Jak kształci się dziś lekarzy w Polsce? Wnioski z najnowszego raportu NIL
Opublikowano 7 lutego 2026 06:47
Z tego artykułu dowiesz się:
- Zmiany w stażu podyplomowym budzą kontrowersje – lider Naczelnej Izby Lekarskiej ostrzega, że brak praktyki w edukacji medycznej może zagrozić bezpieczeństwu pacjentów.
- Nowe uczelnie, stare problemy – raport ujawnia, że mimo większej liczby wykładowców, nowoczesne instytucje mają trudności z zapewnieniem odpowiedniej jakości kształcenia.
- Staż jako kluczowy element edukacji – przedstawiciele samorządu medycznego podkreślają, że to właśnie w trakcie stażu młodzi lekarze zdobywają niezbędne umiejętności praktyczne.
- Różnice w bazie dydaktycznej – tradycyjne uczelnie dysponują większymi zasobami, co wpływa na jakość kształcenia i dostęp do doświadczenia klinicznego.
- Potrzeba reform – eksperci apelują o zmiany w systemie edukacji, aby przyszli lekarze byli lepiej przygotowani do pracy w zawodzie.
Naczelna Izba Lekarska przedstawiła w piątek wyniki kolejnej edycji raportu poświęconego kształceniu na kierunkach lekarskich i lekarsko-dentystycznych. Podstawą raportu było badanie ankietowe przeprowadzone przez NIL wśród 19 uczelni prowadzących kształcenie lub uzyskujących uprawnienia do edukacji na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym za rok akademicki 2023/24. W badaniu wzięły udział – mniej więcej pół na pół – uczelnie podlegające Ministerstwu Zdrowia („stare” uczelnie, uczelnie z tradycjami) oraz uczelnie podlegające Ministerstwu Nauki (uczelnie „nowe”). Uruchomienie kierunków lekarskich na większości nowych uczelni było możliwe, jak podkreślano podczas konferencji, dzięki obniżeniu standardów nauczania. Jak mówił Damian Patecki, intencją poprzedniego rządu było jednak „wyprodukowanie” dużej liczby lekarzy.
- Jako samorząd lekarski nie sprzeciwiamy się samej idei nowych uczelni, walczymy o jakość. Studenci tych kierunków będą naszymi przyszłymi kolegami, za których samorząd weźmie odpowiedzialność zawodową. Chcemy uniknąć sytuacji, w której młodzi lekarze będą się bać o bezpieczeństwo pacjentów z powodu braków w edukacji – mówił przedstawiciel samorządu lekarskiego, zapewniając, że celem raportu nie jest tworzenie rankingu uczelni czy kierunków lekarskich. - Nasza ankieta jest tak naprawdę chyba jedynym takim przekrojowym narzędziem w Polsce, które dokonuje próby analizy tych wszystkich uczelni. Jesteśmy wdzięczni wszystkim uczelniom, które wzięły udział w tym badaniu. Projekt był dobrowolny, także część uczelni wiedząc, że może słabo w tej ankiecie wypaść, mimo wszystko podjęła ten trud i odpowiedziała szczegółowo na wszelkie pytania.
Pytania o jakość kształcenia na uczelniach nabierają szczególnego wymiaru w obliczu zapowiedzi skrócenia, ale docelowo zapewne likwidacji stażu. Tym planom samorząd jest zdecydowanie przeciwny. - Jesteśmy zdania, że likwidacja stażu nie powinna mieć miejsca, bo nawet tzw. stare uczelnie medyczne mają dziś problem z zapewnieniem studentom odpowiedniej liczby zajęć praktycznych. W ostatnich latach znacząco wzrosła liczebność grup studenckich i coraz trudniej studentom nabyć praktyczne umiejętności, które mogą zdobyć na stażu. Staż był takim okresem, w którym lekarze nadrabiali praktyczne braki w swoim wykształceniu - wyjaśnił. Jedynym powodem, dla którego staż ma zniknąć, w ocenie Damiana Pateckiego, jest potrzeba znalezienia oszczędności.
Wyniki ankiety przedstawił Artur Białoszewski, wykładowca akademicki, ekspert NRL ds. badań i analiz. Co z niej wynika?
Liczba studentów: Ciężar kształcenia spoczywa na uczelniach tradycyjnych, które kształcą lwią część wszystkich studiujących na kierunkach lekarskich.
Kadra dydaktyczna: W nowych uczelniach przypada więcej kadry w przeliczeniu na liczbę studentów (35 osób) niż na tradycyjnych (27 osób). To jednak przede wszystkim efekt skali – „nowe” uczelnie kształcą dziesiątki albo setki osób, stare – nawet kilka tysięcy. W liczbach bezwzględnych to uczelnie tradycyjne dysponują nieporównywalnie większym zasobem doświadczonych lekarzy, doktorów i profesorów.
Liczebność grup: W ankietach rozróżniono wielkość grup klinicznej i seminaryjnej. Grupa kliniczna liczyła od 4 (WUM) do 24 studentów (GUMed). Najczęściej grupa kliniczna liczyła 6 studentów – dziesięć uczelni poinformowało o takiej maksymalnej liczbie. Grupa seminaryjna liczyła od 20 do 36 studentów.
Braki przedkliniczne: Niektóre uczelnie zgłosiły braki w kadrach i w obszarach takich jak biochemia, patomorfologia czy patofizjologia.
Baza kliniczna: - Nie widać dużej dysproporcji w rozkładzie łóżek dydaktycznych pomiędzy uczelniami starymi i nowymi. Tak jak widzimy znaczącą dysproporcję w innych obszarach, to w tym przypadku nowe uczelnie dysponują mniej więcej taką samą bazą łóżkową. Jednak uczelnie z tradycją posiadają głównie zasoby własne, własne szpitale, natomiast w nowych uczelniach jest to oparte na bazie obcej. Brak wpływu na potencjalne zarządzanie kadrami i zasobami nie w swojej bazie klinicznej ma znaczący wpływ też na jakość kształcenia oraz na dobór kadr – zwracał uwagę ekspert.
Potencjał naukowy pracowników kierunków lekarskich: W zakresie projektów i publikacji uczelnie tradycyjne dominują w stosunku dziewięć do jednego.












