Katarzyna Pikulska: Pacjenci umierają w kolejkach. Jest chaos i dezorganizacja w ochronie zdrowia

Fot. Medexpress.TV
- Epidemia koronawirusa udowodniła, że pieniądze są marnotrawione na niekontrolowane zakupy sprzętu medycznego - powiedziała Medexpressowi Katarzyna Pikulska, przewodnicząca stowarzyszenia Porozumienie Chirurgów Skalpel.
Medexpress 2020-07-29 13:40

Już 8 sierpnia po raz kolejny lekarze, pielęgniarki i ratownicy zorganizują protest. Będą przypominali m.in. o problemach kadrowych, malejącej dostępności do świadczeń́, rosnących kolejkach.

- Chcemy zwiększenia finansowania ochrony zdrowia do co najmniej 6,8 proc. PKB. Politycy powinni zająć się krytyczną sytuacją. Epidemia koronawirusa udowodniła, że pieniądze są marnotrawione na niekontrolowane zakupy sprzętu medycznego - powiedziała Katarzyna Pikulska, przewodnicząca stowarzyszenia Porozumienie Chirurgów Skalpel.

Pikulska zaznaczyła, że sytuacja w ochronie zdrowia jest krytyczna. - Pacjenci nie mają dostępu do leczenia. Umierają w kolejkach. A wszystko dlatego, że jest chaos i dezorganizacja w ochronie zdrowia. Musimy walczyć o dostęp do leczenia. Domagamy się skrócenia kolejek i lepszej ochrony zdrowia - wyjaśniła.

Aktualnie pacjenci mają duży problem z dostaniem się do lekarza. Każdy szpital musi radzić sobie z tym problemem. Niektóre szpitale są pozamykane, inne działają tak jakby się nic nie działo albo „przepychają pacjentów do innych placówek”. W związku z tym kolejki w niektórych oddziałach wydłużają się nawet o 100 proc. - powiedziała Medexpressowi Agata Kirchniawy członek Porozumienia Chirurgów „Skalpel”.

- Pacjentów jest coraz więcej. Ich zapotrzebowanie na ochronę zdrowia zwiększyło się o 50 proc. Chorzy muszą sami sobie radzić sami. np. umawiać się na prywatne wizyty, za które trzeba zapłacić - dodała.

Zdaniem Agaty Kirchniawy trzeba postawić na jakość ochrony zdrowia. - W Polsce nie liczy się dobry lekarz, ale jakikolwiek lekarz. Podobnie jest z pielęgniarkami i innymi zawodami medycznymi. Chcemy dobrze leczyć pacjentów. Niestety nie mamy ku temu możliwości. Sytuacja ta doprowadzi do tego, że będzie coraz mniej lekarzy, bo nikomu nie będzie się chciało walczyć z beznadziejnym systemem - wyjaśniła.

Rząd w przepisach zawartych w „tarczy antykryzysowej 4.0” wprowadził zaostrzenie kodeksu karnego w punkcie 37 a, gdzie za nieumyślne kary medyk może pójść do więzienia. Kara nie będzie odbywać się w zawieszeniu. Medycy oczekują realnych działań, które będą prowadziły do zmiany tych przepisów.

PDF

Zobacz także