Odporność stadna - niemożliwa w przypadku Delty?

Medexpress

Opublikowano 11 sierpnia 2021, 13:52

Fot. Getty Images/iStockphoto
Medexpress

Opublikowano 11 sierpnia 2021, 13:52

Prof. Pollard, który był zaangażowany w proces tworzenia szczepionki AstraZeneca przeciw COVID-19, powiedział, że w przeciwieństwie do wirusa odry – gdzie 95 procent zaszczepionej populacji było w stanie zatrzymać jego transmisję – nie można tego powiedzieć dziś o koronawirusie. Innymi słowy, każdy kto nie jest zaszczepiony, prędzej czy później będzie miał styczność z mutacjami SARS-CoV-2. Warto przypomnieć, że odporność zbiorowa jest wtedy, gdy znaczna większość populacji uzyska odporność – poprzez szczepienie lub przebytą infekcję – i zapewni w ten sposób pośrednią ochronę przed chorobą zakaźną osobom nieszczepionym i tym, które nigdy wcześniej nie były zakażone.


Prof. Pollard dodał, że szczepionki mogą spowolnić proces przenoszenia wirusa, jednak biorąc pod uwagę rozprzestrzenianie się Delty, nie da się go całkowicie zatrzymać. Jego zdaniem kolejne warianty koronawirusa będą jeszcze skuteczniejsze w zarażaniu osób zaszczepionych. Eksperci podkreślają, że mimo iż dostępne szczepionki są bardzo skuteczne i chronią przed hospitalizacją, to nie powstrzymują one w pełni zaszczepionej osoby przed zakażeniem wirusem wywołującym COVID-19.


Dane z badania przeprowadzonego przez Imperial College London sugerują, że osoby w pełni zaszczepione w wieku od 18 do 64 lat mają około 49 proc. mniejsze ryzyko zakażenia w porównaniu z osobami nieszczepionymi. Naukowcy wskazują również, że osoby w pełni zaszczepione miały o połowę mniejsze prawdopodobieństwo uzyskania pozytywnego wyniku testu na COVID-19 po kontakcie z kimś, kto miał tę chorobę.


Tymczasem brytyjski minister zdrowia Sajid Javid poinformował, że od przyszłego miesiąca prawdopodobnie rozpoczną się szczepienia trzecia dawką dla najbardziej wrażliwych na zakażenie grup społecznych. W tym samym czasie ruszy szczepienie przeciw grypie. Prof. Pollard zakwestionował pomysł podawania dawek przypominających. Jego zdaniem najważniejsze teraz jest zapewnienie szczepionek wszystkim, którzy jeszcze ich nie otrzymali, a jak wiadomo- nierówności zdrowotne w tym względzie są bardzo wyraźne.


Równolegle toczy się dyskusja na temat szczepień dzieci. Prof. Pollard wyjaśnił, że jednym z najsilniejszych argumentów za szczepieniem tej grupy jest ochrona dorosłych. Jak do tej pory, osoby poniżej 16. roku życia mogą otrzymać szczepienie w Izraelu, Irlandii i USA. W Wielkiej Brytanii zalecone jest szczepienie wyłącznie narażonych dzieci w wieku od 12 do 15 lat oraz tych, które mieszkają z dorosłymi z grupy ryzyka. Niektórzy krytycy twierdzą, że bogate kraje o wysokim zasięgu szczepień dorosłych, takie jak Wielka Brytania, nie powinny gromadzić dawek dla dzieci, ale powinny przekazywać je biednym krajom, z których wiele praktycznie nie zaszczepiło żadnej z najbardziej zagrożonych populacji.


A jak wygląda sytuacja zakażeń w Polsce? W kraju mamy potwierdzone 404 przypadki wywołane mutacją Delta. Jak twierdzi szef resortu zdrowia, Adam Niedzielski, pozytywne wyniki testu na COVID-19 najczęściej uzyskują osoby przed 40. rokiem życia i nie w pełni zaszczepione. Polacy w wieku 60 plus, którzy otrzymali dwie dawki szczepionki, stanowią 20 proc. nowych zakażeń.

Źródło: The Guardian/MZ

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

Ministerstwo Zdrowia / Wielka Brytania / Adam Niedzielski / koronawirus / odporność stadna / szczepienia przeciw COVID-19 / mutacja Delta
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31