Są sposoby na sfinansowanie nowoczesnego leczenia raka płuca

Fot. MedExpress TV
Rak płuca wciąż pozostaje chorobą nieuleczalną, ale rozwój medycyny doprowadził do wydłużenia czasu przeżycia chorych z kilku miesięcy do trzech lub więcej lat.
Medexpress 2019-05-17 08:49

Diagnoza

W przypadku raka płuca w żadnym kraju w Europie nie wykonuje się ogólnopopulacyjnych badań przesiewowych. – W Polsce nie są obecnie prowadzone badania skryningowe w kierunku raka płuca, a jedynie w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych są finansowane badania tomografii komputerowej w wybranych regionach w celu poprawienia wczesnej wykrywalności. Częstość rozpoznawania raka płuca w fazie wczesnej można poprawić przede wszystkim przez tworzenie ośrodków kompetencji, w których będzie można zrobić w jednym miejscu wszystkie badania: dobrą tomografię komputerową, bronchoskopię i w jej trakcie biopsję oraz – w przypadku braku możliwości uzyskania rozpoznania z materiału pobranego podczas bronchoskopii – nakłucie guza przez ścianę klatki piersiowej – mówi prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej. Dodaje, że biorąc pod uwagę liczbę zachorowań, to takich ośrodków powinno być po jednym na każde województwo oraz więcej w największych województwach.

Braki w terapiach

Zdaniem krajowego konsultanta w dziedzinie onkologii klinicznej, w pierwszej linii leczenia chorych na zaawansowanego raka niedrobnokomórkowego płuca brakuje dwóch metod postępowania. Są one przeznaczone dla niewielkiej grupy chorych, co z pewnością nie stanowiłoby dużego obciążenia dla płatnika. Wciąż nie mamy dostępu do leczenia anty-BRAF i anty-MEK. Dotyczy to niespełna 1 proc. chorych na niepłaskonabłonkowego raka płuca, u których wiadomo, że chemioterapia jest nieskuteczna. W Polsce takiej terapii potrzebuje około 80 osób rocznie. Druga metoda, na którą czekają chorzy, to bardziej skuteczny lek dla osób z rearanżacją genu ALK. – Nowe leki anty-ALK powodują więcej odpowiedzi na terapię oraz dużo dłuższe okresy remisji i przeżycia całkowitego. Są skuteczniejsze w przypadku przerzutów w ośrodkowym układzie nerwowym, co jest częste w nowotworze z aberracją w genie ALK – wyjaśnia prof. Krzakowski. Ta terapia dotyczy zaledwie kilkudziesięciu chorych rocznie. Czy mimo to nas na to stać? – Myślę, że należy brać pod uwagę ekonomiczne uwarunkowania, ale istnieje wiele tzw. mechanizmów podziału ryzyka, które zmniejszają zagrożenie nadmiernym wypływem pieniędzy z budżetu. Można określić górną granicę liczby chorych, po przekroczeniu której za lek płaciłaby firma. Jest wiele mechanizmów, które można by spróbować wykorzystać – mówi prof. Krzakowski.

Korzyści leczenia sekwencyjnego

Krajowy konsultant podkreśla, że skuteczną strategią jest stosowanie kaskady terapeutycznej. Stosując dany lek wiemy, że jego aktywność będzie się utrzymywała powiedzmy kilkanaście miesięcy. W momencie, gdy dojdzie do progresji choroby, na podstawie określonej diagnostyki i wykrycia specyficznych zmian genetycznych wprowadza się inny lek. W programie lekowym dotyczącym niedrobnokomórkowego raka płuca taka strategia jest już realizowana. Stosowane są najpierw inhibitory tyrozynowej kinazy EGFR pierwszej lub drugiej generacji. W przypadku progresji choroby chorzy, którzy mają mutację T790M w genie EGFR, co dotyczy około połowy chorych, możliwe jest zastosowanie inhibitora trzeciej generacji, który daje szansę uzyskania kolejnych kilkunastu miesięcy przeżycia. – Gdyby chorzy z rearanżacją genu ALK mieli dostęp do leków trzeciej generacji, żyliby dłużej i poprawiłaby się jakość ich życia, a część z nich mogłaby wrócić do aktywności zawodowej – mówi prof. Maciej Krzakowski. Niestety, w Polsce wciąż terapie te nie są dostępne.

Przyszłość

- Postęp w leczeniu raka płuca jest niewątpliwy. Osobistym sukcesem w leczeniu nowotworów będzie dla mnie sytuacja, kiedy nowoczesne, innowacyjne metody leczenia, czyli immunoterapie i leczenie ukierunkowane molekularnie, będziemy mogli połączyć z leczeniem miejscowym wczesnego nowotworu, czyli u tych chorych, których rzeczywiście można wyleczyć i trwale usunąć chorobę. Myślę tu o uzupełniającym stosowaniu pooperacyjnym lub leczeniu skojarzonym z radioterapią radykalną. I to jest właśnie największa szansa w przyszłości – podsumowuje krajowy konsultant.

PDF

Zobacz także