Subskrybuj
Logo małe
Wyszukiwanie
Małgorzata Solecka

Co poszło „nie tak” w walce z pandemią

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 12 maja 2022 08:34

Co poszło „nie tak” w walce z pandemią - Obrazek nagłówka
Gdy z Chin dotarły niepokojące wiadomości o nowym wirusie, naukowcy i lekarze chcieli działać od razu. Jednak amerykańskie władze upierały się, że nie ma się czym martwić – przypomina wydawca na okładce „Przeczucia”. Książkę Michaela Lewisa, wziętego dziennikarza i autora kilku bestsellerów literatury faktu powinien przeczytać każdy, kto zastanawia się, co poszło „nie tak” w walce z pandemią. Zarówno w USA, jak i w Polsce.

Michael Lewis (na podstawie jego książki „Big short” nakręcono oskarowy film pod tym samym tytułem, co pozwala spekulować, którzy z hollywoodzkich aktorów zostaną obsadzeni w głównych rolach superbohaterów – ludzi, którzy chcieli walczyć z pandemią zanim COVID-19 zaczął zbierać w USA śmiertelne żniwo) opisuje początki pandemii z perspektywy ludzi, którzy dzięki swojej pracy, pasji i powołaniu mieli wszelkie predyspozycje, by stanąć do walki z nieznanym zagrożeniem. Zderza ich z realiami – biurokratyczną machiną, systemem ochrony zdrowia oraz zdrowia publicznego, którego fundamentalną cechą jest… jego brak. Zderza wiedzę i świadomość z brakiem wyobraźni, oportunizmem i zwykłym kunktatorstwem. I choć rzecz w całości dzieje się po drugiej stronie Atlantyku, przynajmniej niektóre wątki wybrzmiewają zdumiewająco znajomo.

Choć wcale, jak się wydaje, nie musiały. Polska w marcu 2020 roku była w sytuacji o niebo lepszej niż USA. Co prawda tak tam jak i u nas nie istniał system powszechnego testowania (to wręcz niewiarygodne, patrząc na potencjał naukowy i ekonomiczny USA, ale z tego, co opisuje Lewis wynika, że problemy były wręcz identyczne!), ale polski rząd – podobnie jak władze wielu innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej – podjął wcześnie decyzję o lockdownie. Taką, o którą walczyli – bezskutecznie – opisywani przez Lewisa eksperci, na pierwszym miejscu stawiając zamknięcie szkół.

Nie ma żadnej wątpliwości – bez tego wczesnego i zupełnego lockdownu Polska nie odsunęłaby o kilka miesięcy fali zakażeń i zgonów. Ale rozmiary jesiennej fali nad Wisłą po lekturze książki Lewisa stają się nie tylko zrozumiałe, ale wręcz – oczywiste. Minimalizując rozmiary pandemii wiosną, „świadomie i dobrowolnie” popełniliśmy – czytaj, popełnił rząd, a odpowiedzialność spada na konkretne osoby – te same błędy, które kosztowały życie dziesiątki tysięcy Amerykanów już w pierwszej połowie 2020 roku: brak testowania, brak kontroli nad ogniskami zakażeń, otwarcie szkół.

W Stanach Zjednoczonych z powodu COVID-19 zmarło już – to tylko przypadki potwierdzone – ponad milion osób. W Polsce – ponad 116 tysięcy, choć z ostatnich doniesień WHO wynika, że tę liczbę powinniśmy zwiększyć o co najmniej 40 procent. WHO po analizie nadmiarowych zgonów od początku pandemii podaje zresztą, że jej śmiertelny bilans to nie niespełna 6,3 miliona zgonów, ale nawet ponad 15 milionów – niedoszacowanie wynika z niedostatków testowania i raportowania, zwłaszcza w krajach rozwijających się.

Opowieść Lewisa jest przerażająca i fascynująca jednocześnie. Książkę czyta się jak najlepszy medyczny i polityczny thiller. To po części zasługa tematu, który ciągle w nas rezonuje, a po części – talentu autora. - Gdyby Lewis napisał 800-stronicową historię zszywacza do papieru, przeczytalibyście ją jednym tchem – rekomenduje „New York Times Book Review”. - To wciągająca opowieść o superbohaterach czasu pandemii, w której w roli superłotra występują instytucjonalna niemoc i niechęć do podejmowania decyzji – wtóruje „The Guardian”.

Podobne artykuły

Msolecka
Felieton

Recepty pod specjalnym nadzorem

24 czerwca 2024
Msolecka
27 maja 2024
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Igrzyska zamiast chleba

13 maja 2024
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Czynność. I wszystko jasne

30 kwietnia 2024

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.