Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Reforma psychiatrii: Co dalej z CZP?

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 11 marca 2026 07:27

Nie „złoty biznes”, czy „przychodnie widmo”, ale rozwiązanie, które realnie zwiększa dostępność do opieki dla osób mających problemy ze zdrowiem psychicznym – w ten sposób środowisko centrów zdrowia psychicznego broni kształtu i fundamentów reformy, która staje obecnie, zdaniem ekspertów, na rozdrożu.
Reforma psychiatrii: Co dalej z CZP? - Obrazek nagłówka
Fot. MedExpress TV

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Reforma zdrowia psychicznego na rozdrożu: Eksperci wskazują na zagrożenia dla osiągnięć pilotażu centrów zdrowia psychicznego, które mogą zostać zagrożone przez płytkie zmiany wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia.
  2. Centra zdrowia psychicznego zwiększają dostępność: Dane pokazują, że w rejonach z CZP liczba leczonych pacjentów wzrosła o 22%, w przeciwieństwie do 8% w powiatach bez tych placówek.
  3. Problemy z finansowaniem: Polska przeznacza jedynie 4,65% budżetu na zdrowie psychiczne, znacznie mniej niż zalecane 10% dla krajów rozwiniętych, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość reformy.
  4. Cele reformy osiągane: Zmniejszenie liczby i długości hospitalizacji w psychiatrii to jeden z sukcesów pilotażu, co potwierdzają eksperci.

10 marca odbyła się konferencja prasowa „Przychodnie - widmo? Studnie bez dna? A może 'złoty' biznes? - rozbijmy mity wokół centrów zdrowia psychicznego", jednak nie ograniczała się ona do polemiki z tezami, jakie od czasu do czasu pojawiają się w mediach, których celem jest podważenie dorobku pilotażu i sensu opierania modelu opieki na centrach zdrowia psychicznego.

Do końca marca resort zdrowia ma przedstawić model, jaki będzie wdrażany w skali całego kraju. I choć minister zdrowia zapewnia, że jego osią będą czp i wypracowane przez nie „dobre praktyki”, eksperci mają obawy. W ich ocenie MZ chce wprowadzić jedynie powierzchowne zmiany i zaprzepaścić tym samym osiągnięcia pilotażu. Dr Marek Balicki, były pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii dorosłych, były minister zdrowia i jeden z liderów dokonujących się od 2018 roku zmian podkreślał, że aby rzeczywiście wdrożyć efekty pilotażu do systemu, konieczne byłyby zmiany ustawowe, których MZ nie planuje. Zmiana rozporządzenia koszykowego, do której resort zamierza się ograniczyć, doprowadzi zaś do tego, że z centrów pozostanie szyld – bez treści.

Tymczasem, jak przekonywał, nie ulega żadnej wątpliwości, że model oparty na centrach się sprawdza. - W ostatnich miesiącach niejednokrotnie zetknąłem się z taką tezą, również prezentowaną przez przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia, że tam, gdzie są centra, jest mniej leczonych pacjentów niż tam, gdzie nie ma centrów. Tymczasem na podstawie danych uzyskanych przez Radę ds. Zdrowia Psychicznego od MZ można stwierdzić, że w 2024 roku w powiatach bez CZP nastąpił wzrost liczby leczonych pacjentów o 8 proc., natomiast w powiatach, gdzie centra funkcjonują, o 22 proc. To jest najlepszy dowód na to, jak bardzo zwiększyła się dostępność do opieki psychiatrycznej tam, gdzie są centra zdrowia psychicznego i gdzie działają punkty zgłoszeniowo-koordynacyjne – mówił.

Balicki podkreślał, że jednym z celów reformy psychiatrii było zmniejszenie liczby oraz długości trwania hospitalizacji – i pilotaż w tym zakresie również okazał się sukcesem.

Jednym z fundamentalnych problemów psychiatrii jest poziom finansowania. Polska (najnowsze dane z 2024 roku) na zdrowie psychiczne wydaje ok. 4,65 proc. całego budżetu na świadczenia, tymczasem rekomendowany poziom dla krajów rozwiniętych, do których od lat się zaliczamy, to 10 proc. Nie osiągnęliśmy tymczasem nawet poziomu rekomendowanego dla krajów rozwijających się (5 proc.).

- Niemcy wydają 13 proc. Gdyby założyć takie tempo zwiększania nakładów na opiekę nad zdrowiem psychicznym, jakie mamy teraz, poziom Niemiec osiągniemy za 102 lata – komentował były szef resortu zdrowia.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także