NFZ tnie, ale nie tak głęboko
Opublikowano 1 kwietnia 2026 08:53
Z tego artykułu dowiesz się:
- Nowe zasady rozliczeń badań mogą wpłynąć na dostępność świadczeń zdrowotnych. Od 1 kwietnia NFZ wprowadza cięcia w opłatach za nadwykonania badań tomografii i rezonansu, co wywołuje obawy wśród pacjentów i lekarzy.
- Zmiany dotyczą głównie pacjentów, którzy nie są objęci kartą DiLO. Warto wiedzieć, że nowe zasady nie obejmują dzieci oraz pacjentów onkologicznych, jednak wielu z nich może wciąż napotkać trudności w dostępie do szybkiej diagnostyki.
- NFZ planuje monitorować skutki wprowadzonych zmian. Istnieje jednak niepewność co do efektywności nowych regulacji i ich wpływu na czas oczekiwania na wyniki badań oraz dalsze leczenie.
- Organizacje pacjentów apelowały o wstrzymanie reform, ale ich głos nie został wysłuchany. Mimo obaw, zmiany weszły w życie, a ich wpływ na system ochrony zdrowia pozostaje niepewny.
Płatnik uwzględnił, w bardzo ograniczonym zakresie, uwagi zgłaszane w procesie konsultacji i wyszedł świadczeniodawcom naprzeciw. Cięcia nie dotyczą, jak przypomina w komunikacie, świadczeń dla populacji pediatrycznej i pacjentów onkologicznych z kartą DiLO. Ta powinna być pacjentom wystawiana na etapie podejrzenia choroby nowotworowej i umożliwiać szybką ścieżkę diagnostyczną (całość etapu diagnostyki wstępnej i pogłębionej w ciągu siedmiu tygodni). Czy tak jednak będzie? NFZ zapowiada monitorowanie skutków wprowadzonych zmian.
Obawy są duże: i organizacje pacjentów, i lekarze, i menedżerowie podmiotów leczniczych przewidują znaczące ograniczenie dostępności do świadczeń dla pacjentów, którzy nie będą mogli być rozliczani na starych zasadach (czyli pełna płatność za nadwykonania, z kwartalnym rozliczeniem, bo nowe zasady każą czekać na zapłatę nadwykonań do marca kolejnego roku). Te obawy dotyczą też pacjentów onkologicznych, których znacząca część ciągle leczona jest poza kartą DiLO, a jeszcze większa ma wystawiane karty na późnym etapie, praktycznie po zakończeniu etapu diagnostyki. NFZ chce to zmienić i zmobilizować lekarzy, by kartę DiLO wystawiali wtedy, gdy ona powinna być wystawiona, czyli na początku drogi pacjenta. Nie ma jednak pewności, że tak się stanie. Po zmianach oszczędności z tytułu wprowadzenia stawki degresywnej mają być o ponad 100 mln niższe niż planowane 800 mln zł.
Organizacje pacjentów apelowały do rządu o wstrzymanie zmian – to się nie udało. Jeszcze nie ma natomiast sygnału, że zmiany obejmą inne świadczenia, w tym w praktyce cały AOS. Prezes NFZ zapowiadał publicznie, że stawka degresywna obejmie również wizyty u specjalistów – poza pacjentami pierwszorazowymi (oraz innymi, takimi jak pacjenci onkologiczni z DiLO, dzieci i młodzież, których uprawnienia do opieki bezlimitowej wynikają z przepisów ustawowych). Na razie jednak nie ma projektu zarządzenia, podobnie jak w przypadku operacji zaćmy, które też miałyby zostać objęte degresją w zakresie nadwykonań poza kontraktem.
Tematy
pacjenci onkologiczni / DiLO / cięcia / NFZ / pieniądze na zdrowie / AOS / tomografia komputerowa / stawka degresywna / nadwykonania / badania endoskopowe / rezonans magnetyczny












