Pacjenci z NChZJ nie chcą walczyć z systemem. "Potrzebujemy opieki koordynowanej i szybkiego dostępu do nowoczesnego leczenia"
Opublikowano 19 maja 2026 12:54
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda rzeczywistość pacjentów z NChZJ w Polsce? Poznaj codzienne zmagania, z którymi borykają się chorzy, od długich wizyt w poradniach po skomplikowane procedury diagnostyczne.
- Wsparcie multidyscyplinarne to klucz do sukcesu. Dowiedz się, dlaczego pacjenci postulują o integrację farmakoterapii z wsparciem psychologicznym i dietetycznym.
- Dostęp do nowoczesnych terapii może zmienić życie. Przeczytaj, jak leczenie biologiczne pozwala pacjentom wrócić do normalności i cieszyć się życiem.
- System wymaga reform. Zuzanna Gołębiewska apeluje o poprawę organizacji opieki zdrowotnej, aby pacjenci mogli otrzymać szybszą i efektywniejszą pomoc.
Pacjenci z NChZJ zwracają uwagę, że leczenie powinno obejmować nie tylko farmakoterapię, ale również wsparcie psychologiczne, dietetyczne i lepszą organizację całego procesu leczenia. Opieka koordynowana byłaby strzałem w dziesiątkę. - Potrzebujemy leczenia, żeby uzdrowić nasze jelita, ale potrzebujemy również dietetyka i opieki psychologicznej - mówi Zuzanna Gołębiewska, pacjentka od lat leczona z powodu nieswoistych zapaleń jelit.
Jak podkreśla, problemem pozostaje także funkcjonowanie poradni gastroenterologicznych i czas oczekiwania na świadczenia. W praktyce pacjenci spędzają w szpitalach wiele godzin, mimo że sama procedura obejmuje podstawowe działania. - Wizyta trwa u mnie od godziny ósmej trzydzieści do czasem czternastej. A same działania, które są podejmowane tam, to pobranie krwi, konsultacja z lekarzem i podanie leku - zaznacza.
Zdaniem 22-latki część badań mogłaby być wykonywana wcześniej, jeszcze przed wizytą, co pozwoliłoby odciążyć poradnie i usprawnić opiekę nad chorymi.
Jednym z najważniejszych tematów pozostaje również dostęp do nowoczesnego leczenia. Pacjenci podkreślają, że realnie zmienia to codzienne funkcjonowanie osób z NChZJ i pozwala wielu z nich wrócić do normalnego życia. - Osoby, które w tym momencie dzięki leczeniu biologicznemu są w remisji, korzystają z życia, pracują, podróżują - mówi Gołębiewska.
Jednocześnie droga do uzyskania odpowiedniego leczenia nadal bywa długa i wymaga przechodzenia przez skomplikowane procedury diagnostyczne. Sama pacjentka niedawno przeszła proces ponownej diagnostyki, aby uzyskać dostęp do terapii w ramach innego programu lekowego. - To był szereg badań - przyznaje.
Zuzanna apeluje również, by decydenci zobaczyli, jak wygląda codzienność chorych i lekarzy z bliska. Jej zdaniem poprawa jakości życia pacjentów wymaga dziś dalszego rozwoju terapii, ale też sprawniej działającego systemu. - To się nam naprawdę należy - podsumowuje.









