Nie tylko defekt kosmetyczny. Co oznaczają przebarwienia i jak postępować zgodnie z zaleceniami dermatologów
Opublikowano 23 lutego 2026 17:20
Z tego artykułu dowiesz się:
- Przebarwienia skóry to nie tylko problem estetyczny, ale i zdrowotny – niektóre z nich mogą wskazywać na poważniejsze schorzenia, dlatego warto je konsultować z dermatologiem.
- Nowoczesne terapie przebarwień są skuteczniejsze i łagodniejsze – substancje takie jak kwas azelainowy czy niacynamid oferują porównywalne efekty jak tradycyjne metody, ale z mniejszym ryzykiem podrażnień.
- Profilaktyka to klucz do sukcesu – codzienne stosowanie filtrów przeciwsłonecznych oraz unikanie solarium znacząco zmniejsza ryzyko powstawania nowych przebarwień.
- Właściwa pielęgnacja między terapiami ma ogromne znaczenie – stosowanie odpowiednich serum i nawilżanie skóry może realnie wpłynąć na długotrwałe efekty leczenia.
Przebarwienia skóry – problem zdrowotny ukryty pod warstwą estetyki
Plamy pigmentacyjne o nieregularnych kształtach mogą pojawić się u kobiet i mężczyzn w każdym wieku. Choć wiele z nich ma charakter łagodny, dermatolodzy podkreślają, że każdą nową lub zmieniającą się zmianę należy ocenić dermatoskopowo. Szczególnej uwagi wymagają przebarwienia o nierównej powierzchni, szorstkie, chropowate lub szybko rosnące. Promieniowanie słoneczne może prowadzić do mutacji DNA komórek skóry, sprzyjając rozwojowi zmian nowotworowych – zarówno w komórkach nabłonkowych, jak i melanocytach. Dlatego diagnostyka dermatologiczna to pierwszy i niezbędny krok przed podjęciem jakichkolwiek działań estetycznych.
Jak powstają przebarwienia?
Bezpośrednią przyczyną jest zaburzenie produkcji melaniny przez melanocyty znajdujące się w warstwie podstawnej naskórka. Nadmiar barwnika odkłada się w skórze, tworząc widoczne plamy.
Najważniejsze czynniki wywołujące
Promieniowanie UV i solarium
Nawet krótka ekspozycja na słońce może zaburzyć pracę komórek pigmentacyjnych, szczególnie u osób o wrażliwej skórze. Najczęściej zmiany pojawiają się na twarzy, dłoniach i dekolcie.
Zaburzenia hormonalne
Ciąża, antykoncepcja hormonalna czy menopauza sprzyjają powstawaniu melasmy (ostudy), objawiającej się symetrycznymi plamami na twarzy.
Choroby ogólnoustrojowe
Przebarwienia mogą towarzyszyć chorobom tarczycy, nadnerczy czy wątroby.
Leki i substancje fotouczulające
Niektóre antybiotyki, zioła i kosmetyki zwiększają wrażliwość skóry na słońce. Szczególną ostrożność w okresie wiosenno-letnim zaleca się przy stosowaniu:
- dziurawca,
- ruty,
- rumianku,
- nagietka,
- skrzypu polnego,
- preparatów z jonami srebra.
Stany zapalne i urazy skóry
Nieprawidłowe leczenie trądziku, wyciskanie zmian czy podrażnienia mogą prowadzić do przebarwień pozapalnych o fioletowo-różowym zabarwieniu.
Predyspozycje genetyczne i starzenie się skóry
Piegi mają podłoże genetyczne, a plamy soczewicowate pojawiają się częściej u osób z historią nadmiernej ekspozycji na słońce.
Kto jest najbardziej narażony?
Na przebarwienia szczególnie podatne są osoby o jasnej karnacji i rudych lub blond włosach, z nierównomiernym rozmieszczeniem melanocytów, często eksponujące skórę na słońce, z chorobami hormonalnymi lub przewlekłymi stanami zapalnymi skóry.
Najczęstsze rodzaje przebarwień
- Piegi – uwarunkowane genetycznie, nasilają się latem.
- Melasma (ostuda) – związana z hormonami i słońcem, częsta u kobiet w ciąży i stosujących antykoncepcję.
- Przebarwienia pozapalne (PIH) – powstają po urazach, trądziku i zabiegach.
- Plamy soczewicowate – związane z wiekiem i fotostarzeniem.
Czy skuteczna terapia musi boleć, piec i podrażniać skórę, żeby działała?
