USA: Pandemia „zabiera” leki pacjentom przewlekle chorym?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Renée Melendez, mieszkanka stanu Wirginia choruje na toczeń i reumatoidalne zapalenie stawów (RZS). Zaszczepiła się przeciw COVID-19 gdy tylko było to możliwe. Aby mieć pod kontroląRZS musi przyjmować raz w miesiącu wlew z leku biologicznego − tocilizumab. Jednak teraz, z powodu pandemii i niedawnego wzrostu zakażeń, kobieta ma kłopot z dostępem do swojej podstawowej terapii.
Medexpress 2021-08-31 12:32

W czerwcu amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zezwolenie na użycie tocilizumabu w nagłych wypadkach w leczeniu hospitalizowanych pacjentów z COVID-19.
Leczenie tym przeciwciałem monoklonalnym blokuje białko zapalne zwane IL-6, które powoduje uszkodzenia w stawach. To samo białko odgrywa istotną rolę w niektórych poważnych objawach u osób z ciężkimi zakażeniami COVID-19. Ostatni wzrost liczby nowych przypadków COVID-19 w Stanach Zjednoczonych spowodował poważny niedobór tego leku. Producent Genentech nie ma wystarczającej ilości leku dla wszystkich pacjentów, którzy go potrzebują. W zeszłym tygodniu firma podała, że popyt na lek wzrósł o ponad 400 procent powyżej poziomu sprzed pandemii i to zaledwie w dwa tygodnie. W przypadku pacjentów z COVID-19 tocilizumab może ratować życie. Dla pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów, takich jak Melendez, ta informacja może znacząco wpłynąć na jakość ich życia.


„Ta terapia przywróciła mi zdolność do pełnego funkcjonowania” – powiedziała Melendez. „Wcześniej było tak źle, że proste rzeczy, takie jak mycie zębów, czesanie włosów, otwieranie butelki z wodą, rozpinanie dżinsów, chodzenie do restauracji, samodzielne jedzenie były wyzwaniami. Wstawanie i chodzenie było trudne. Tak zaawansowany jest mój RZS, a mam tylko 47 lat”. – dodała.


Bez leków, nawet przez miesiąc, ludzie mogą cierpieć na wyniszczające nawroty RZS. Doktor Marcus Snow, przewodniczący komitetu ds. opieki reumatycznej w American College of Rheumatology, który pracuje w Centrum Medycznym Uniwersytetu Nebraska podkreślił, że ludzie, którzy potrzebują tych leków, przeszli długą drogę, aby dojść do punktu, w którym ich choroba jest pod kontrolą i nagły brak leku jest dla nich przerażający. Steven Taylor, wiceprezes wykonawczy ds. misji i inicjatyw strategicznych Fundacji Arthritis, powiedział, że chociaż dostępne są inne leki na RZS, to stosowanej terapii nie można tak łatwo zastąpić.


American College of Rheumatology potwierdził, że otrzymał wiele wiadomości od zaniepokojonych pacjentów. Co ważne, podskórna forma tocilizumabu podawana w iniekcjach, która nie została dopuszczona do leczenia COVID-19, jest nadal dostępna dla osób z RZS. Z drugiej też strony, dla hospitalizowanych pacjentów z powodu zakażenia koronawirusem istnieją pewne alternatywy, jeśli chodzi o leczenie. Światowa Organizacja Zdrowia skierowała do firmy Roche, spółki macierzystej Genetech, do zapewnienia sprawiedliwego przydziału leku dla wszystkich krajów. „Usilnie zachęcamy również do ułatwienia transferu technologii oraz udostępniania wiedzy i danych w celu poszerzenia dostępu do tego ważnego leczenia” – stwierdziła WHO w swoim oświadczeniu.
To nie jest pierwszy raz, kiedy lek jest w czasie pandemii niedostępny. Łańcuchy dostaw zostały zakłócone, gdy zamknięto fabryki , aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Jeszcze przed pandemią niedobory leków były uważane za prawdziwe wyzwanie dla zdrowia publicznego według FDA i trwają od dziesięcioleci. Według regulatora obecnie brakuje co najmniej 110 leków. Amerykańskie Towarzystwo Farmaceutów Systemu Zdrowotnego twierdzi, że aż 183.

Źródło: CNN

PDF

Zobacz także