Lekarze ostrzegają: Grzyby nie dla dzieci, jagody tylko umyte

Fot. Thinkstock/Getty Images
Sezon na jagody w pełni, w wielu regionach Polski zaczynają się już grzyby. Amatorów runa leśnego nie brakuje, choć też wciąż aktualne są ostrzeżenia, związane z ich spożywaniem.
Medexpress 2016-07-21 10:03

Z grzybami pozornie sprawa jest prosta – nie należy zbierać ani kupować tych, co do których nie mamy absolutnej pewności, że są jadalne. Jednak zdaniem lekarzy to za mało!
- Grzybów nie powinno się podawać osobom starszym i dzieciom do 3 r. ż. - przestrzega lekarz rodzinny Porozumienia Zielonogórskiego Małgorzata Stokowska-Wojda. - Podkreślam, że dotyczy to wszystkich grzybów, także tych jadalnych. Bowiem nawet one są ciężkostrawne i mogą zaszkodzić.
Wiele złej sławy czarnym jagodom uczyniły alarmujące informacje o związanym z nimi śmiertelnym zagrożeniu – bąblowicy. To choroba pasożytnicza wywoływana przez bąblowca (gatunek tasiemca). Choroba postępuje powoli i może nie dawać objawów nawet przez 15 lat, a jej skutki są groźne, ze zgonem włącznie. Jaja bąblowca roznoszone są przez odchody zwierząt, głównie lisów, których populacja w ostatnich latach w Polsce znacznie wzrosła. Istnieje niebezpieczeństwo zakażenia się przez zjedzenie jagód, malin, poziomek czy borówek prosto z krzaka. Jednak nie przesadzajmy i nie popadajmy w panikę. To nie jest powód, by zupełnie zrezygnować z tych zdrowych, sezonowych owoców. Najlepszym sposobem, żeby uniknąć zagrożenia, jest dokładne mycie owoców.

Źródło: Federacja Porozumienie Zielonogórskie

PDF

Zobacz także