MZ: nie będzie porodów na SOR-ach
Opublikowano 23 stycznia 2026 06:51
Z tego artykułu dowiesz się:
- Nowe rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia wprowadza całodobowe dyżury położnych w miejsce likwidowanych porodówek, co budzi kontrowersje i obawy wśród posłów.
- Wiceminister zdrowia zapewnia, że porody nie będą odbywać się na SOR-ach, lecz w specjalnie przystosowanych pokojach narodzin, które mają powstać w sytuacjach kryzysowych.
- Rząd stawia na demografię – w odpowiedzi na zmniejszającą się liczbę porodów, wprowadzane są nowe standardy opieki okołoporodowej, w tym wsparcie dla kobiet w ciąży.
- Program in vitro zyskał na popularności, umożliwiając narodziny 10 tysięcy dzieci w Polsce, co pokazuje, że rząd podejmuje działania mające na celu poprawę sytuacji demograficznej.
- Polki nie rodzą i nie będą rodzić na SOR-ach - zaznaczył na wstępie wiceszef resortu. - Rozporządzenie nie przenosi porodów na SOR-y, a wprowadza wydzielone, w pełni wyposażone pokoje narodzin tylko na nagłe i rzadkie sytuacje - tłumaczył. Już wcześniej MZ tłumaczyło dziennikarzom, że „pokoje narodzin” powstają, ale celem jest to, by porody się w nich nie odbywały, a kobiety zawczasu trafiały do szpitali z oddziałami położniczymi.
Nawet jednak jeśli poród miałby mieć miejsce – w przypadku, gdy zgłosi się kobieta z bardzo zaawansowaną akcją porodową – nie będzie on się odbywać „na SOR”, a w osobnym pomieszczeniu wyposażonym tak jak sala porodowa, czyli w aparat KTG, kardiomonitor, pulsoksymetr, łóżko porodowe, stanowisko do resuscytacji noworodka, inkubator. - Jest to rozwiązanie wyłącznie na nagłe, rzadkie przypadki, które jest dobrowolnym rozwiązaniem w tych miejscach, gdzie nie ma oddziału położniczego lub został on zamknięty bądź przekształcony w oddział ginekologii planowej - tłumaczył dalej wiceminister.
Posłanka Barbara Bartuś (PiS) mówiła, że rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia de facto „daje zielone światło do likwidacji porodówek”, podczas gdy resort powinien walczyć o to, by rodziło się więcej dzieci. Wiceminister Maciejewski ripostował, że zamykanie się oddziałów położniczych to proces uwarunkowany sytuacją demograficzną i decyzjami samorządów. Rząd wspiera zaś starających się o potomstwo finansując program in vitro, dzięki któremu urodziło się w Polsce już 10 tysięcy dzieci. - Wprowadzamy również nowy standard opieki okołoporodowej, który także znakomicie poprawi pacjentkom rodzącym warunki porodu, zapewniając im znieczulenie, dobrą opiekę i edukację oraz wsparcie w okresie ciąży i porodu. Polki nie będą rodziły na SOR-ach – podkreślał.












