Jak cynk działa na odporność? Czy chroni przed COVID-19?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Cynk występuje w organizmie w śladowych ilościach, mimo to pełni w nim bardzo ważną rolę. Po tym, gdy pojawiła się naukowa plotka, że chroni przed koronawirusem jego akcje poszybowały w górę. Pytanie, czy słusznie - wciąż pozostaje otwarte.
Irena Piekarska 2020-11-30 10:08

Gdy na początku pandemii szanowany amerykański wirusolog dr James Robb, zajmujący się od ponad czterdziestu lat koronawirusami zasugerował, by w ramach profilaktyki przyjmować cynk, nikt nie zaprzątał sobie głowy pytaniem o naukowe dowody na to, czy rzeczywiście jest to skuteczna broń w walce z COVID 19. Co więcej, gdy podano do publicznej wiadomości, że suplement ten został zalecony zakażonemu wirusem prezydentowi Trumpowi zaczęto masowo kupować preparaty z cynkiem w aptekach na całym świecie. Trudno o lepszą rekomendacje nawet jeśli brakuje ostatecznych naukowych dowodów, że cynk działa na Sars-Cov-2. Wprawdzie wyniki niektórych badań wskazują, że może on ograniczać rozprzestrzenianie się infekcji wirusowych, ale dotyczy to raczej zwykłych przeziębień wywołanych przez niektóre rhinowirusy i koronawirusy. Nie ma wciąż jednoznacznych dowodów, że cynk ogranicza nasilenie objawów zakażeń, czy replikację któregokolwiek z wirusów.

Jednak ponad wszelką wątpliwość udało się ustalić, że niedobory cynku w organizmie wpływają na zaburzenia odporności, a jego suplementację zaleca się także w przypadku problemów ze skórą, zaburzeniach układu pokarmowego, nerwowego, kostnego. Warto sprawdzić jego poziom, gdy dopada nas chroniczne zmęczenie i zaburzenia koncentracji. Cynk, to ważny mikroelement, który aktywuje pracę niemal osiemdziesięciu enzymów. Wpływa na strukturę białek, przyswajanie witamin i poziom cholesterolu. Jest składnikiem hormonów i ma znaczenie w procesie syntezy insuliny. Wpływa na zdolność widzenia nocą. Chroni plamkę żółtą przed zwyrodnieniem. Jego niedobór może doprowadzić do niedokrwistości i utrudniać gojenie się ran, nawet tych bardzo drobnych. Wypadanie włosów, problemy z łamliwością paznokci, trądzik młodzieńczy i różowaty są powszechnie rozpoznawalnym wskazaniem, że może go brakować w organizmie. Cynk pomaga także w łagodzeniu objawów chorób autoimmunologicznych. Stosuje się go w niektórych zaburzeniach słuchu takich jak dzwonienie w uszach, cukrzycy i niedoczynności tarczycy oraz leczeniu grzybic. Wiadomo również, że cynk poprawia sprawność intelektualną oraz wpływa na płodność. Ma znaczenie w budowaniu odpowiedzi immunologicznej w przypadku stanów zapalnych wywołanych przez drobnoustroje, nawet te powodujące choroby zakaźne.

Jednym z objawów jego niedoboru mogą być zaburzenia smaku, co w kontekście pandemii koronowirusa może być nie tylko mylące ale i niepokojące. Te zaburzenia przebiegają jednak na dwa sposoby i polegają na utracie lub nadmiernym jego odczuwaniu. Jednym z objawów jest między innymi metaliczny posmak śliny. Takie długo trwające zaburzenia wpływają na przyjemność jedzenia i apetyt, a w konsekwencji mogą prowadzić do kłopotów z prawidłowym żywieniem. Inne sygnały mogące świadczyć o niedoborze to utrzymująca się suchość w ustach, spadek tolerancji na alkohol, trudna do opanowania suchość skóry, wypadanie włosów, spadek libido. Przyczyn niedoboru cynku jest wiele. Po pierwsze, to źle zbilansowana dieta, spożywanie nadmiernej ilości cukru i alkoholu, wegetarianizm. Po drugie, intensywne uprawianie sportu lub ciąża mogą także czasowo, ze względu na zwiększony wysiłek organizmu i zapotrzebowanie na ten pierwiastek, zachwiać jego równowagą. Inną przyczyną mogą być zaburzenia wchłaniania spowodowane zapaleniem jelit, celiakią, biegunkami albo zapaleniem trzustki.

Zwykle odpowiednio zbilansowana dieta wystarcza, by pokryć zapotrzebowanie na cynk (3-12mg na dobę w zależności od wieku i stanu fizycznego). Średnie zapotrzebowanie wynosi dla mężczyzn 9,4 mg/d, a dla kobiet 6,8 mg/d. Najlepszym jego źródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego: mięso, ostrygi, kraby, wątróbka, jajka, żółte sery, ryby. Ale nie brakuje go także w ryżu, kaszy gryczanej, nasionach słonecznika i pestkach dyni. Białko zwierzęce zwiększa wchłanianie cynku i właśnie dlatego wegetarianie i weganie powinni szczególnie zwracać uwagę na właściwe bilansowanie swojej diety, by nie dopuszczać do niedoborów.

Z suplementacją cynku należy jednak postępować ostrożnie. Łatwo go przedawkować a jego nadmiar również negatywnie wpływa na zdrowie. Jest groźny dla nerek i wątroby, może spowodować niedokrwistość. Gdy jego stężenie jest zbyt duże w surowicy krwi obniża się przyswajalność innych ważnych pierwiastków takich jak wapń, żelazo, fosfor i miedź. Cynk wchodzi również w interakcję z innymi lekami, dlatego włączenie go do terapii najlepiej skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. Podstawowym objawem nadmiaru są bóle głowy, nudności, bóle żołądka. W badaniach stwierdzono, że kobiety po 60 roku życia, spożywające codziennie wieprzowinę, wołowinę i dużą ilość produktów zbożowych mogą być narażone na przedawkowanie codziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek.

PDF

Zobacz także