Koronawirus zaatakował we Francji jeszcze w grudniu 2019

Fot. Getty Images/iStockphoto
Francuscy lekarze z Groupe Hospitalier Paris Seine w Saint-Denis przebadali ponownie próbki pobrane w grudniu od 24 pacjentów leczonych z powodu zapalenia płuc. W jednej znaleźli koronawirusa.
Tomasz Kobosz 2020-05-05 08:06

Do ponownej analizy wytypowano próbki 24 pacjentów, którzy w grudniu 2019 były hospitalizowane w szpitalu Jean-Verdier z powodu zapalenia płuc. Wtedy podejrzewano u nich grypę, jednak testy wykluczyły tę chorobę.

Teraz materiał biologiczny zbadano na obecność materiału genetycznego wirusa SARS-CoV-2 (metodą PCR). Każdy test powtórzono kilka razy, aby mieć pewność, że uzyskane wyniki są poprawne. Koronawirusa wykryto w jednej próbce – pobranej 27 grudnia od 42-letniego mężczyzny. Oficjalnie pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem we Francji potwierdzono 25 stycznia.

Co wiemy o 42-latku? Mężczyzna nie podróżował do Azji. Ostatni raz opuszczał Francję w sierpniu 2019 r. (był wtedy w Algierii, skąd pochodzi). Na zapalenie płuc chorował w grudniu przez 15 dni, zaraził dwójkę swoich dzieci, ale nie zachorowała jego żona. Naukowcy podejrzewają, że kobieta mogła mieć koronawirusa wcześniej i zarazić męża (w pracy miała ona kontakt ze współpracownikiem z Chin).

Prof. Yves Cohen, szef intensywnej terapii w szpitalu Jean-Verdier, powiedział francuskiej telewizji BFMTV, że jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, że mężczyzna, w którego próbce stwierdzono koronawirusa rzeczywiście jest francuskim „pacjentem zero”.

Specjalista zaapelował, by w całym kraju poddano ponownym testom próbki pobrane od chorych hospitalizowanych pod koniec 2019 i na początku 2020 roku z powodu zapalenia płuc.

Według oficjalnych danych we Francji od początku epidemii zakażenie SARS-CoV-2 potwierdzono u 169462 osób. Zmarło 25201, za wyleczone uznano 51371. Poniższe wykresy (źródło: Worldometers) obrazują dobowe przyrosty liczby zachorowań oraz zgonów we Francji.

Źródła: CTVNews / Reuters / CNN

PDF

Zobacz także