Czy to przełom w terapii HIV?

Fot. Thinkstock/Getty Images
Innowacyjna kombinacja dwóch szczepionek, leku antyretrowirusowego oraz przeciwnowotworowego pozwoliła pięciu pacjentom z HIV na odstawienie dotychczasowego leczenia.
Tomasz Kobosz 2017-02-24 14:16

Choć jest za wcześnie, aby ogłosić przełom, jeden z pięciu „wyleczonych” pacjentów nie musi przyjmować leków już od 7 miesięcy i wciąż w jego organizmie nie stwierdza się aktywności wirusa HIV.

Standardowa terapia zakażania HIV polega na codziennym, dożywotnim przyjmowaniu leków antyretrowirusowych (ART), które zapobiegają namnażaniu się wirusa. W razie przerwania podawanie leków – ukrywający się wewnątrz komórek wirus ponownie się uaktywnia.

Choć skuteczność nowoczesnych ART jest bardzo wysoka, ich przyjmowanie wiąże się z określonymi nidogodnościami i objawami ubocznymi. Nie są to też leki tanie. Dlatego też naukowcy stale poszukują nowych metod, które pozwoliłyby na całkowite i trwałe usunięcie zakażenia HIV, lub przynajmniej umożliwiły mniej uciążliwą dla chorego terapię.

Trzy lata temu uczeni z IrsiCaixa AIDS Research Institute w Barcelonie rozpoczęli badanie z udziałem 24 osób ze świeżo zdiagnozowanym zakażeniem HIV. Podano im dwie innowacyjne szczepionki opracowane przez zespół Tomasa Hanke z Uniwersytetu Oksfordzkiego, w skojarzeniu z lekiem z grupy ART. Następnie monitorowano u nich poziom wirusa we krwi (nie przerywając podawania ART).

W kolejnym etapie 15 uczestników otrzymało dawkę przypominającą jednej ze szczepionek oraz romidepsin – lek antynowotworowy, który zmusza wirusa HIV to „wyjścia z ukrycia”. Następnie badanym podano ponownie drugą ze szczepionek i zaprzestano stosowanie ART.

U 10 uczestników wirus szybko uaktywnił się i musieli powrócić do leczenia ART. Jednak u 5 osób uzyskano supresję wirusa. Nie wznowiono u nich terapii antyretrowirusowej. Jeden z pacjentów pozostaje bez leczenia ART już od 7 miesięcy i wydaje się być wolny od [aktywnego] wirusa. Pozostała czwórka nie otrzymuje leków – odpowiednio – 21, 19, 14 i 6 tygodni.

Jak zapowiedzieli hiszpańscy naukowcy podczas niedawnej „Conference on Retroviruses and Opportunistic Infections” w Seatle, wszyscy uczestnicy badania nadal będą ściśle monitorowani, aby ustalić, jak długo ich organizmy będą w stanie samodzielnie utrzymać wirusa w ryzach. Autorzy badania będą też próbować wyjaśnić, dlaczego dwie trzecie uczestników w ogóle nie zareagowało na eksperymentalne leczenie.

Źródło: New Scientist

PDF

Zobacz także