Łuszczyca:

Dobierać trzeba lek do pacjenta, a nie pacjenta do leku

Medexpress

Opublikowano 05 listopada 2019, 09:37

Fot. Tomasz Kobosz
Medexpress

Opublikowano 05 listopada 2019, 09:37

Medexpress: Chorzy na łuszczycę czekają na poszerzenie wachlarza terapeutycznego aby zindywidualizować leczenie. Dlaczego jest to takie ważne dla pacjentów?

I.W.H.: Dlatego że, tak naprawdę, u każdego łuszczyca jest inna, każdy pacjent ma zajęte inne miejsca i w różny sposób chorobę przechodzi. Dlatego my, lekarze, musimy zawsze patrzeć na pacjenta indywidualnie i dać mu takie leczenie, które będzie dla niego najlepsze. Każdy [pacjent] wykonuje inny zawód, uprawia inny sport, ma inne hobby, więc trzeba dobrać lek do pacjenta, a nie pacjenta do leku. Czasami jest to trudne, ponieważ wachlarz leków w przypadku łuszczycy umiarkowanej do ciężkiej nie jest tak bogaty jak w przypadku łuszczycy lekkiej, gdzie mamy dużo rodzaju leków do miejscowego stosowania i w zasadzie ich forma oraz częstotliwość stosowania są dość podobne. Inaczej jest w przypadku leków działających ogólnie przy łuszczycy umiarkowanej do ciężkiej, dlatego że tu dobieramy bardziej indywidualnie ze względu na wiek pacjenta, zmiany, nasilenie łuszczycy. I mamy tu oczywiście duży wachlarz leków ogólnych, ale niestety tu są „poszkodowane” kobiety w ciąży czy karmiące piersią, ponieważ dla nich jest bardzo mało opcji terapeutycznych – tak naprawdę jest jedna opcja klasycznego leczenia ogólnego, to jest cyklosporyna, którą również dostają pacjentki po np. transplantacji nerek czy serca, które zachodzą w ciążę. Uważa się ten lek za bezpieczny, aczkolwiek urodzone dzieci mają czasem mniejszą masę urodzeniową, czasami bywają też porody wcześniejsze. Problem więc istnieje. Drugą opcją, chyba najlepszą, dla pacjentów z ciężką i umiarkowaną łuszczycą jest leczenie biologiczne. Ci pacjenci takie leczenie dostają, tylko tu znowu mamy problem, jeżeli chodzi o pacjentki w ciąży albo planujące ją, dlatego że warunkiem włączenia pacjenta do programu lekowego leczenia łuszczycy umiarkowanej do ciężkiej, jest to, że pacjent musi podjąć świadomie skuteczną antykoncepcję. I musi ją stosować poprzez cały okres leczenia lekiem biologicznym i po nim przez kilka tygodni. Jest lek w tej chwili podlegający ocenie AOTMiT, który jest chyba najlepiej przebadanym lekiem pod kątem podawania go kobietom w ciąży. I mamy nadzieję, że wejdzie on na listę do programów lekowych, właśnie dla kobiet w ciąży. Co prawda zalecenia Amerykańskiej Akademii Dermatologii mówią, że wszystkie inhibitory TNF-alfa powinny być dopuszczone dla kobiet w ciąży, więc nawet te, które my mamy obecnie na liście leków w ramach programów, gdyby były uwolnione to byłaby najlepsza opcja [dla kobiet w ciąży]. A pamiętajmy, że najczęstszy okres zachorowania na łuszczycę jest między 20. a 40. rokiem życia, to dotyczy 80 procent pacjentów, a więc to ten okres w życiu, kiedy planuje się założenie rodziny.

Medexpress: Jak powinna wyglądać opieka koordynowana nad pacjentem z łuszczycą?

I.W.H.: Wyjaśnię dlaczego opieka koordynowana. Do tej pory pacjenta z łuszczycą prowadzili tylko dermatolodzy. Później dołączyli do nich reumatolodzy. Czyli, jeśli pacjent prócz łuszczycy skórnej miał objawy stawowe to ta współpraca się zacieśniała. I myślę, że jest to najbardziej współpracująca grupa. Ale tak naprawdę nasi pacjenci wymagają konsultacji wielu specjalistów, bo łuszczyca jest chorobą ogólnoustrojową. Z chwilą wystąpienia stanu zapalnego skóry i stawów u pacjentów są zajęte też inne organy np. układ sercowo-naczyniowy, mamy do czynienia ze stłuszczeniem wątroby, mamy u tych pacjentów częściej zespół metaboliczny, częściej u nich występuje cukrzyca, a ze względu na stygmatyzujące zmiany skórne mamy u nich zdecydowanie częściej depresje. W związku z czym taki pacjent powinien być „zaopiekowany” przez wielu specjalistów. Pacjent, który ma depresję, nie może długo czekać, dlatego że depresja, złe samopoczucie nasila stan zapalny oraz zmiany łuszczycowe i robi nam się takie błędne koło. Taki pacjent nie powinien czekać długo w kolejce do kardiologa czy diabetologa, bo rozwój zmian postępuje i później już leczymy skutki takiego rozwoju choroby zamiast stosować profilaktykę. Walczymy więc aby, jak w przypadku kardiologów, dla tej jednostki chorobowej taką opiekę koordynowaną wprowadzić, zrobić jej pilotaż i sprawdzić jak będzie się to przekładało [na efekty terapii]. Jeszcze jedna istotna rzecz jest taka, że – niestety – pacjenci z łuszczycą mają bardzo dużą chorobowość, biorą dużo zwolnień lekarskich. I de facto są to ogromne koszty dla systemu. Gdyby udało się zrobić tę opiekę skoordynowaną to być może koszty zwolnień i absencji w pracy byłyby zdecydowanie mniejsze.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

łuszczyca / leki biologiczne / leczenie personalizowane / Irena Walecka-Herniczek
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31