Szpitale powiatowe grożą eskalacją protestu
Opublikowano 4 marca 2026 08:49
Z tego artykułu dowiesz się:
- Szpitale powiatowe ostrzegają przed protestami, jeśli rząd nie podejmie działań na rzecz stabilizacji systemu zdrowia. Brak finansowania i chaos w systemie to główne problemy, które wywołują frustrację wśród dyrektorów lecznic.
- Władze szpitali powiatowych przedstawiają sześć postulatów, które mają na celu ratowanie ich sytuacji finansowej. Wśród nich kluczowe jest zapewnienie odpowiednich płatności za świadczenia zdrowotne oraz stabilne finansowanie wzrostu wynagrodzeń.
- Obawy o przyszłość: likwidacja współczynników korygujących i ich wpływ na rentowność procedur. Eksperci ostrzegają, że zmiany mogą skutkować znacznym spadkiem przychodów, co odbije się na dostępności świadczeń dla pacjentów.
- Ministerstwo Zdrowia zapewnia o dialogu, ale protestujący pozostają sceptyczni. Pomimo obietnic ze strony rządu, dyrektorzy szpitali twierdzą, że ich postulaty nie są traktowane poważnie.
- Przeciążenie dużych szpitali specjalistycznych staje się realnym zagrożeniem. Przeniesienie obciążeń na większe placówki może prowadzić do pogorszenia dostępności leczenia dla pacjentów.
- Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że prowadzi dialog i wychodzi naprzeciw naszym postulatom, jednak my tego w ten sposób nie odczuwamy. Dlatego przedstawiliśmy sześć postulatów, które opublikowaliśmy w mediach społecznościowych – mówił Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Szpitale powiatowe uważają, że zakładane przez resort zdrowia oszczędności (luka w budżecie NFZ przekracza znacząco 20 mld zł), będą miały miejsce ich kosztem.
– Zaczęło się od zmiany wyceny diagnostyki obrazowej – przypominał, dodając, że również wdrożenie programu „Dobry posiłek” z punktu widzenia szpitali niesie „poczucie rozczarowania”. - Kolejnym planowanym krokiem ma być likwidacja tzw. współczynników korygujących. Jeśli współczynniki zostaną zniesione, rentowność wykonywanych przez nas procedur spadnie o ok. 7 proc. Co Współczynniki wprowadzono, by umożliwić wypłatę podwyżek w 2025 roku. Obecnie proponowane rozwiązania w praktyce odbierają środki, które zostały przeznaczone na ubiegłoroczne podwyżki – mówił Malinowski, podkreślając jednocześnie, że szpitale nie wierzą w zapowiadane przez resort zdrowia zmiany w ustawie podwyżkowej i domagają się zabezpieczenia jej sfinansowania w obecnym kształcie. - Do 15 maja dyrektorzy muszą podpisać porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie tegorocznych podwyżek. Bez dodatkowych środków oznacza to konieczność przesuwania pieniędzy z budżetu przeznaczonego na leczenie pacjentów, co wprost odbija się na dostępności świadczeń – stwierdził.
Przedstawiciele lecznic powiatowych podkreślali, że w sytuacji braku systemowej koordynacji pomiędzy POZ, AOS i lecznictwem szpitalnym to one ponoszą główny ciężar zabezpieczania świadczeń. Pokładanie nadziei przez polityków, że lecznictwo szpitalne można przesunąć do dużych szpitali specjalistycznych jest zaś, w ich ocenie, pułapką. Realnym scenariuszem staje się bowiem przeciążenie dużych ośrodków szpitalnych i pogorszenie dostępności do leczenia dla pacjentów.
Czego domagają się szpitale?
Natychmiastowej zapłaty za udzielone pacjentom w 2025 r. świadczenia zarówno limitowane, jak i nielimitowane oraz wprowadzenia od 1 kwietnia br. miesięcznych płatności za wszystkie udzielane pacjentom świadczenia nielimitowane;
Zapewnienia wyodrębnionego, pełnego, przejrzystego i trwałego finansowania skutków wzrostu wynagrodzeń z budżetu państwa dla wszystkich pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, niezależnie od formy ich zatrudnienia;
Natychmiastowego zaprzestania działań prowadzących do obniżania przychodów i rentowności szpitali powiatowych, w tym likwidacji bądź obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06;
Bezzwłocznego urealnienia wycen świadczeń lub wprowadzenia nie wliczanych w procedury nowych wskaźników dla szpitali powiatowych I, II i III poziomu do czasu wdrożenia nowej, kompleksowej wyceny świadczeń zdrowotnych opartej na rzeczywistych kosztach udzielanych świadczeń;
Przywrócenia odrębnego finansowania podwyższonego standardu żywienia dla pacjentów z coroczną waloryzacją stawki żywieniowej o wskaźnik inflacji, ze stawką wyjściową na poziomie minimum 28 zł/osobodzień z wyrównaniem od 1 stycznia 2026 r.;
Zwiększenia od 1 kwietnia br. kontraktów podmiotom, którym pomimo 100 proc. realizacji w 2025 r. NFZ zaproponował ich obniżenie na 2026 r.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie spotkała się z protestującymi, powiedziała jednak że rozumie ich emocje a resort zdrowia wydał komunikat, w którym wyliczył podejmowane działania (przekazanie pieniędzy za nadwykonania, wsparcie konsolidacji placówek i propozycje zmian w ustawie podwyżkowej). - Propozycje zmian będące efektem dialogu prowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia są przedmiotem konsultacji ze wszystkimi partnerami w systemie ochrony zdrowia, w tym również z przedstawicielami szpitali – podkreśliło MZ w opublikowanym we wtorek komunikacie.












