Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie

Nowa opcja dla pacjentek z HER2-dodatnim wczesnym rakiem piersi

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 17 lutego 2020 12:46

Nowa opcja dla pacjentek z HER2-dodatnim wczesnym rakiem piersi  - Obrazek nagłówka
Fot. MedExpress TV
O nowych opcjach dla pacjentek z HER2-dodatnim wczesnym rakiem piersi rozmawialiśmy z dr Elżbietą Senkus-Konefka, Klinika Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

I Jaki jest mechanizm działania leku Kadcyla i co go odróżnia od innych leków onkologicznych?

Elżbieta Senkus-Konefka: Kadcyla jest pierwszym lekiem w guzach litych z grupy, która w tej chwili bardzo szybko się rozwija, tzw. koniugatów przeciwciała i cytostatyku, czyli klasycznego leku używanego w chemioterapii. W przypadku Kadcyli przeciwciałem jest trastuzumab. Kadcyla jest połączeniem trastuzumabu z lekiem cytostatycznym o nazwie emtanzyna, który nigdy nie wszedł do użytku samodzielnego ze względu na wysoką toksyczność. Okazuje się jednak, że jeżeli połączy się te dwie cząsteczki się, to trastuzumab, wiążąc się z komórkami HER2+, „doprowadza” emtanzynę tylko do komórek HER2+. Dochodzi do enzymatycznego rozkładu komórki nowotworowej od zewnątrz. Chemioterapeutyk, który jest bardzo toksyczny, ale tylko w obrębie komórek, do których trafia, praktycznie nie dociera do innych komórek niż HER+. Stąd to leczenie jest skuteczne, a jednocześnie zdecydowanie mniej toksyczne niż klasyczne połączenie chemioterapii z trastuzumabem.

Dla jakich pacjentek przeznaczona jest Kadcyla?

Elżbieta Senkus-Konefka: W tej chwili wskazaniem rejestracyjnym leku (nazywamy go T-DM1) jest drugi rzut leczenia zaawansowanego HER-dodatniego raka piersi u pacjentek, u których doszło do niepowodzenia w pierwszej linii leczenia z udziałem trastuzumabu. Najczęściej są to pacjentki leczone trastuzumabem i skojarzeniem z pertuzumabem i chemioterapią. I tak naprawdę bardzo nam tej drugiej linii leczenia brakowało, ponieważ jedyną dostępną opcją był lapatynib, który jest mniej skuteczny od T-DM1, co udowodniono w badaniach randomizowanych. Drugim wskazaniem rejestracyjnym T-DM1, to zastosowanie u pacjentek, które otrzymują leczenie przedoperacyjne z udziałem trastuzumabu, i u których nie dochodzi do tzw. całkowitej remisji patologicznej (tzn. nowotwór nie znika na skutek tej chemioterapii). I wiadomo, że to jest bardzo niekorzystny czynnik rokowniczy. Zrobiono badanie u pacjentek, u których tej całkowitej odpowiedzi nie było. Połowie podawano leczenie – kontynuację trastuzumabu, a pozostałej połowie podano T-DM1. Wykazano, że pacjentki, którym podano T-DM1 mają znacząco niższe ryzyko nawrotu.

Czy zakres możliwości stosowania tego leku w Polsce jest wystarczający i czym się różni od krajów europejskich?

Elżbieta Senkus-Konefka: W tej chwili w Polsce jest stosunkowo dobrze. Dla mnie największym brakiem w leczeniu raka piersi to był właśnie brak T-DM1, czyli Kadcyli. Nie jest źle. Może nie idealnie, ale też przesadzone są opinie, które pokazują statystykę w stosunku do leków zarejestrowanych, ponieważ nie wszystkie leki zarejestrowane są aż tak wartościowe, by były refundowane i szeroko dostępne. I tak też mówią międzynarodowe zalecenia, że pewne leki, które kiedyś zostały zarejestrowane, a które w sumie mają niekorzystny stosunek skuteczności do toksyczności, dają bardzo niewielką korzyść, są zalecane z dużą ostrożnością dla wybranych pacjentek. Także z dostępnością do leków w leczeniu raka piersi jest nieźle.

Jak zastosowanie Kadcyli w adjuwancie wpływa na rokowania pacjentek z HER2-dodatnim wczesnym rakiem piersi?

Elżbieta Senkus-Konefka: W badaniu KATHERINE, które dotyczyło tego zagadnienia wykazano, że leczenie obniża ryzyko nawrotu o połowę. Wpływa na ryzyko obniżenia ryzyka przerzutu podległych o 40 proc. Zaobserwowano też trend obniżenia ryzyka zgonu o ok. 30 proc., aczkolwiek te dane są niewystarczające „dojrzałe”.

Kiedy polskie pacjentki z HER2-dodatnim wczesnym rakiem piersi będą mogły skorzystać z tej terapii?

Elżbieta Senkus-Konefka: Jest to nowe wskazanie, które dopiero zostało zarejestrowane w UE pod koniec grudnia ubiegłego roku. W tej chwili musi odbyć się procedura refundacyjna. Niestety jest to kosztowne leczenie. Refundacji T-DM1 w zaawansowanym raku piersi doczekaliśmy się dopiero od stycznia tego roku. To leczenie jest dostępne na świecie od kilku lat. Z przyczyn formalnych i organizacyjnych nie liczmy na to, że polski proces refundacyjny nastąpi szybciej niż po roku. Mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej. Leczenie jest tego warte.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także