Sezon infekcyjny trwa. Szczególnie zagrożone są małe dzieci

Piotr Wójcik

Opublikowano 20 stycznia 2023, 11:49

Fot. Getty Images/iStockphoto
Piotr Wójcik

Opublikowano 20 stycznia 2023, 11:49

Sytuację epidemiczną w tym roku zdecydowanie zdominowała grypa. Liczba potwierdzonych w 2022 roku zakażeń przekroczyła 4,7 mln, podczas gdy rok wcześniej było to niespełna 3 mln.

COVID NADAL GROŹNY

Okazuje się, że nie tylko grypa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tym sezonie infekcyjnym. Istotnym problemem epidemicznym w grupie pediatrycznej pozostaje również Covid-19. Obecnie jedna piąta zakażeń dotyczy dzieci. Okazuje się też, że im dłużej trwała pandemia i im więcej lekarze mieli doświadczeń, tym mniej aktualnym stawało się przekonanie, że przebieg tej choroby u dzieci jest łagodny.

– W większości rzeczywiście tak jest, ale fala omikronowa pokazała już coś innego. Lekarze widzą, że dzieci doświadczają ciężkiego przebiegu choroby, nie są w stanie samodzielnie oddychać i po przechorowaniu muszą być na respiratorze domowym. Zdarzają się też przypadki zgonów. Trudno więc uznać Covid za chorobę, która ma u dzieci zawsze tylko lekki przebieg – mówi dr Ilona Małecka.

Z danych statystycznych wynika, ze wsparcia oddechowego wymagało od 6 do 18 proc. hospitalizowanych dzieci. Na intensywną terapię trafiali najczęściej pacjenci najmłodsi. 3 proc. dzieci chorujących na Covid-19 zmarło.

– Proszę się postawić w sytuacji rodzica takiego dziecka. Żaden zgon nie powinien mieć miejsca, zwłaszcza w przypadku choroby, której możemy zapobiegać, wykorzystując szczepienia – zwraca uwagę ekspertka w dziedzinie pediatrii. Jak dodaje, dzieci doświadczają także long covid.

Tymczasem wyszczepialność dzieci przeciw Covid-19 jest w Polsce dramatycznie niska. 12 grudnia wystawionych zostało 2 mln e-skierowań dla dzieci w wieku powyżej 6 miesięcy i do czterech lat. Zainteresowanie szczepieniami najmłodszych jest jednak znikome. W starszych grupach też nie jest najlepiej. Szczepienie podstawowe otrzymało 17,6 proc. dzieci w wieku 5-9 lat, 38 proc. w wieku 10-14 lat oraz 54,6 proc. w wieku 15-17 lat. Pełny schemat szczepienia przyjęło jednak w tej ostatniej grupie już tylko 1,1 proc. osób.

– Można powiedzieć, że nasz program szczepień pozostawia wiele do życzenia w sensie odsetka wyszczepionej populacji. W krajach takich jak Hiszpania czy Portugalia wyszczepiło się około 90 proc. populacji. U nas raptem prawie połowa. W grupie nastolatków ten udział jest większy, ale tylko dlatego, że tam te szczepienia pojawiły się wcześniej. Nadal jest to jednak tylko połowa. To naprawdę niewiele i świadczy to o tym, że nie do końca mamy przekonanie, jak wielką rolę to szczepienie ma w ochronie dziecka i tworzeniu się odporności populacyjnej – ocenia dr Ilona Małecka.

Bezpośredniego dostępu do szczepienia przeciw Covid-19 nie mają natomiast dzieci poniżej 6. miesiąca życia. Ich odporność można jednak zbudować poprzez szczepienie w trakcie ciąży. Dodatkowo, jeśli w domu jest niemowlę oraz dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, warto rozważyć zatrzymanie w domu w czasie sezonu infekcyjnego starszego potomstwa. Co ważne, szczepienia przeciw grypie i Covid-19 można wykonywać u dzieci niezależnie od kalendarza szczepień.

NAJMŁODSI SĄ NAJBARDZIEJ NARAŻENI

– Połowa z tego to dzieci. Coraz więcej pacjentów pediatrycznych trafia na oddziały szpitalne. Musimy pamiętać też o tym, że dzieci są istotnym transmiterem infekcji wirusowych w społeczeństwie. Jeśli w danym momencie choruje dużo dzieci, to za chwilę będzie też dużo chorych dorosłych – podkreśla dr Ilona Małecka.

Co ważne, przebieg grypy u najmłodszych pacjentów może przybierać ciężką postać. Najczęściej to właśnie one trafiają do szpitala.

– Dzieci do drugiego roku życia porównuje się pod tym względem do pacjentów „65 plus”, którzy mają najczęściej wielochorobowość. W przypadku dzieci wystarczy już sam wiek. Nasze oddziały pediatryczne były w dużej części zapełnione przez małe dzieci – dodaje pediatra.

Ważnym czynnikiem epidemicznym w populacji pediatrycznej, którego skalę występowania trudno ocenić, jest wirus RSV. W przypadku tego patogenu lekarze nie są zobowiązani do dokonywania zgłoszeń do inspekcji sanitarnej. W tym roku obserwują jednak bardzo często występujący ciężki przebieg choroby. Co więcej, nie ma szczepionki przeciw wirusowi RSV.

Dzieci można jednak szczepić przeciwko grypie i chorobie Covid-19. Od połowy grudnia przeciw koronawirusowi można zaszczepić także najmłodszych pacjentów, w wieku od sześciu miesięcy do czterech lat. Okazuje się jednak, że liczba zaszczepionych jest w grupie pediatrycznej bardzo niska.

– Mamy kłopot z długofalową, rzetelną edukacją na temat szczepień i racjonalnym podejściem do nich na co dzień, a nie tylko wtedy, kiedy dzieje się coś takiego jak pandemia. Szczepienie rekomenduje się natomiast przede wszystkim małym dzieciom, ale i takim z chorobami dodatkowymi. Ryzyko hospitalizacji jest zwiększone również u wcześniaków – wymienia dr Ilona Małecka.

Szczepienia warto wykonać nawet w trakcie sezonu grypowego. Pierwszy szczyt zakażeń przypada na przełom listopada i grudnia, drugi na przełom stycznia i lutego, ale zakażenia mogą występować aż do kwietnia. Co ciekawe, w rekomendacjach zaleca się też doszczepianie osób, które już przechorowały grypę. U pacjentów pediatrycznych szczepionki każdego typu podlegają 50 proc. refundacji. Potrzebna jest wypisana przez lekarza recepta.

– Dziecko szczepione po raz pierwszy przed 9. urodzinami powinno dostać w pierwszym sezonie dwie dawki, niezależnie od postaci szczepionki. Szczepienie można wykonać już u dziecka, które ukończyło 6. miesiąc życia – wyjaśnia pediatra.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

sezon infekcyjny / SARS-CoV-2 / rsv / grypa / COVID-19 / infekcje u dzieci / szczepienia / szczepienia dzieci / szczepienia przeciw COVID-19
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31