Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
Koronawirus

Cała Polska strefą żółtą, 38 powiatów w strefie czerwonej

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 8 października 2020 16:30

Cała Polska strefą żółtą, 38 powiatów w strefie czerwonej - Obrazek nagłówka
- Od 10 października wprowadzamy zasady strefy żółtej w całym kraj, w tym obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej i komunikacji. W strefie żółtej mielibyśmy ok. stu powiatów, dlatego zdecydowaliśmy się na to jasne rozwiązanie – powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

To oznacza, że poza zmniejszeniem liczebności imprez okolicznościowych (wesel) do 75 osób w strefie żółtej, od soboty cała Polska (poza powiatami „czerwonymi”, gdzie obostrzenia będą jeszcze większe) jest objęta zakazami i nakazami przygotowanymi dla strefy żółtej. Mniejsza liczba gości weselnych zacznie obowiązywać po kolejnym weekendzie, bo rząd już wcześniej obiecał dłuższe vacatio legis tego przepisu.

Najwięcej osób dotknie obowiązek zakrywania nosa i ust – od soboty będzie to trzeba robić zawsze poza miejscem zamieszkania – w przestrzeni publicznej, niezależnie od tego, czy jesteśmy w sklepie, kościele czy na ulicy. Bez masek będzie można poruszać się po lasach i innych terenach zielonych (parki, skwery). - Tylko w ten sposób unikniemy lockdownu i utrzymamy wydolność służby zdrowia - mówił premier, przywołując fakt, że w czwartek liczba nowych zakażeń wzrosła w stosunku do środy o ok. 30 proc. - Widzimy, że dynamika jest taka, że co trzy dni będziemy mieli podwojenie liczby zakażonych w kraju. To bardzo niekojący wzrost - stwierdził Morawiecki.

Rząd zapowiada też zwiększenie liczby łóżek dla pacjentów z Covid-19. - To w tej chwili 9,5 tys. ale prowadzimy działania zmierzające do zwiększenia tej bazy o kolejnych kilka tysięcy. Dziś dostępność łóżek jest bezpieczna, ale chcemy działać wyprzedzająco, niejako ubiegając negatywny scenariusz, który każdy musi zakładać. Mamy ok. 500 wolnych respiratorów dla osób chorych na koronawirusa, to prawie 2/3 obecnie przeznaczonych do walki z pandemią. Kolejnych 500 mamy w magazynach - informował szef rządu.

Premier mówił jednocześnie o powrocie do pewnych zasad z wiosennego etapu walki z pandemią i wykluczał zastosowane wówczas rozwiązania związane z zamknięciem gospodarki – przynajmniej w tym momencie. - Wierzę, że teraz uda nam się adekwatnie zareagować. Dlatego zdecydowaliśmy rozszerzyć żółtą strefę na cały kraj, że wszystkimi panującymi tam zasadami.

Jednak to, czy uda się spowolnić wirusa (wypłaszczyć krzywą i nie dopuścić do wykładniczego wzrostu liczby zakażeń) zależy w największym stopniu od rygorystycznego przestrzegania zasad. Premier zaapelował o noszenie maseczek i przestrzeganie zasad dystansu i dezynfekcji na świeżym powietrzu i miejscach publicznych. Podkreślał, że tylko w ten sposób możemy zmniejszać transmisję wirusa a także chronić seniorów, dla których wirus często okazuje się śmiertelny.

Minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił z kolei, że rosnąca liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem oznacza konieczność zredefiniowania dotychczasowej strategii walki z pandemią. - Do tej pory uważaliśmy, że wyzwaniem będzie radzenie sobie z nakładaniem się poszczególnych typów zachorowań, widzimy, że jednak głównym wyzwaniem, które nas czeka na jesień, jest eskalacja zakażeń koronawirusem - powiedział Niedzielski.

Oprócz zwiększenia bazy sprzętowej (łóżka, respiratory) do walki z pandemią, Niedzielski zapowiedział również rozwiązania zmierzające do tego, żeby „personel medyczny w znacznie większym stopniu zaangażował się w walkę z pandemią”. To oznacza, że część pracowników – lekarzy, pielęgniarek – musi się liczyć z przesunięciem z dotychczas wykonywanych zadań do walki z epidemią COVID-19.

Premier zapowiedział, że w sobotę rząd zaprezentuje kolejne rozwiązania, w tym dotyczące szkół. Bo co prawda szef rządu podkreślał, że w tej chwili 98,5 proc. szkół pracuje w trybie stacjonarnym, a obawy związane z otwarciem szkół się nie potwierdziły, bo dzieci i młodzież nawet jeśli się zakażają, przechodzą zakażenie lekko lub bezobjawowo, ale zaznaczył też, że dostrzega zmniejszenie frekwencji w szkołach. MEN z kolei zaapelował w czwartek do rodziców, by nie posyłali do szkół chorych dzieci. Morawiecki nie postawił kropki nad „i” i nie przyznał, że co prawda przebieg zakażenia u uczniów jest lekki, ale eksperci wskazują, że to właśnie szkoły stały się – zgodnie zresztą z przewidywaniami – jednym z najpotężniejszych rozsadników wirusa.

Podobne artykuły

Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Zakupy covidowe. Coś tu pachnie

27 lutego 2024
iStock-1361760808
23 stycznia 2024

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.