Subskrybuj
Logo małeWyszukiwanie
banner
Ważne

Są wytyczne ESMO dotyczące leczenia zakrzepicy u chorych na nowotwory

MedExpress Team

Tomasz Kobosz

Opublikowano 23 marca 2023 11:50

Są wytyczne ESMO dotyczące leczenia zakrzepicy u chorych na nowotwory - Obrazek nagłówka
O nowych zaleceniach Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej dotyczących postępowania w żylnej chorobie zakrzepowo-zatorowej u pacjentów onkologicznych rozmawiamy z prof. Lucjanem Wyrwiczem z Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii, Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie.

.

Medexpress: Incydenty zakrzepowo-zatorowe - jak istotny jest to problem u chorych na nowotwory?

L.W.: Jest to problem, o którym od dawna wiadomo, że jest istotny. Już w XIX w. opisywano zespoły związane z występowaniem zaburzeń zakrzepowo-zatorowych u pacjentów z nowotworami. Od tego czasu nasza wiedza bardzo się poszerzyła. Pojawiły się już dawno leki, które stosujemy i w profilaktyce, i w leczeniu. Dziś rozmawiamy dlatego, że pojawiły się nowe zalecenia Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ESMO) dotyczące postępowania w tych stanach. I to jest bardzo ważne, bo zalecenia ESMO podnoszą rangę problemu zaburzeń zakrzepowo-zatorowych w onkologii.

Medexpress: Co przynoszą nowe zalecenia ESMO?

L.W.: Mamy teraz taką tendencję, że do słowa „onkologia” doklejane są różne inny dziedziny medycyny – mamy więc np. kardioonkologię. Z jednej strony ESMO, widząc to, z chęcią współpracuje z towarzystwami kardiologicznymi, próbuje w prostszy sposób trafić do onkologów, pokazując im, jakie powinno być postępowanie, że powinno mieć charakter kompleksowy i chory powinien otrzymywać pełną opiekę onkologiczną, także w zakresie chorób towarzyszących nowotworom. Same nowe zalecenia bardziej systematyzują wyniki badań dotyczących diagnostyki i leczenia zaburzeń zakrzepowych w onkologii. Ich ważną rolą jest to, że przypisują do poszczególnych doniesień wartość naukową, co powoduje wręcz zobowiązanie lekarzy do stosowania zalecanych procedur, jeśli leczą pacjentów onkologicznych.

Medexpress: Jakie konkrety wynikają z tych zaleceń? Jak teraz powinno się i miejmy nadzieję, że będzie się w Polsce leczyć zaburzenia krzepliwości u chorych na nowotwory?

L.W.: Dużych przełomów w tych zaleceniach nie ma. Jest podkreślona rola profilaktyki pooperacyjnej zaburzeń zakrzepowych u pacjentów z nowotworami. I tutaj zawsze mamy podział na pacjentów z wysokim i niskim ryzykiem krwawienia pooperacyjnego (profilaktyka zmniejsza ryzyko zaburzeń zakrzepowo-zatorowych, ale z drugiej strony zwiększa ryzyko krwawienia). Co prawda w większym stopniu redukuje nam średnio pięciokrotnie ryzyko zaburzeń zakrzepowo-zatorowych, a tylko 2,5-krotnie zwiększa ryzyko krwawienia. Ale jeśli określony zabieg ma indywidualne wyższe ryzyko krwawienia, to wiadomo, że leki przeciwzakrzepowe trzeba używać z pewną ostrożnością. Mamy też podkreślenie roli profilaktyki mechanicznej w przeciwdziałaniu zakrzepicy kończyn dolnych. Kolejnym ważnym elementem jest określenie ryzyka indywidualnych powikłań zakrzepowych u konkretnego pacjenta, związanego z unieruchomieniem, niedożywieniem czy też rodzajem nowotworu. I tu ESMO podaje właściwe skale ryzyka. Jeśli chory ma określone wysokie ryzyko takich powikłań na poziomie 8-10 procent, to mamy wskazania do stosowania profilaktyki, równolegle z rozpoczęciem leczenia onkologicznego.

Mamy specyficzne zalecenia dotyczące zwiększonej profilaktyki u chorych na raka trzustki. I mamy też to, na co środowisko pacjentów oczekiwało, a mianowicie podniesienie roli leków doustnych w profilaktyce występowania zaburzeń zakrzepowo-zatorowych. To jest ciekawa opcja. Ona jest bezpieczna. Onkolodzy tego się nie boją. Jakkolwiek nie jest to związane bezpośrednio z zapisami rejestracyjnymi przy tych preparatach. I to powoduje pewne ograniczenie w zakresie refundacji leków przeciwzakrzepowych. Nie jest moim celem wypowiadanie się tutaj, czy ta refundacja powinna mieć miejsce. Ważne, by pacjent zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej był poinformowany o tym, że istnieją pewne dane mówiące o możliwym zastosowaniu takich preparatów. Część pacjentów onkologicznych wyraża pewną niechęć do dodatkowych procedur medycznych, takich jak podawanie sobie zastrzyków. I tu, zwłaszcza u chorych, którzy są aktywni zawodowo, ta niechęć jest duża. A tymczasem nawet pełnopłatne leki z tej grupy nie są aż tak niewyobrażalnie drogie, żeby część pacjentów nie decydowała się na ich przyjmowanie. Doustne tabletki zamiast 30 albo 60 zastrzyków w miesiącu to jednak duży wpływ na jakość życia, a jest ona w leczeniu paliatywnym wybitnie ważna.

Z tekstem wytycznych ESMO można się zapoznaćtutaj.

Podobne artykuły

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także