Sukces naukowców z Gdańska Innowacyjna terapia cukrzycy typu 1

Fot. Thinkstock/Getty Images
Naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego opracowali innowacyjną metodę leczenia, która wykorzystując limfocyty T regulatorowe (Treg). Metoda TREG może pomóc pacjentom z różnymi typami chorób autoimmunologicznych. W najbardziej zaawansowanej fazie są badania poświęcone cukrzycy typu 1. O szczegóły zapytaliśmy prof. Piotra Trzonkowskiego, kierownika Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Medexpress 2019-12-05 10:21

Wedle oficjalnych danych na cukrzycę choruje w Polsce ponad 3 miliony osób - choć jak wskazują lekarze, statystyki te z dużym prawdopodobieństwem są niedoszacowane. Około 10 procent z nich to osoby chorujące na cukrzycę typu 1, której początek zachorowania przypada głównie w wieku dziecięcym, miedzy dziesiątym a czternastym rokiem życia. Cukrzyca typu 1 jest chorobą autoimmunologiczną i spowodowana jest autoagresją organizmu, który błędnie rozpoznając trzustkę jako ciało obce, produkuje autoprzeciwciała niszczące komórki β trzustki odpowiedzialne za produkcję insuliny. Jedną z przyczyn autoagresji organizmu jest deficyt lub nieprawidłowe funkcjonowanie limfocytów T regulatorowych (Tregs), które odpowiadają za powstrzymywanie innych komórek układu odpornościowego przed atakami na własne tkanki.

Do tej porty nie było dostępnych leków, które zatrzymywałby ten proces w cukrzycy typu 1. I właśnie tę lukę postanowili wypełnić naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, którzy opracowali innowacyjną metodę TREG, mogąca znacząco poprawić kondycje zdrowotną i jakość życia pacjentów. O szczegóły zapytaliśmy jednego z nich - prof. Piotra Trzonkowskiego, kierownika Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wojciech Laska: Na czym polega innowacyjność metody?

Piotr Trzonkowski: Metoda wykorzystuje naturalnie występujące w organizmie limfocyty T regulatorowe (Treg). Ich fizjologiczna rola polega na ochronie własnych tkanek przed chorobami z autoagresji. Gdy ich ilość zmniejsza się lub są one uszkodzone dochodzi do rozwoju chorób autoimmunologicznych. Postuluję się rolę tych komórek także w rozwoju chorób alergicznych i w odrzucaniu przeszczepionych narządów.

W Gdańskim Uniwersytecie Medycznym opracowaliśmy metodę pozyskiwania i namnażania tych komórek „w probówce”, a następnie ich przygotowania w formie leku do terapii. W Gdańsku miało miejsce pierwsze podanie tych komórek u człowieka w leczeniu choroby przeszczep przeciw gospodarzowi po przeszczepie szpiku, a następnie w leczeniu cukrzycy typu 1 i stwardnienia rozsianego. Należy jednak podkreślić, że metoda ma charakter platformowy i komórki te można potencjalnie zastosować w każdej wymienionej wyżej chorobie z autoagresji. W tej chwili prace nad zastosowaniami tej terapii przejęła spółka Poltreg S.A. będąca spin-off uniwersytetu.

WL: Dla kogo ta terapia jest dedykowana?

PT: Głównie dla pacjentów chorujących na choroby autoimmunologiczne takie jak: cukrzyca typu 1, stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelit, twardzina, toczeń trzewny, choroba Hashimoto, bielactwo, zapalenia skórno-mięśniowe i wiele innych. Wykorzystywane są także w leczeniu chorób alergicznych i profilaktyce odrzucania przeszczepionych narządów. W Gdańsku w tej chwili aktywne prace dotyczą cukrzycy typu 1 i stwardnienia rozsianego.

WL: Jakie korzyści zyskają pacjenci objęci tą metodą leczenia?

