„Smak Zdrowia”:

Witamina E – cenna nie tylko dla skóry

Magdalena Bauman

Opublikowano 19 pazdziernika 2018, 11:07

Fot. Getty Images/iStockphoto
Magdalena Bauman

Opublikowano 19 pazdziernika 2018, 11:07

Witamina E stanowi grupę organicznych związków chemicznych, w której skład wchodzą tokoferole i tokotrienole i jest uznawana za jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy w przyrodzie. Należy do grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, co oznacza, że jest magazynowana w naszym ciele, a nie wydalana z moczem i potem. Spełnia w organizmie wiele rozmaitych funkcji. Zwalcza wolne rodniki i chroni kwasy tłuszczowe przed utlenieniem, zapobiega przedwczesnemu rozpadowi czerwonych krwinek i uczestniczy w transporcie tlenu przez erytrocyty do wszystkich komórek. Przeciwdziała procesowi utleniania wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, zapobiegając w ten sposób powstawaniu blaszki miażdżycowej w naczyniach krwionośnych. Jednocześnie uczestniczy w produkcji substancji przeciwzakrzepowych, zmniejszając tym samym ryzyko chorób naczyń krwionośnych.

Wielu specjalistów przypisuje witaminie E właściwości antynowotworowe. Pewne badania wskazują, że spożywana w wysokich dawkach, w pożywieniu i w postaci suplementów może obniżać ryzyko rozwoju raka wątroby, również u osób z podwyższonych grup ryzyka, a także zmniejszyć ryzyko wystąpienia raka prostaty i wspomóc jego leczenie, zmniejszając rozrost nowotworu gruczołu krokowego. Lecznicze właściwości witamina E prawdopodobnie zawdzięcza obecności gamma-tokotrienolu, substancji hamującej rozrost komórek nowotworowych. Coraz częściej mówi się o jej pozytywnej roli w zapobieganiu także innym chorobom nowotworowym: rakowi piersi, jelita grubego, żołądka, ale zdania na ten temat są podzielone.

Gdzie ją znajdziemy

Jej najlepszym źródłem są produkty roślinne, przede wszystkim tłoczone na zimno oleje (słonecznikowy, z kiełków i zarodków pszennych, rzepakowy, kukurydziany), a także margaryny produkowane na ich bazie, oliwa, migdały, orzechy laskowe, włoskie i arachidowe, zarodki nasion zbóż, kiełki, pestki, otręby pszenne, warzywa (dynia, pomidor, brokuł, szczypiorek, kapusta biała, jarmuż, szpinak, papryka, natka pietruszki) i owoce (czarne porzeczki, jagody, awokado, brzoskwinie, morele). Jest też w produktach pochodzenia zwierzęcego: żółtkach jaj, rybach (mintaj, makrela, śledź, tuńczyk, łosoś), maśle, przetworach mlecznych.

Przyswajanie witaminy E wspomaga obecność innych substancji: witaminy A i C oraz z grupy B, manganu, selenu, fosforu i NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe).

Bezcenna dla urody

Jako silny przeciwutleniacz neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za podrażnienia i powstawanie zmarszczek, a co za tym idzie – opóźnia proces starzenia się skóry. Chroni też przed promieniami UV, ma właściwości odżywcze, regenerujące i nawilżająco-natłuszczające. Kosmetyki z witaminą E, zarówno do twarzy, jak i całego ciała służą każdemu rodzaju skóry, ale polecane są przede wszystkim do pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień i starzejącej się. Preparaty z jej zawartością są też stosowane pomocniczo przy leczeniu trądziku, łuszczycy, podrażnień i egzem.

Wsparcie dla oczu

Witamina E wspomaga prawidłowe funkcjonowanie narządu wzroku, odgrywa też rolę w leczeniu chorób oczu, np. zespołu suchego oka, jaskry czy zaćmy. Stosuje się ją wtedy w postaci kropli. Co ciekawe – amerykańscy naukowcy z University of Florida opracowali model soczewek kontaktowych umożliwiający bezpośrednie, stopniowe wydzielanie witaminy E do rogówki oka. Wynalazek jest w fazie testowania, przewiduje się, że na rynek trafi za ok. dwa lata.

Za mało, za dużo

Niedobór witaminy E zdarza się rzadko, bo jej nadmiar nie jest wydalany, ale magazynowany (głównie w tkance tłuszczowej i nadnerczach). Towarzyszy najczęściej zaburzeniom wchłaniania tłuszczu, a także pewnym chorobom: celiakii, mukowiscydozie, zespołowi Bassena-Kornzweiga. Objawy to zmęczenie, drżenie mięśni, anemia, rogowacenie i starzenie się skóry, problemy z układem nerwowym, z zębami i kośćmi, podatność na infekcje.

Zbilansowana, racjonalna dieta powinna pokryć zapotrzebowanie u osoby zdrowej. Można rozważyć suplementowanie od 400 do 800 IU, większych dawek nie należy przyjmować bez konsultacji z lekarzem. Przedawkowanie powoduje bóle głowy, osłabienie mięśni, kłopoty z jelitami, zaburzenia widzenia. Najczęściej zdarza się osobom, które zażywają jednocześnie kilka suplementów zawierających witaminę E.

I dla panów, i dla pań

Swą nazwę zawdzięcza profesorowi greki z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley – „tokoferol” w wolnym tłumaczeniu oznacza „to, co daje siłę do rodzenia i przynosi potomstwo”. Witamina E rzeczywiście ma wpływ na tę sferę naszego życia. Poprawia ilość i jakość męskiego nasienia, a jej niedobór m.in. zmniejsza wydzielanie hormonu gonadotropowego i może przyczynić się do zwyrodnienia plemników. O jej obecność w diecie powinny zatroszczyć się przyszłe mamy, gdyż jest współodpowiedzialna za prawidłowy rozwój płodu. Niedobór witaminy E może też doprowadzić do poważnych powikłań: zatrucia ciążowego, przedwczesnego porodu, poronienia, obumarcia płodu. Co nie znaczy, że można łykać będąc w ciąży bez kontroli. Przedawkowanie jest niebezpieczne, dlatego należy suplementować ją zawsze zgodnie z zaleceniami lekarza.


Źródło: „Smak Zdrowia” 9/2018 (czasopismo dostępne w wybranych aptekach i placówkach medycznych)

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

Smak Zdrowia / witamina E / witaminy / suplementy diety
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31