Lekarze liczą miliony? Dr Janicka: 70 pacjentów dziennie, dwa etaty i zero prostych odpowiedzi
Opublikowano 7 stycznia 2026 10:45
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak liczba pacjentów wpływa na postrzeganie zarobków lekarzy? Dr Bożena Janicka ujawnia, że lekarze rodzinni często przyjmują nawet 70 pacjentów dziennie, co stawia pod znakiem zapytania popularny mit o „wysokich zarobkach”.
- Czy wynagrodzenie lekarzy jest rzeczywiście wygórowane? W artykule podkreślono, że lekarze muszą pokrywać nie tylko swoje wynagrodzenie, ale również koszty personelu, sprzętu i utrzymania placówki, co prowadzi do pracy na dwóch etatach.
- Jak polski system ochrony zdrowia porównuje się do innych krajów? Zaskakujące dane pokazują, że na jednego lekarza w Polsce przypada 2,5-3,5 tysiąca pacjentów, podczas gdy w Kanadzie to tylko 700, co wpływa na obciążenie lekarzy i jakość opieki zdrowotnej.
- Dlaczego debata o zarobkach lekarzy jest skomplikowana? Dr Janicka apeluje o bardziej złożoną analizę obciążeń i demografii kadry medycznej, aby zrozumieć wyzwania stojące przed systemem ochrony zdrowia w Polsce.
Dyskusja o zarobkach lekarzy regularnie wraca do debaty publicznej. Najczęściej opiera się na nagłówkach i liczbach wyrwanych z kontekstu. Tymczasem, jak podkreśla dr Bożena Janicka, kluczowe pytanie brzmi nie „ile”, ale „za co” i „jakim kosztem”.
Lekarz rodzinny według standardów powinien udzielać od 20 do 25 porad dziennie. Rzeczywistość, szczególnie w sezonie infekcyjnym, wygląda jednak zupełnie inaczej. - Są sezony, że przyjmuję 70 [pacjentów - red.] na dzień i jeżeli ktoś mówi, że za dużo zarabiamy to ja proszę, żeby przeliczył to na etatowość tak zwaną - podkreśliła oburzona dr Bożena Janicka w rozmowie z nami.
To nie są nadgodziny liczone sporadycznie — to codzienność podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarze POZ nie pracują na klasycznych kontraktach, lecz w systemie stawki kapitacyjnej, z której muszą pokryć nie tylko własne wynagrodzenie, ale też koszty personelu, mediów, badań, sprzętu i ciągłej aktualizacji zaplecza medycznego.
W efekcie „wysokie zarobki” często okazują się zapłatą za dwa etaty i rezygnację z życia prywatnego. Konsekwencje tego systemu są coraz bardziej widoczne. Średnia długość życia lekarzy spada, a przeciążenie pracą i stresem staje się normą. Do tego dochodzi dramatyczna dysproporcja w liczbie pacjentów przypadających na jednego lekarza — w Polsce to nawet 2,5–3,5 tysiąca osób, podczas gdy w Kanadzie około 700, a w krajach skandynawskich około 1500.
Wnioski? Debata o zarobkach lekarzy wymaga odejścia od prostych, zero-jedynkowych ocen. Bez realnej analizy obciążeń, finansowania POZ i demografii kadry medycznej trudno mówić o bezpiecznej przyszłości systemu ochrony zdrowia — zarówno dla pacjentów, jak i dla samych lekarzy.












