Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie

PBL: Za diagnostyką muszą iść decyzje refundacyjne

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 22 maja 2022 15:43

PBL: Za diagnostyką muszą iść decyzje refundacyjne - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto
W przypadku przewlekłej białaczki limfocytowej zastosowanie najskuteczniejszych leków już od pierwszej linii leczenia pozwala znacznie wydłużyć czas trwania remisji, co może otworzyć zupełnie nowe możliwości terapii – podkreślano podczas IV Międzynarodowej Konferencji „Hematologia Kliniczna i Doświadczalna" w Lublinie 13-15 maja br.

Wybitni międzynarodowi specjaliści dyskutowali na temat standardu i przyszłości terapii w ujęciu interdyscyplinarnym, jak również systemowym. Konferencja odbyła się pod patronatem Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów, Polskiej Grupy Szpiczakowej oraz Stowarzyszenia Hematologia Nowej Generacji.

Najważniejszy pierwszy lek

Podczas konferencji specjaliści podkreślali, że najskuteczniejsze leki należy zaordynować już na samym początku choroby, bo nawet najlepsze terapie, jeśli są podawane w bardzo zaawansowanych stadiach, dają efekty gorsze niż można by osiągnąć na wcześniejszym etapie. Zdaniem prof. Krzysztofa Giannopoulosa, kierownika Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, koordynatora programu IV Międzynarodowej Konferencji „Hematologia Kliniczna i Doświadczalna” zastosowanie najskuteczniejszej terapii już od pierwszej linii leczenia pozwala znacznie wydłużyć czas trwania remisji. Dzięki temu można znacznie wydłużyć życie chorego.

Warsztaty diagnostyczne

Podczas warsztatów diagnostycznych rozmawiano o standaryzacji i metodach oznaczania stanu mutacji genów immunoglobulinowych dla chorych na przewlekłą białaczkę limfocytową. - Zgodnie z aktualnymi rekomendacjami ESMO, ale też z polskimi, pacjenci przed rozpoczęciem leczenia powinni mieć oceniane czynniki rokownicze zarówno cytogenetyczne jak i molekularne. O ile metoda dotycząca oceny stanu mutacji TP53 w ostatnich latach świetnie rozwinęła się i mamy 10 laboratoriów certyfikowanych, to ocena stanu mutacji genów immunoglobulinowych jest dużym wyzwaniem i w zasadzie jest tylko jedno certyfikowane laboratorium - Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Wiadomo, że potrzeby są dużo większe. Naszym celem jest, żebyśmy pod koniec roku mieli w Polsce co najmniej kilka takich laboratoriów – poinformował prof. Krzysztof Giannopoulos.

Za diagnostyką muszą iść decyzje refundacyjne

Specjaliści podkreślali, że pacjenci, którzy mają zmutowane geny immunoglobulinowe mają lepsze rokowania. Natomiast wyzwaniem jest leczenie pacjentów z niezmutowanymi genami immunoglobulinowymi. Dużą skuteczność w tym przypadku mają inhibitory kinazy Brutona już od pierwszej linii leczenia. To jest obszar, który refundacyjnie nadal nie jest rozwiązany w Polsce – ubolewał prof. Krzysztof Giannopoulos. - Wiem, że dwa leki są w procesie refundacyjnym i czekamy na te decyzje - dodał. To leki to ibrutynib i akalabrutynib, które dzięki formie doustnej znacząco poprawiają komfort życia pacjenta.

Zamiast immunochemioterapii

W przypadku przewlekłej białaczki limfocytowej jedyną grupą, która może odnieść korzyści terapeutyczne z zastosowania immunochemioterapii są pacjenci bez delecji 17p lub mutacji TP53 i jednocześnie ze zmutowanym genem IgHV. U wszystkich pozostałych chorych czas odpowiedzi na to leczenie jest krótki, a toksyczność ogromna, co zwiększa ryzyko zakażeń i sprawia, że szpik nie odbudowuje się właściwie. Roczne leczenie wenetoklaksem i obinutuzumabem jest bardzo skutecznym schematem terapii, wolnym od immunochemioterapii. - W Polsce na razie dostęp do nowoczesnego leczenia, wolnego od immunochemioterapii, ma grupa pacjentów, którzy mają choroby współistniejące. Natomiast jest to leczenie dużo skuteczniejsze od immunochemioterapii również w grupie negatywnego rokowania molekularnego czy cytogenetycznego. I dla tych pacjentów skuteczniejsze byłyby inhibitory kinazy tyrozynowej Brutona – dodał prof. Krzysztof Giannopoulos. - Całkowicie „niezaopiekowani” są pacjenci młodsi, którzy mają niezmutowane geny IGHV. Dla nich immunochemioterpia nie jest dobrym leczeniem, w dodatku niezgodnym z rekomendacjami ESMO i nie powinniśmy im go oferować – zaznaczył.

Wpływ pandemii na pacjentów z nowotworami hematoonkologicznymi

W czasie konferencji rozmawiano także o wpływie pandemii na chorych z nowotworami hematoonkologicznymi. Podkreślano znaczenie terapii, których podawanie nie wymaga hospitalizacji.

Tematem dyskusji był też brak odpowiedzi na szczepienia przeciwko Covid-19 u chorych na nowotwory krwi. Mimo trzeciej dawki około 30% pacjentów, przede wszystkim chorych na przewlekłą białaczkę limfocytową, nie wytwarza przeciwciał i te osoby są narażone nadal na niekorzystny przebieg infekcji. Dla tej grupy rozwiązaniem jest profilaktyka przedekspozycyjna, czyli podawanie przeciwciał, które nie są wytwarzane u tych pacjentów ze względu na głębokie upośledzenie odporności, ale są produkowane w warunkach laboratorium firmy farmaceutycznej. Taki produkt już jest zarejestrowany w Unii Europejskiej. Badanie rejestracyjne pokazało, że o kilkadziesiąt procent redukuje ryzyko Covid- 19. - Grupa chorych na nowotwory układu krwiotwórczego i układu odporności szczególnie powinna być kwalifikowana do takiej przedekspozycyjnej profilaktyki - zaznaczył prof. Giannopoulos.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także