Zakłucia i zranienia w podmiotach leczniczych

Fot. MedExpress TV
Gościem Iwony Schymalli jest mec. Mateusz Mądry z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka
Iwona Schymalla 2020-07-13 09:10

Rozmawiamy na temat zakłuć i zranień w podmiotach leczniczych. Jak możemy je zminimalizować, bo jest to zjawisko dość powszechne?

Szacuje się, że zakłuć i zranień jest około 37 000. To są tylko szacunki, bo nie mamy dokładnych danych. Na pewno zakłucia i zranienia można ograniczyć. Unia Europejska już ponad 10 lat temu zauważyła, że można to zrobić, wprowadzając odpowiednie regulacje. W Polsce zostały one zaimplementowane, ale na dosyć ogólnym poziomie. Stąd, wydaje się, że jest tu praca dla regulatorów, by zaadresować to zagadnienie. A takim podstawowym narzędziem do ograniczenia zjawiska zakłuć i zranień jest wykorzystanie bezpiecznego sprzętu medycznego, czyli takich wyrobów medycznych, które mają zintegrowaną ochronę właśnie przed zakłuciami i zranieniami.

Ten nowoczesny sprzęt jest, ale chciałam Pana zapytać o ewidencję zakłuć i zranień. Czy to mogłoby być skuteczne narzędzie, żeby zapobiegać tym zjawiskom?

O, to jest absolutnie podstawowa rzecz, o której powinniśmy rozmawiać. Wiemy, jakie są szacunki, że gdzieś istnieje problem, ale nie znamy dokładnej skali zjawiska i nie jesteśmy w stanie rozliczyć czy ustalić, jakiś benchmark”ów, jak też ile sprzętu powinno być bezpiecznego a ile nie, co robić, jakie podmioty promować, żebyśmy mogli przystąpić do działania. Krokiem pierwszym (myślę, że większość osób się z tym zgodzi) jest dobre rozpoznanie i stworzenie elektronicznego rejestru zakuć i zranień. Teraz te rejestry są raportowane w różny sposób, dlatego nie wiemy ile tak naprawdę ich jest.

Czyli wymagałoby to też edukacji personelu, jeśli chodzi o procedury raportowania tych wydarzeń? Każda placówka medyczna musiałaby sobie takie procedury opracować?

Myślę, że personel medyczny dobrze zdaje sobie sprawę ze swoich obowiązków i wie, że musi raportować. Czasami nie ma czasu. Czasami te rzeczy są bagatelizowane, a czasami jest strach przed raportowaniem. To również pokazują różne badania. Możemy trochę zmienić przepisy, ale nie zmienimy rzeczywistości, jeżeli za tym nie pójdzie edukacja i świadomość. Zadanie jest dla wszystkich interesariuszy, ale razem ze zmianą pewnych organizacyjnych kwestii powinna iść edukacja personelu medycznego, ale także osób zarządzających szpitalami, żeby zwiększyć świadomość jak wygląda ryzyko i jak można zapobiegać.

Jest też kwestia edukacji personelu medycznego także w zakresie higieny pracy. To mogłoby bardzo poprawić bezpieczeństwo.

Absolutnie. Personel medyczny musi zdać sobie sprawę, z jakim ryzykiem się mierzy i że są też skuteczne narzędzia, by przeciwdziałać tym zagadnieniom. W związku z tym myślę, że to bardzo by pomogło przeciwdziałać zranieniom i zakłuciom w Polsce.

PDF

Zobacz także