Przez lata odpowiedzią była intensywna depigmentacja, oparta m.in. na hydrochinonie – substancji skutecznej, ale obciążonej ryzykiem podrażnień i nawrotów. Dziś coraz więcej danych naukowych pokazuje jednak, że dermatologia idzie w innym kierunku.
CO MÓWIĄ BADANIA?
Systematyczny przegląd badań opublikowany w Journal of Dermatologic Treatment (2025) analizuje skuteczność i bezpieczeństwo terapii miejscowych stosowanych w leczeniu melasmy – jednego z najlepiej przebadanych, ale też najbardziej nawrotowych typów przebarwień. Wnioski mają jednak szersze znaczenie kliniczne. Substancje takie jak kwas azelainowy, kwas traneksamowy, niacynamid czy alfa-arbutyna wykazują skuteczność porównywalną z hydrochinonem, przy zdecydowanie lepszym profilu tolerancji. To kluczowe, ponieważ przebarwienia – niezależnie od ich etiologii – mają charakter przewlekły i wymagają długofalowego, a nie jednorazowego podejścia terapeutycznego.
SKÓRA TEŻ MA GRANICE
Współczesna dermatologia traktuje przebarwienia jako problem wieloczynnikowy. Oprócz nadaktywności melanocytów istotną rolę odgrywają procesy zapalne, uszkodzenie bariery skórnej oraz reakcje naczyniowe.
– W praktyce lekarzy i kosmetologów widzimy, że im bardziej agresywna terapia, tym większe ryzyko nawrotów. Skóra podrażniona produkuje więcej melaniny, nie mniej – podkreśla Monika Skrzyp-Zator, kosmetolog i ekspertka Sesderma. – Dlatego dziś odchodzi się od „walki ze skórą” na rzecz terapii, które respektują jej biologię. Kontrolowane, łagodne działanie przynosi trwalsze efekty, bo redukuje stan zapalny – jeden z kluczowych mechanizmów nasilających przebarwienia – dodaje ekspertka.
PIELĘGNACJA, KTÓRA DZIAŁA TAKŻE MIĘDZY TERAPIAMI
Nowoczesna terapia przebarwień nie kończy się w gabinecie. Kluczową rolę odgrywa pielęgnacja domowa, która nie tylko podtrzymuje efekty, ale realnie zmniejsza ryzyko nawrotów. Jednym z najlepiej przebadanych składników pozostaje kwas azelainowy – szczególnie w formie liposomalnej, która poprawia jego biodostępność i tolerancję. W serum Sesderma Azelac RU działa on u źródła problemu, regulując procesy prowadzące do nadprodukcji melaniny, niezależnie od typu przebarwień, a jednocześnie wspierając skórę w codziennej ekspozycji na stres oksydacyjny i promieniowanie UV. To pielęgnacja, która nie wymaga „przerwy od życia” i może być stosowana długoterminowo, także przez osoby ze skórą wrażliwą.
Równie istotnym elementem terapii pozostaje ochrona przeciwsłoneczna. Bez niej nawet najbardziej zaawansowane formuły depigmentujące tracą sens. Współczesne podejście do przebarwień opiera się więc na prostej, ale konsekwentnej triadzie: działanie depigmentujące, ochrona i cierpliwość.
Dlaczego przebarwienia wracają?
Nawroty są częste, ponieważ skóra „pamięta” uszkodzenia. Do głównych przyczyn należą:
- ponowna ekspozycja na UV,
- brak fotoprotekcji,
- przerwanie terapii zbyt wcześnie,
- utrzymujący się stan zapalny.
Profilaktyka – najskuteczniejsza strategia
W kontekście przebarwień zasada „lepiej zapobiegać niż leczyć” ma szczególne znaczenie.
Podstawowe zalecenia:
- codzienne stosowanie kremów z wysokim filtrem SPF przez cały rok,
- unikanie opalania i solarium,
- noszenie kapeluszy i ochrona twarzy latem,
- właściwe nawilżenie skóry i odbudowa bariery hydrolipidowej,
- regularne kontrole dermatologiczne zmian skórnych.
Przebarwienia skóry to nie tylko problem estetyczny, lecz także sygnał, że w skórze zachodzą zaburzenia wymagające uwagi. Kluczowe znaczenie ma diagnostyka dermatologiczna, identyfikacja przyczyn oraz kompleksowe leczenie łączące terapię gabinetową z odpowiednią pielęgnacją domową. W obliczu rosnącej ekspozycji na promieniowanie UV i starzenia się społeczeństwa problem ten będzie narastał – dlatego edukacja i profilaktyka pozostają najskuteczniejszą formą ochrony zdrowia skóry.












