Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Szpitale powiatowe grożą eskalacją protestu

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 4 marca 2026 08:49

Jeśli rząd do końca marca nie podejmie realnych działań na rzecz stabilizacji systemu, czeka nas eskalacja protestu – taką zapowiedź wystosowały szpitale powiatowe. Solą w oku dyrektorów lecznic nie są, jak podkreślali podczas wtorkowej pikiety przed MZ, płace personelu, ale brak odpowiedniego finansowania i chaos, którego skutki odczuwają przede wszystkim szpitale szczebla powiatowego.
Szpitale powiatowe grożą eskalacją protestu - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Szpitale powiatowe ostrzegają przed protestami, jeśli rząd nie podejmie działań na rzecz stabilizacji systemu zdrowia. Brak finansowania i chaos w systemie to główne problemy, które wywołują frustrację wśród dyrektorów lecznic.
  2. Władze szpitali powiatowych przedstawiają sześć postulatów, które mają na celu ratowanie ich sytuacji finansowej. Wśród nich kluczowe jest zapewnienie odpowiednich płatności za świadczenia zdrowotne oraz stabilne finansowanie wzrostu wynagrodzeń.
  3. Obawy o przyszłość: likwidacja współczynników korygujących i ich wpływ na rentowność procedur. Eksperci ostrzegają, że zmiany mogą skutkować znacznym spadkiem przychodów, co odbije się na dostępności świadczeń dla pacjentów.
  4. Ministerstwo Zdrowia zapewnia o dialogu, ale protestujący pozostają sceptyczni. Pomimo obietnic ze strony rządu, dyrektorzy szpitali twierdzą, że ich postulaty nie są traktowane poważnie.
  5. Przeciążenie dużych szpitali specjalistycznych staje się realnym zagrożeniem. Przeniesienie obciążeń na większe placówki może prowadzić do pogorszenia dostępności leczenia dla pacjentów.

- Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że prowadzi dialog i wychodzi naprzeciw naszym postulatom, jednak my tego w ten sposób nie odczuwamy. Dlatego przedstawiliśmy sześć postulatów, które opublikowaliśmy w mediach społecznościowych – mówił Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Szpitale powiatowe uważają, że zakładane przez resort zdrowia oszczędności (luka w budżecie NFZ przekracza znacząco 20 mld zł), będą miały miejsce ich kosztem.

– Zaczęło się od zmiany wyceny diagnostyki obrazowej – przypominał, dodając, że również wdrożenie programu „Dobry posiłek” z punktu widzenia szpitali niesie „poczucie rozczarowania”. - Kolejnym planowanym krokiem ma być likwidacja tzw. współczynników korygujących. Jeśli współczynniki zostaną zniesione, rentowność wykonywanych przez nas procedur spadnie o ok. 7 proc. Co Współczynniki wprowadzono, by umożliwić wypłatę podwyżek w 2025 roku. Obecnie proponowane rozwiązania w praktyce odbierają środki, które zostały przeznaczone na ubiegłoroczne podwyżki – mówił Malinowski, podkreślając jednocześnie, że szpitale nie wierzą w zapowiadane przez resort zdrowia zmiany w ustawie podwyżkowej i domagają się zabezpieczenia jej sfinansowania w obecnym kształcie. - Do 15 maja dyrektorzy muszą podpisać porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie tegorocznych podwyżek. Bez dodatkowych środków oznacza to konieczność przesuwania pieniędzy z budżetu przeznaczonego na leczenie pacjentów, co wprost odbija się na dostępności świadczeń – stwierdził.

Przedstawiciele lecznic powiatowych podkreślali, że w sytuacji braku systemowej koordynacji pomiędzy POZ, AOS i lecznictwem szpitalnym to one ponoszą główny ciężar zabezpieczania świadczeń. Pokładanie nadziei przez polityków, że lecznictwo szpitalne można przesunąć do dużych szpitali specjalistycznych jest zaś, w ich ocenie, pułapką. Realnym scenariuszem staje się bowiem przeciążenie dużych ośrodków szpitalnych i pogorszenie dostępności do leczenia dla pacjentów.

Czego domagają się szpitale?

Natychmiastowej zapłaty za udzielone pacjentom w 2025 r. świadczenia zarówno limitowane, jak i nielimitowane oraz wprowadzenia od 1 kwietnia br. miesięcznych płatności za wszystkie udzielane pacjentom świadczenia nielimitowane;

Zapewnienia wyodrębnionego, pełnego, przejrzystego i trwałego finansowania skutków wzrostu wynagrodzeń z budżetu państwa dla wszystkich pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, niezależnie od formy ich zatrudnienia;

Natychmiastowego zaprzestania działań prowadzących do obniżania przychodów i rentowności szpitali powiatowych, w tym likwidacji bądź obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06;

Bezzwłocznego urealnienia wycen świadczeń lub wprowadzenia nie wliczanych w procedury nowych wskaźników dla szpitali powiatowych I, II i III poziomu do czasu wdrożenia nowej, kompleksowej wyceny świadczeń zdrowotnych opartej na rzeczywistych kosztach udzielanych świadczeń;

Przywrócenia odrębnego finansowania podwyższonego standardu żywienia dla pacjentów z coroczną waloryzacją stawki żywieniowej o wskaźnik inflacji, ze stawką wyjściową na poziomie minimum 28 zł/osobodzień z wyrównaniem od 1 stycznia 2026 r.;

Zwiększenia od 1 kwietnia br. kontraktów podmiotom, którym pomimo 100 proc. realizacji w 2025 r. NFZ zaproponował ich obniżenie na 2026 r.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie spotkała się z protestującymi, powiedziała jednak że rozumie ich emocje a resort zdrowia wydał komunikat, w którym wyliczył podejmowane działania (przekazanie pieniędzy za nadwykonania, wsparcie konsolidacji placówek i propozycje zmian w ustawie podwyżkowej). - Propozycje zmian będące efektem dialogu prowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia są przedmiotem konsultacji ze wszystkimi partnerami w systemie ochrony zdrowia, w tym również z przedstawicielami szpitali – podkreśliło MZ w opublikowanym we wtorek komunikacie.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także