Podobno nie ma kobiet oziębłych, są tylko nierozbudzone…Wobec tego, czy kobietom potrzebna byłaby pigułka na pobudzenie, nie wystarczyłby doświadczony partner? Albo, co też może mieć miejsce, czy sama kobieta nie mogłaby dostarczyć sobie seksualnej przyjemności? Amerykańscy naukowcy doszli do wniosku, że jednak nie i rzucili na rynek taką „cudowną” pigułkę dla pań. W odróżnieniu od niebieskiej, tej dla mężczyzn, nazwali ją różową. Podobnie do tej niebieskiej, jest ona produktem ubocznym całkiem innego leku, ale w odróżnieniu od viagry ma inne mechanizm działania. Na ten temat mówi seksuolog, dr Stanisław Dulko.
#WyszłoNaZdrowie
„Różowa pigułka” – czy kobietom potrzebna jest „viagra”
Opublikowano 10 kwietnia 2026 10:15












