Wydaje się więc, że Pani Minister precyzyjnie przewidzi korzyści jakie niesie ze sobą skorzystanie z pozytywnych doświadczeń krajów, które, aby nie osłabiać własnych systemów ochrony zdrowia i nie tracić kadry lekarskiej, wyszły naprzeciw potrzebom starszych lekarzy, jednocześnie zabezpieczając interes pacjentów. Obok wystawianych w systemie informatycznym e-recept dopuściły również możliwość odręcznego przepisania leków na papierowych - tradycyjnych receptach, w zależności od preferencji lekarza.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

lekarze / e-recepta / Marek Derkacz
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30