Subskrybuj
Logo małeWyszukiwanie
banner

Raka płuca diagnozujemy za późno. Profilaktyka pierwotna i wtórna to podstawa

MedExpress Team

Piotr Wójcik

Opublikowano 8 lutego 2024 13:33

Raka płuca diagnozujemy za późno. Profilaktyka pierwotna i wtórna to podstawa - Obrazek nagłówka
Rak płuca jest największym zabójcą w grupie chorób nowotworowych. Wyzwaniem wciąż jest dotarcie z profilaktyką do grup ryzyka i diagnozowanie choroby na wczesnym etapie. Wdrożenie leczenia w pierwszym stadium pozwala uzyskać pięcioletnie przeżycia u ponad 90 proc. chorych. Szanse na wyleczenie nowotworu w czwartym stadium maleją prawie do zera. Nad wyzwaniami związanymi z nowotworami płuc debatowali uczestnicy Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Płuc.

Na raka płuca umiera w Polsce rocznie nawet 23 tys. osób. To więcej, niż w przypadku raka jelita grubego, piersi i gruczołu krokowego łącznie. To jeden z najgorzej rokujących nowotworów. Przeżycie 5-letnie udaje się osiągnąć zaledwie u 14,4 proc. chorych. Co więcej, w układzie europejskim Polska znajduje się na czwartym miejscu, jeśli chodzi o zachorowalność i na drugim miejscu jeśli chodzi o umieralność na tę chorobę. Dzieje się tak, bo chorobę najczęściej diagnozujemy zbyt późno. Nowotwór zdiagnozowany w czwartym stadium w niemal wszystkich przypadkach kończy się śmiercią pacjenta. Nowotwory w pierwszym stadium udaje się wyleczyć w 92 proc. przypadków.

– To nie jest tak, że nasze środowisko nie podejmuje żadnych działań. Wraz z pulmonologami i torakochirurgami proponujemy liczne rozwiązania. Niestety, w większości pozostają one na papierze. To w teorii jedne z najlepszych europejskich rozwiązań. Sęk w tym, że kiedy przechodzimy do praktyki, czyli ścieżki pacjenta, czasu rozpoznania i wdrożenia leczenia, okazuje się, że jesteśmy na szarym końcu. Chcielibyśmy, by nasze opracowania rzeczywiście służyły pacjentom i były wykorzystywane do organizowania opieki, były impulsem, które poprawią rokowanie w tej chorobie – powiedział prof. Rafał Krenke, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Tymczasem w kontekście raka płuca okazuje się, że trudno będzie spełnić nawet podstawowe założenia Narodowej Strategii Onkologicznej. Przede wszystkim brakuje ludzi, którzy mieliby pacjentów diagnozować i leczyć.

– Mamy rozwijać liczbę specjalistów onkologii, ale i specjalności pokrewnych. Z przykrością muszę powiedzieć, że zamykane są oddziały chorób płuc, bo brakuje specjalistów. Prowadzimy w Polsce profilaktykę chorób odtytoniowych, ale jeśli prześledzimy listę ośrodków w poszczególnych województwach, to eufemistycznie powiem, że jest wysoce niezadowalająca – wymienił prof. Rafał Krenke.

Warto też pamiętać o tym, że nowotwory płuc to nie tylko skutek palenia papierosów. Niebagatelny wpływ na rozwój tych chorób ma powietrze, jakim oddychamy.

– Warszawa jest na pierwszym w skali międzynarodowej miejscu pod względem narażenia na kontakt z pyłami PM2,5. Gdybyśmy ograniczyli zanieczyszczenie powietrza do norm WHO, to zmniejszylibyśmy śmiertelność o 9 proc. A trzeba wiedzieć, że nie są to normy szczególnie wyśrubowane. Jeszcze większa redukcja pozwoliłaby zmniejszyć śmiertelność o 12 proc. – podkreślił prof. Rafał Krenke.

Okazuje się jednak, że wdrażanie rozwiązań prowadzących do redukcji niskiej emisji najczęściej spotykają się ze zdecydowanym sprzeciwem społecznym. Tak jest chociażby w przypadku planów wprowadzania stref czystego transportu.

Niebagatelne znaczenie ma też dążenie do maksymalizacji korzyści z profilaktyki wtórnej. Oprócz raka płuca, badanie przy pomocy niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK) umożliwia wykrycie takich chorób, jak rozedma płuca, choroby sercowo-naczyniowe czy choroby śródmiąższowe płuc. Polski program badań przesiewowych w kierunku raka płuca był jednym z pierwszych takich w Europie. Niestety, jego potencjał nie jest wykorzystywany w pełni.

– Kwestia finansowania jest jednym z głównych problemów, o które potyka się program. Niestety, za taką pracę, a pamiętać należy, że opis badania screeningowego jest dużym wyzwaniem dla radiologa, powinna być godziwa płaca – zauważyła prof. Joanna Chorostowska-Wynimko z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.

– Świadomość problemów związanych ze sprawną realizacją programów przesiewowych rośnie. Komisja Europejska w ubiegłym roku alokowała na program europejski 10 mln euro. Polska jest jednym z głównych beneficjentów. To projekt implementacyjny. Nie służy udowodnieniu że coś działa, ale zebraniu doświadczeń i stworzeniu wytycznych, które będą zapewniały najbardziej efektywną realizację programu przesiewowego – wskazała prof. Joanna Chorostowska-Wynimko.

W Polsce sporym problemem pozostaje jednak kwestia dotarcia osób, do których kierowana jest profilaktyka, do ośrodka, który prowadzi badania. Wciąż niektóre regiony zmagają się z wykluczeniem komunikacyjnym.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także