Ile pielęgniarek i położnych zostało zakażonych koronawirusem?

busy hospital corridor
Fot. Thinkstock/Getty Images
Medexpress 2020-03-20 14:51

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, poinformowała w rozmowie z Medexpressem, iż 78 pielęgniarek i położnych przebywa na kwarantannie. U sześciu osób potwierdzono zakażenie koronawirusem. - Coraz więcej osób z personelu pielęgniarek i położnych oraz innego personelu medycznego jest obejmowanych kwarantanną i testami. Sytuacja jest dynamiczna - wyjaśniła.

Pielęgniarki skarżą się na niewystarczający dostęp do środków ochrony osobistej, zwłaszcza z perspektywy możliwości wydłużającego się zagrożenia pandemią. Obecna nadzwyczajna sytuacja przekracza możliwości personelu. Negatywnie wpływa to na jakość i sposób pracy. - Kombinezony z rezerw państwa są szyte w rozmiarze wojskowym na osobę, która ma 180 cm wzrostu. Nie przepuszczają one powietrza i po 30 minutach do godziny czasu ma się poczucie, że się zemdleje - powiedziała Ptok.

Na razie pielęgniarki mają stały dostęp do środków dezynfekcyjnych. Dostajemy od pracodawców zalecenia dotyczące oszczędzania środków ochrony indywidualnej, oszczędzania środków dezynfekcyjnych. - Są granice oszczędzania. Przekroczenie ich doprowadzi do tego, że będziemy mieć zakażanie wewnątrz zakładów - poinformowała Krystyna Ptok.

Zdaniem przewodniczącej OZZPiP w placówkach powinny obowiązywać jednolite standardy postępowania dla pracowników medycznych i niemedycznych. - Wiem, że takie standardy opracowywane są przez szpitale. W przyjętej procedurze szpitalnej jest napisane, że osoby, które miały kontakt z takim pacjentem, muszą pozostać do chwili poznania wyniku. Natomiast wczoraj otrzymałam wiadomość, iż pielęgniarka, która miała kontakt z pacjentem podejrzanym o zakażenie koronawirusem, dostała polecenie opuszczenia oddziału i pójścia do domu. Na szczęście informacja ta trafiła do dobrze zorientowanej w procedurach pielęgniarki. Wskazała, że pielęgniarka musi pozostać w placówce. Wynik pacjenta podejrzanego o zakażenie koronawirusem okazał się ujemny. Wszyscy odetchnęli z ulgą - tłumaczyła Ptok.

Przewodnicząca OZZPiP podkreśliła, że kadra pielęgniarska powinna być odpowiedzialna w tej trudnej dla naszego kraju sytuacji. - Musimy podchodzić do podejrzanych pacjentów o zakażenie koronawirusem ze spokojem, rozwagą i ostrożnością. Pielęgniarki powinny chronić siebie, bo są bardzo potrzebne pacjentom i swoim rodzinom - powiedziała.

Przypomnijmy:

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wystosował pismo do ministra zdrowia o podjęcie pilnych działań w zakresie opracowania jednolitych standardów postępowania dotyczących pracowników medycznych i niemedycznych, którzy mieli kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub potwierdzonym zakażeniem wirusem SARS-COV-2 (COVID-19). Poniżej zamieszczamy treść pisma.


„Działając w imieniu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych
w Warszawie, mając na uwadze rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa SARS-Cov-2 w kraju oraz zwiększającą się liczbę zachorowań, jak również podjętą przez ministra zdrowia decyzję o przekształcaniu oddziałów i szpitali w zakaźne, a także powagę sytuacji i konieczność zwolnienia rozprzestrzeniania się epidemii, informuję o licznych, napływających do Związku niepokojących sygnałach.

Nieprawidłowości dotyczą podejmowania kluczowych decyzji przez osoby odpowiedzialne za pracowników, którzy wcześniej mieli kontakt z pacjentami zakażonymi SARS-Cov-2 lub podejrzanymi o zachorowanie. Pracownicy zgłaszają braki sprzętu ochrony indywidualnej, środków dezynfekcyjnych, jednak najbardziej oburza ich sytuacja braku szybkich
decyzji o zastosowaniu izolacji (kwarantanny) po kontakcie z pacjentem, u którego stwierdzono zachorowanie, a który wcześniej przebywał na ogólnej sali chorych i nie traktowano go w sposób szczególny (sanitarnie).

Pracownicy po kontakcie z pacjentem zakażonym lub zagrożonym zakażeniem,
ponownie kierowani są do pracy i mają kontakt z innymi chorymi, współpracownikami,
domownikami oraz innymi osobami, co pozwala na szerzenie się dróg zakażenia i przyczynia się do przyrostu zachorowań. Obserwuje się zbyt dużą opieszałość w przeprowadzaniu
u pracowników badań testowych wykrywających obecność wirusa, co w sytuacji podejrzenia
zachorowania wpływa negatywnie na ich psychikę. Brak jest też odpowiedniego wsparcia
psychologicznego pracowników przebywających na kwarantannie.

Przypominamy, że zgodnie z ustawą o zawodach pielęgniarki i położnej mamy obowiązek
wykonywać zawód, z należytą starannością, zgodnie z zasadami etyki zawodowej, poszanowaniem praw pacjenta, dbałością o jego bezpieczeństwo, wykorzystując wskazania aktualnej wiedzy medycznej oraz pośrednictwo systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Dodatkowo pielęgniarki i położne są obowiązane, zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami zawodowymi, do udzielenia pomocy w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować stan nagłego zagrożenia zdrowotnego. Pielęgniarka i położna mogą odmówić wykonania zlecenia lekarskiego oraz wykonania innego świadczenia zdrowotnego niezgodnego z ich sumieniem lub z zakresem posiadanych kwalifikacji, podając niezwłocznie przyczynę odmowy na piśmie przełożonemu lub osobie zlecającej, chyba że zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować stan nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Przepisy ustawowe zobowiązujące nas do ratowania życia i zdrowia ludzkiego nie powinny
dawać podstaw pracodawcom i osobom działającym w ich imieniu do lekceważenia naszego zdrowia i życia oraz naszych bliskich.

Wobec powyższych sygnałów, w ocenie Ogólnopolskiego Zawodowego Pielęgniarek
i Położnych, w celu zwolnienia tempa przyrostu zachorowań i przeciwdziałania im konieczne
jest PILNE podjęcie ze strony ministra zdrowia działań regulujących tę sytuację w sposób
jednolity na terenie całego kraju” - informuje OZPiP.

PDF

Zobacz także