Rząd przeznaczy miliard złotych na konsolidację szpitali
Opublikowano 31 stycznia 2026 06:36
Z tego artykułu dowiesz się:
- Konsolidacja w ochronie zdrowia to nie tylko trend, ale kluczowe narzędzie do poprawy bezpieczeństwa pacjentów i efektywności systemu.
- Rząd polski planuje przeznaczyć miliard złotych na wsparcie szpitali, które podejmą wyzwanie konsolidacji, choć szczegóły finansowania pozostają niejasne.
- Nie tylko Polska, ale również Niemcy wprowadzają reformy w szpitalnictwie, co podkreśla globalny charakter problemów w systemach ochrony zdrowia.
- Wiceprezes NFZ zwraca uwagę na strukturalny deficyt w finansowaniu ochrony zdrowia, co wymusza zmiany w podejściu do udzielania świadczeń.
- Decydenci są zgodni, że koncentracja specjalistycznych usług w wybranych placówkach może poprawić jakość i dostępność opieki medycznej.
W czwartek na Zamku Królewskim debatowano o kluczowych wyzwaniach, z jakimi przyjdzie się zmierzyć systemowi i jego interesariuszom w bieżącym roku. Jednym z nich jest właśnie konsolidacja, będąca osią zmian w szpitalnictwie. Wiceminister Kacperczyk zapewniła, że choć pojawiają się w tej sprawie wątpliwości, rząd przeznaczy miliard złotych na pomoc dla szpitali, które podejmą się wyzwania i przygotują plany naprawcze, przewidujące konsolidację. Nie doprecyzowała jednak, czy w grę wchodzi miliard złotych z Funduszu Medycznego (obiecany przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę) czy miliard złotych (lub więcej) z BGK, który miał być uruchomiony na umarzalne pożyczki dla szpitali.
Wiceszefowa resortu zdrowia przypominała jednocześnie, że Polska nie jest jedynym krajem, który mierzy się z koniecznością zmian w bazie szpitalnej. Bardzo podobną reformę rozpoczęły Niemcy, a więc kraj, który należy do zdecydowanej europejskiej czołówki, jeśli chodzi o wysokość nakładów na zdrowie, również publicznych. – Konsolidacja nie jest celem samym w sobie. Chodzi o zaplanowanie i uporządkowanie świadczeń tak, aby odzwierciedlały potrzeby zdrowotne społeczeństwa, oraz o umożliwienie efektywniejszego wykorzystania zasobów – zarówno kadry medycznej, jak i środków finansowych – mówiła. – W obliczu braku zasobów, które występują nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, utrzymywanie rozproszonych i nieskoordynowanych struktur systemu stanowi zagrożenie nie tylko dla finansowania systemu ochrony zdrowia, lecz przede wszystkim dla jakości i bezpieczeństwa pacjenta – zaznaczyła.
Konieczność konsolidacji podkreślał też wiceprezes NFZ Jakub Szulc, zwracając uwagę, że od kilku lat system ochrony zdrowia i budżet płatnika są „strukturalnie niezbilansowane” a tempo wzrostu nakładów nie nadąża za wzrostem kosztów. Aby NFZ mógł utrzymywać dostępność do świadczeń zdrowotnych na niepogorszonym poziomie, konieczne są dodatkowe, nieplanowane, dotacje zewnętrzne: tylko w ubiegłym roku, po zliczeniu wszystkich strumieni skierowanych z budżetu państwa, NFZ zyskał nie zaplanowane 18,3 mld zł, ale blisko 20 mld zł więcej. Decydenci są przekonani, że elementem „brania w karby” kosztów systemu muszą być również zmiany strukturalne, które doprowadzą do koncentracji udzielania świadczeń specjalistycznych w wybranych szpitalach i zredukują liczbę placówek działających na ostro w (zbyt) wielu zakresach.












