Firmy doradcze zarobiły na szpitalach miliardy. Korzyści dla pacjentów? Brak
Opublikowano 8 maja 2026 11:44
Z tego artykułu dowiesz się:
- Szpitale non-profit w USA wydały na doradztwo zarządzające ponad 7,8 mld dolarów, ale nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów w poprawie jakości opieki czy sytuacji finansowej. Analiza opublikowana w „JAMA” rzuca nowe światło na te ogromne wydatki.
- Pomimo rosnących wydatków na doradztwo, badanie wykazało brak znaczących różnic w wynikach między szpitalami korzystającymi z konsultantów a tymi, które tego nie robiły. Tylko w przypadku readmisji po udarze zauważono niewielki wzrost, co budzi pytania o efektywność takich inwestycji.
- Autorzy badania podkreślają potrzebę większej przejrzystości w wydatkach szpitali non-profit, które korzystają z ulg podatkowych, ale nie zawsze spełniają swoje zobowiązania wobec społeczności. To wyzwanie, które wymaga szerokiej debaty w sektorze ochrony zdrowia.
- Warto zrozumieć, że non-profit nie oznacza „darmowe” – szpitale te również generują zyski i zatrudniają wysoko opłacanych menedżerów, co rodzi pytania o ich rzeczywistą misję społeczną. Czy wydatki na doradztwo są zgodne z ich statutem i obietnicą działania na rzecz lokalnych społeczności?
Badanie prowadził zespół kierowany przez Josepha Dova Brucha z Uniwersytetu w Chicago. Objęto nim 2343 szpitale non-profit w USA. Spośród nich 306 placówek, które po raz pierwszy zawarły kontrakt z firmą doradztwa zarządczego w latach 2010–2022, porównano z grupą 513 podobnych szpitali bez takich kontraktów. Identyfikacji dokonano na podstawie formularzy podatkowych IRS Form 990, w których szpitale zobowiązane są ujawniać pięć największych zewnętrznych kontraktów przekraczających 100 tys. dolarów rocznie.
Średni koszt doradztwa zarządczego wyniósł 15,7 mln dolarów na placówkę. Łącznie dało to co najmniej 7,8 mld dolarów w analizowanym okresie. Po doliczeniu innych form konsultingu, w tym doradztwa HR i IT, całkowite wydatki sektora non-profit na usługi doradcze przekroczyły 25 mld dolarów. Z danych przytaczanych w badaniu wynika, że roczne nakłady na doradztwo zarządcze wzrosły niemal trzykrotnie - z 273,2 mln dolarów w 2009 r. do 732,9 mln dolarów w 2023 r. Najwięcej otrzymały Deloitte i Accenture - po ok. 1,2 mld dolarów.
Autorzy zastosowali metodę „stacked difference-in-differences” i oceniali m.in. przychody z opieki nad pacjentami, marże operacyjne, rezerwy gotówkowe, aktywa, poziom zatrudnienia i wynagrodzeń, wydatki na charity care i community benefits, a także wskaźniki jakości opieki: 30-dniowe readmisje i śmiertelność po zawale serca, zapaleniu płuc oraz udarze mózgu.
Wynik: badanie nie wykazało statystycznie istotnych, systematycznych różnic między szpitalami, które zatrudniły konsultantów, a podobnymi placówkami, które tego nie zrobiły. Jedynym istotnym statystycznie odchyleniem był niewielki wzrost 30-dniowych readmisji po udarze w szpitalach korzystających z doradztwa, ale autorzy zaznaczają, że ten wynik nie utrzymywał się we wszystkich wariantach analizy.
Badacze podkreślają ograniczenia analizy. Dane z Form 990 obejmują tylko największe kontrakty, więc mniejsze umowy i praca podwykonawców mogły zostać pominięte. Szerokie przedziały ufności mogły też maskować ewentualne pozytywne efekty. Nie było możliwe rozróżnienie skutków poszczególnych typów usług ani ocena rezultatów „miękkich”, takich jak zmiany kultury organizacyjnej, sprawności zarządzania czy jakości procesów wewnętrznych.
Pytanie o sens tych wydatków ma wymiar nie tylko ekonomiczny. Szpitale non-profit w USA korzystają z ulg podatkowych właśnie dlatego, że mają działać na rzecz społeczności lokalnych. Gdy miliardy dolarów trafiają do firm doradczych bez widocznej poprawy jakości opieki, autorzy i komentatorzy wskazują na potrzebę szerszej debaty oraz większej przejrzystości wydatków w ochronie zdrowia.
Warto przy tym doprecyzować, czym w USA są szpitale non-profit. Nie są to szpitale „darmowe” ani placówki, które nie mogą zarabiać. Non-profit oznacza przede wszystkim status prawny i podatkowy: taki szpital nie ma właścicieli ani akcjonariuszy, którym wypłaca zysk, a ewentualne nadwyżki powinien reinwestować w działalność placówki, infrastrukturę, personel, programy zdrowotne lub inne cele związane z misją publiczną. W zamian korzysta z preferencji podatkowych. Federalne przepisy wymagają od takich szpitali m.in. regularnej oceny potrzeb zdrowotnych lokalnej społeczności, polityki pomocy finansowej dla pacjentów oraz ograniczeń w naliczaniu opłat i windykacji wobec osób kwalifikujących się do wsparcia.
W praktyce non-profit nie znaczy jednak „poza rynkiem”. Pacjenci nadal dostają rachunki, szpitale negocjują ceny z ubezpieczycielami, zatrudniają wysoko opłacanych menedżerów i mogą generować duże nadwyżki. Różnica wobec szpitali for-profit polega na tym, że formalnie nie mogą wypłacać zysków prywatnym właścicielom. Według American Hospital Association szpitale non-profit stanowią większość amerykańskich community hospitals: w danych za rok finansowy 2024 było ich 2984 z 5121, czyli ok. 58 proc. To właśnie dlatego wydatki takich placówek na konsultantów budzą szczególne pytania: chodzi nie tylko o efektywność biznesową, ale też o to, czy instytucje korzystające z ulg podatkowych rzeczywiście wydają środki w sposób zgodny z obietnicą działania na rzecz społeczności.
Źródła: JAMA, PubMed, University of Chicago Medical Center, News-Medical, MedicalXpress, IRS, American Hospital Association.












