SARS-CoV-2: I cóż, że w Szwecji nie było lockdownu?

Fot. Getty Images/iStockphoto, Sztokholm, Ralambshovspark
Zgodnie z najnowszym raportem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) liczba nowych infekcji na 100 000 osób w Szwecji zgłoszonych w ciągu ostatnich 14 dni spadła o 46 procent.
Medexpress 2020-08-05 13:50

Szwecja słynie z zupełnie innego podejścia w walce z koronawirusem, niż inne regiony świata. Strategia wprowadzona przez szwedzki rząd pozwoliła ludziom w czasie epidemii w większości przypadków żyć tak, jakby epidemii nie było. Sklepy i restauracje pozostały otwarte, podobnie jak wiele szkół. Czy można już pokusić się o pierwsze wnioski na temat słuszności szwedzkiego postępowania? Dziś jedno jest pewne: podczas gdy w ostatnich tygodniach liczba nowych przypadków koronawirusa wzrosła w kilku częściach Europy, w tym w Hiszpanii, Francji, Niemczech, Belgii i Holandii, to właśnie Szwecja, gdzie nie wprowadzono lockdownu, nadal odnotowuje tendencję spadkową w statystykach dotyczących nowych zakażeń i zgonów.


Współczynnik zgonów w Szwecji (liczonych na 100 000 osób) wynosił 56,40. Liczba ta jest niższa niż w Wielkiej Brytanii (69,60), Hiszpanii (60,88) i we Włoszech (58,16), zgodnie z najnowszym raportem opublikowanym przez Johns Hopkins University.


Wielka Brytania zajmuje obecnie czwarte miejsce na świecie pod względem liczby ofiar śmiertelnych, podczas gdy Hiszpania i Włochy (zajmujące odpowiednio szóste i ósme miejsce pod względem liczby ofiar COVID-19) były poprzednio dwoma krajami Europy najbardziej dotkniętymi epidemią.


Najnowsze dane dotyczące śmiertelności w Szwecji (odsetek zgonów w porównaniu do wszystkich przypadków) wskazują na 7,1 procent. Według Johns Hopkins University liczba ta stanowi ponad połowę odsetka zgłoszonego w Wielkiej Brytanii (15,1 procent), połowę we Włoszech i Belgii (po 14,2 procent) i prawie połowę we Francji (13,4 procent).

Według informacji zebranych przez Worldometer, tygodniowa średnia dziennych nowych przypadków zachorowań w Hiszpanii, Francji, Niemczech, Belgii i Holandii gwałtownie wzrosła, w okresie od około 6 do 14 lipca, a w Szwecji spadła. Jak to wygląda procentowo?

  • Szwecja: spadek o 46 procent
  • Holandia: wzrost o 205 procent
  • Belgia: wzrost o 150 procent
  • Hiszpania: wzrost o 113 procent
  • Francja: wzrost o 72 procent
  • Niemcy: wzrost o 59 procent
  • Finlandia: wzrost o 160 procent
  • Dania: wzrost o 81 procent
  • Norwegia: wzrost o 61 procent
  • Wielka Brytania: wzrost o 3 procent

Szwecja od początku wybuchu epidemii dążyła do wypracowania odporności stadnej, by zapobiec drugiej fali koronawirusa. Anders Tegnell, główny epidemiolog szwedzkiej agencji zdrowia publicznego, podsumował, że pod wieloma względami dobrowolne środki, które wprowadziliśmy w Szwecji, były tak samo skuteczne, jak całkowity lockdown w innych krajach. Ale jak blisko jest Szwecja do osiągnięcia odporności stadnej? Eksperci zdrowotni z Karolinska Institute tego jeszcze nie wiedzą. Tak naprawdę naukowcy wciąż próbują dowiedzieć się, czy można w ogóle uzyskać odporność na SARS-CoV-2.

Jednak dobrą wiadomością jest to, że rośnie liczba osób z przeciwciałami przeciwko nowemu koronawirusowi. Dane opublikowane w czerwcu przez szwedzką agencję zdrowia publicznego wykazały, że około 10 procent mieszkańców Sztokholmu, najbardziej dotkniętego wirusem obszaru w kraju, wytworzyło przeciwciała przeciwko COVID-19. To najlepszy wynik w całej Szwecji.

Póki co, łagodne podejście Szwecji do walki z pandemią koronawirusa przyciągnęło uwagę i krytykę całego świata. Odbiło się to również na ocenie działań premiera Szwecji, Stefana Lofvena, który w zeszłym miesiącu ogłosił dochodzenie w sprawie postępowania rządu w sprawie epidemii.

Źródło: Euronews/Newsweek

PDF

Zobacz także