Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Podwyżki dla medyków. NFZ ostrzega: bez dodatkowych pieniędzy się nie uda

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 13 marca 2026 15:40

Wynagrodzenia dla medyków to inwestycja a nie koszt systemu, ale ten potrzebuje zarówno dobrze wynagradzanych kadr jak i możliwości zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych pacjentów – podkreślała podczas drugiego dnia HCC w Katowicach wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Podwyżki dla medyków. NFZ ostrzega: bez dodatkowych pieniędzy się nie uda - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Wynagrodzenia medyków jako inwestycja: Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka podkreśliła, że odpowiednie wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia są kluczowe dla zapewnienia jakości opieki nad pacjentami.
  2. Niepewność co do podwyżek: Zmiany w ustawie podwyżkowej są wciąż niejasne, a związki zawodowe zapowiadają protesty w przypadku proponowanych ograniczeń w wynagrodzeniach.
  3. Plan B Ministerstwa Zdrowia: W przypadku braku porozumienia, MZ może zrealizować ustawę w minimalnym wariancie, co wiązałoby się z koniecznością pozyskania dodatkowych środków na poziomie 4-4,5 mld złotych.
  4. Odpowiedzialność za finansowanie: Wiceprezes NFZ, Jakub Szulc, zwrócił uwagę na brak źródeł finansowania dla planowanych podwyżek, obwiniając polityków za nałożenie ogromnych obciążeń na system bez zapewnienia odpowiednich funduszy.

Kęcka nie chciała jednak udzielić żadnych konkretnych informacji na temat losów nowelizacji ustawy podwyżkowej. – Poczekajmy do poniedziałku. To okaże się 16 marca – odpowiadała, nawiązując do zaplanowanego na ten dzień posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, na którym ma stanąć temat planowanych w ustawie zmian. Resort chciałby przesunięcia terminu realizacji podwyżek na styczeń (co oznaczałoby ich brak w 2026 roku) i drastycznego zmniejszenia dynamiki, z 8-10 proc. do 3 proc. przy kolejnej podwyżce.

Po piątkowej dyskusji, poświęconej tematowi wynagrodzeń, sprawa wydaje się ostatecznie przesądzona: związki zawodowe nie zgadzają się na takie zmiany i zapowiadają protesty. Ale zmian prawdopodobnie nie będzie: kalendarz jest w tej sprawie bezlitosny, a brak porozumienia ze stroną pracowniczą oznacza niemal pewne prezydenckie weto. Pojawia się w tej sytuacji coraz więcej przypuszczeń, że MZ zdecyduje się na „plan B”, czyli realizację ustawy w wariancie minimalnym, co dla NFZ oznaczać może w tym roku konieczność znalezienia dodatkowych ok. 4-4,5 mld złotych. Koszty dla pracodawców będą większe, ale Fundusz już wskazuje, że wprowadzane zmiany w finansowaniu świadczeń nielimitowanych w AOS dają możliwość renegocjowania kontraktów z profesjonalistami medycznymi, przede wszystkim z lekarzami.

Wiceprezes NFZ Jakub Szulc podkreślił w trakcie dyskusji, że realizacja nawet wariantu minimalnego będzie możliwa tylko wtedy, gdy do Funduszu trafią dodatkowe środki, bo płatnik ma lukę, nie ma natomiast „wolnych” pieniędzy. – Jeśli nie trafią, nie będziemy mogli zrealizować nawet oszczędnej rekomendacji. To jednak nie znaczy, że podwyżek nie będzie. To jest obowiązek, który obciąża pracodawców, nie płatnika – przypomniał Szulc, który po raz kolejny podkreślił, że odpowiedzialność za obecny stan rzeczy obciąża polityków, którzy podejmując decyzję o nowelizacji ustawy, nałożyli na płatnika gigantyczne obciążenia bez źródła finansowania. Przypomniał, że skumulowany koszt podwyżek w ubiegłym roku wyniósł 58 mld zł, a w tym – przekroczy 70 mld zł. – To jedna trzecia planu finansowego NFZ – podkreślił.

Podobne artykuły

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Zobacz także