PT: W cukrzycy typu 1 jesteśmy w stanie utrzymać wydzielanie insuliny przez pacjenta przez co najmniej 5 lat (najdłuższe obserwacje z pierwszego badania, po takim czasie po prostu straciliśmy kontakt z pacjentami, ale oczywiście możliwe jest że nadal ta insulina jest przez nich produkowana). Idzie za tym zmniejszone zapotrzebowanie na insulinę podawaną jako lek, a u niektórych pacjentów nawet całkowita insulinoniezależność (nasze najdłuższe obserwacje to 21 miesięcy bez insuliny po podaniu limfocytów Tregs). To bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę, że leczeni przez nas pacjenci mają już objawy, co oznacza, że zostało im nie więcej niż 10-30% wysp trzustkowych produkujących insulinę. Wydzielanie nawet niewielkich ilości własnej insuliny ma ogromne znaczenie dla wyrównania glikemii u pacjenta, bo zabezpiecza przed rozwojem powikłań cukrzycy i podnosi jakość życia. To szczególnie ważne w populacji pediatrycznej, gdzie pacjenci mają perspektywę kilkudziesięciu lat życia. W tej chwili chcemy rozpocząć badanie populacyjne, w którym będziemy szukać wśród rodzin chorych na cukrzycę typu 1 pacjentów we wczesnym okresie przedobjawowym. Można ich zidentyfikować na podstawie badań laboratoryjnych i określić nawet przedział czasowy kiedy objawy wystąpią. U nich jesteśmy w stanie zatrzymać proces wcześniej i ocalić więcej wysp – być może na tyle dużo, że nie dojdzie w ogóle do rozwoju objawów.

WL: Na jakim etapie są badania kliniczne i kiedy możemy się spodziewać wejścia metody do powszechnego użytku?

PT: W cukrzycy typu 1 w roku 2015 zakończyliśmy fazę 1, a w roku 2019 zakończyło się badanie fazy 2 (właśnie przygotowujemy raport). W tej chwili przygotowywane jest końcowe badanie fazy 3 (spółka Poltreg pozyskała w tym celu grant z Horyzont2020/instrument SME – jako jedyna spółka biotech z Polski przeszła do drugiego etapu tego konkursu) W ramach tego instrumentu Poltreg przygotowuje się do dialogu z Europejską Agencją Leków, tzw. scientific advice, mający doprowadzić do wypracowania protokołu badania klinicznego gwarantującego rejestrację centralną i dopuszczenie do obrotu na rynek unijny. Uzyskanie tego pozwolenia byłoby pierwszym przypadkiem rejestracji leku oryginalnego z Polski na terenie EU. Myślimy też o USA i FDA.

W stwardnieniu rozsianym właśnie zakończyła się faza 1 i przygotowujemy protokół fazy 2. W fazie badań przedklinicznych znajduje się nowa wersja preparatu o lepszych właściwościach tzw. antygenowo- specyficznych „inteligentny” lek kierowany do konkretnych tkanek, co ogranicza skutki uboczne w innych tkankach). Lek został już zgłoszony do patentu.

Aby przeprowadzić kolejne badania potrzebujemy przede wszystkim pieniędzy, głównie na realizację fazy 3 badania w cukrzycy typu 1. Będzie to najbardziej kosztowne badanie, tak aby w ciągu 3-4 lat uzyskać dopuszczenie do obrotu i oferować tę terapię rutynowo na terenie Unii Europejskiej. Oprócz kosztów samego badania niezbędne są inwestycje we własną infrastrukturę produkcyjną oraz badawczo-rozwojową. Badania rejestracyjne w kolejnych fazach innych testowanych wskazań będą tańsze ponieważ wykorzystamy doświadczenia z cukrzycy typu 1. Trudne do przewidzenia są koszty badań z nowym preparatem, jako że są na wczesnej fazie i najprawdopodobniej będą wymagały dodatkowych zabezpieczeń typu GMO związanych z modyfikacjami genetycznymi wprowadzonymi do komórek. W związku z tymi potrzebami jesteśmy w kolejnej rundzie inwestycyjnej i spółka rozpoczęła poszukiwania inwestora strategicznego.

PDF

Zobacz także