Koronawirus: Dla kogo respirator?

Ukazały się kryteria przyjęć do szpitala, w szczególności na stanowiska intensywnej terapii w OAiIT, chorych z podejrzeniem lub rozpoznaniem COVID-19 przygotowane przez prof. Krzysztofa Kuszę, prezesa Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Jego zdaniem, rokowania chorych leczonych wentylacją mechaniczną z zastosowaniem respiratora pogarsza m.in. niewłaściwy triage chorych kierowanych na oddziały anestezjologii i intensywnej terapii.
Halina Pilonis 2020-11-03 07:48

Były konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii i prezes PTAiIT prof. K. Kusza mówi, że obsesyjne liczenie respiratorów i wiara, że uratują one życie wszystkim chorym na COVID-19 ma znamiona obłędu, bo stanowisko intensywnej terapii to nie tylko respirator.

Niedostatek stanowisk intensywnej terapii

Stanowisko intensywnej terapii to nie tylko respirator. Wymaga ono stosowania szeregu innych urządzeń, m.in. do terapii nerkozastępczej, żywienia pozajelitowego, monitorowania krążenia, itp.

- Trzeba więc mówić o stanowiskach intensywnej terapii dla chorych wymagających różnych form tlenoterapii lub wentylacji mechanicznej w przebiegu COVIDOWEGO zapalenia płuc pod postacią ARDS – wyjaśnia prof. Kusza. W Polsce, według danych GUS- mamy 3600 stanowisk intensywnej terapii. Stanowią one około 2% wszystkich łózek szpitalnych, w Europie jest to 5%. – Są one jednak cały czas wykorzystywane i to nie tylko dla chorych zarażonych SARS- CoV-2, ale przede wszystkim dla chorych m.in. z ostrym zapaleniem trzustki, niewydolnością wielonarządową w przebiegu sepsy lub wstrząsu septycznego, po urazach wielonarządowych, katastrofach naczyniowych w obrębie OUN oraz chorych po rozległych zabiegach operacyjnych w trybie elektywnym lub natychmiastowym, którzy to bez stanowisk intensywnej terapii w oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii (OAiIT) przeżyć nie mogą – mówi prof. Kusza.

Algorytm przyjęcie na OAiT

Przygotowany przez prof. Kuszę algorytm postępowania i kwalifikacji do oddziału intensywnej terapii chorych z podejrzeniem lub rozpoznaniem COVID-19 zawiera kryteria przyjęcia pacjenta dorosłego i pediatrycznego do szpitala oraz kwalifikacji do tlenoterapii. Do szpitala powinni być przyjmowani pacjenci wymagający profesjonalnej opieki, monitorowania lub sprzętu, które może zapewnić tylko szpital, chorzy mający istotnie nieprawidłowe parametry życiowe lub wyniki badań laboratoryjnych oraz pacjenci, u których występuje brak możliwości przyjmowania płynów lub leków doustnie. Konieczność tlenoterapii dotyczy zdrowych pacjentów bez choroby płuc z saturacją SpO2 ≤ 94 % podczas oddychania powietrzem. A także pacjentów z chorobą układu krążenia lub chorobą płuc z narastającą dusznością podczas wysiłku, dusznością spoczynkową i coraz większym zapotrzebowaniem na tlen oraz chorych z SpO2 ≤ 88 %, co wymaga konsultacji anestezjologicznej w celu zakwalifikowania do leczenia w OAiIT, gdyż silnie koreluje z wystąpieniem ARDS. W wytycznych opisano również dodatkowe elementy do rozważenia przy podejmowaniu decyzji o przyjęciu pacjenta dorosłego do szpitala, co dotyczy algorytmów przeznaczonych dla SOR lub konsultacji specjalisty chorób zakaźnych, co nie dotyczy wymienianego algorytmu.

Poprawić rokowania chorych

Zdaniem prof. Kuszy, złe rokowania chorych leczonych wentylacją mechaniczną wynikają m.in. z niewłaściwego triage pacjentów kierowanych na OAiIT. - Chorzy trafiają zbyt późno, nawet z 6-8 niewydolnymi narządami i ciężkimi powikłaniami z powodu głębokiej hipoksji ustrojowej. A przecież wentylacja nie spowoduje odwracalności nieodwracalnie uszkodzonych narządów. Dlatego uważam, że podczas triage wobec tych chorych należałoby uwzględniać konsultację anestezjologiczną. Wtedy od razu można by wdrożyć inne terapie, np. ułożeniową, tlenoterapię bierną, tlenoterapię wysoko przepływową. I w niektórych ośrodkach tak się dzieje, szczególnie w tych szpitalach, w których powołano zespoły wczesnego reagowania (ZWR). To mogłoby zapobiec konieczności użycia respiratora w celu leczenia wentylacją mechaniczną chorych z zapaleniem płuc w przebiegu SARS-CoV-2 w ogóle lub spowodować jego użycia w odpowiednim czasie – mówi anestezjolog. Podkreśla, że nie ma doskonałych algorytmów i nic nie zwalniają one z myślenia.

Szkolenie z respiratora

Szpitale i izby lekarskie organizują kursy online obsługi respiratorów. Jednak wielu anestezjologów mówi, że respirator źle użyty może chorego zabić. - Rektor mojej uczelni zaproponował, abym przygotował kurs online dla studentów medycyny VI roku z obsługi respiratora. Przygotowałem, ale zastrzegłem, że każdy z kursantów musi przyjść na nasz oddział, żeby zobaczyć, jak ta „maszyna” wpływa na wiele innych niż czynność oddychania funkcji życiowych jednoczasowo monitorowanych na stanowisku terapeutycznym – mówi prof. Kusza. Jego zdaniem, w związku z brakami kadrowymi, nie należy wysyłać na kwarantannę bezobjawowych pracowników służby zdrowia zakażonych koroanwirusem. - Uważam, że bezobjawowy zakażony personel medyczny w sytuacji krytycznej głębokiego niedostatku personelu medycznego powinien pracować z wykorzystaniem profesjonalnych dostępnych środków ochrony osobistej i zachowując najwyższe standardy reżimu sanitarnego wobec chorych i współpracowników. Na moim oddziale na kwarantannę wysłano 16 osób, z czego tylko dwie miały objawy. A to oznacza praktycznie zmniejszenie wydolności oddziału o połowę. Wspomniane rozwiązania epidemiologiczne wprowadzono w Kanadzie, USA, w Skandynawii i wielu innych krajach – mówi.

PDF

Zobacz także