Jak ratować finansowanie ochrony zdrowia? Wyższa składka, podatek zdrowotny i obowiązkowe ubezpieczenie pielęgnacyjne
Opublikowano 6 marca 2026 11:45
Z tego artykułu dowiesz się:
- Nowe pomysły na finansowanie zdrowia w Polsce – Eksperci proponują m.in. powołanie Funduszu Zdrowia Publicznego, który mógłby znacząco zwiększyć stabilność finansowania edukacji i profilaktyki zdrowotnej.
- Podatek zdrowotny jako klucz do przyszłości – Zmieniające się źródła przychodów ze składek zdrowotnych mogą wymagać wprowadzenia nowego podatku zdrowotnego, obejmującego wszystkie formy dochodów.
- Wzrost zapotrzebowania na opiekę długoterminową – Do 2040 roku w Polsce może brakować 125 tysięcy miejsc w opiece długoterminowej, co wymaga pilnych działań i uporządkowania kompetencji między resortami.
- Rekomendacje dotyczące ubezpieczenia pielęgnacyjnego – Eksperci postulują wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego, którego składka powinna wynosić 3% i być wprowadzona jak najszybciej.
Raport, który został zaprezentowany w czwartek, przygotowali naukowcy z kilku uczelni pod auspicjami SGH. Trudno nie zauważyć, że choć diagnoza jest absolutnie słuszna - coraz większa niestabilność systemu ochrony zdrowia, pogłębiający się kryzys finansowania sektora publicznego – to recepty, przynajmniej większość z nich, nie są oryginalne. Co nie znaczy, że nie ma również „powiewu nowości”.
Jednym z nich jest pomysł powołania Funduszu Zdrowia Publicznego, na wzór Funduszu Medycznego. Jak podkreślała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie, chodzi o środki znacznie wykraczające poza budżet Narodowego Programu Zdrowia – te dwa strumienie nie powinny być ze sobą mylone. Fundusz Zdrowia Publicznego miałby zapewniać stabilność finansowania edukacji i profilaktyce zdrowotnej. Finansowanie? - Z tzw. podatków od grzechu, czyli alkoholu, papierosów, podatku cukrowego na ochronę zdrowia mogłoby trafiać rocznie dodatkowe 60 mld zł, ale ponieważ zawsze są jakieś ograniczenia to myślę, że realnie byłoby to 5-6 mld zł – przekonywał prof. Andrzej M. Fal, specjalista w dziedzinie zdrowia publicznego.
Dr Maria Libura, kierownik Zakładu Dydaktyki i Symulacji Medycznej, Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie podkreślała, że finansowanie systemu ochrony zdrowia trzeba wymyślić na nowo, również – a może przede wszystkim – dlatego, że w nadchodzących latach i dekadach wyraźnie obniżą się przychody ze składki zdrowotnej powiązanej z przychodami z pracy. W jej ocenie warto rozważyć podatek zdrowotny. - Trzeba opodatkować wszystkie formy dochodów i opodatkować wszystkie osoby prawne - uważa dr Libura. Eksperci rekomendują też obciążenie takim podatkiem dochodów od kapitału. Nie ma powodów, by od podatku zdrowotnego był zwolniony np. dochód z najmu mieszkań, podczas gdy składkę zdrowotną odprowadza emeryt pobierający najniższe świadczenie.
Jednym z palących problemów jest opieka długoterminowa. Raport przypomina, że uwzględniając prognozy demograficzne do 2040 roku powinno powstać dodatkowych minimum 125 tysięcy miejsc takiej opieki, nie wliczających tych, których brakuje na dziś (30 tys.). Problemem jest rozmycie kompetencji – opieka długoterminowa leży na „ziemi niczyjej”, między resortami zdrowia oraz polityki społecznej. Według ekspertów potrzebujemy wręcz podatku pielęgnacyjnego na opiekę długoterminową. I, przede wszystkim, uporządkowania sytuacji. - Dziś inaczej mamy wycenione łóżko w ZOL, a inaczej w DPS, chociaż w DPS-ach jest bardzo wielu pacjentów z chorobami przewlekłymi - mówiła dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego, Wydział Nauk o Zdrowiu Colegium Medicum UJ. Gdy wprowadzenie takiego obowiązkowego ubezpieczenia proponował dwie dekady temu ówczesny minister zdrowia, prof. Zbigniew Religa, szacowano, że składka powinna wynosić 2 proc. W tej chwili eksperci rekomendują, by ustalić ją na 3 proc. – i wprowadzić jak najszybciej.












